Pozycja materiału w rankingach:
W Słupsku zakończył się 45. Festiwal Pianistyki Polskiej. Był to tydzień obfitujący w wydarzenia artystyczne i niespodziewane wyzwania dla organizatorów. Program finałowego koncertu złożony został z dwóch koncertów fortepianowych M. Ravela.
- Dzisiaj zamykamy tygodniowe święto polskiej pianistyki w jej - od 45 lat stolicy - czyli w Słupsku - wprowadzał w nastrój finału Andrzej Zborowski. - Trzeba pamiętać o tym, że nie byłoby to możliwe, gdyby nie pasja i ofiarność słupskich działaczy kulturalnych, którzy ten festiwal stworzyli, tworzą i potrafią nadać mu rangę wydarzenia na miarę największych wydarzeń muzycznych w kraju. Od początku patronat nad nim sprawuje ministerstwo kultury, ale gdyby nie finansowe wsparcie władz miasta, województwa i wielu sponsorów, trudno byłoby myśleć o realizacji tego wielkiego przedsięwzięcia. A i tak - mam nadzieję, że nie zdradzę tajemnicy - jest festiwal organizowany za część tych kosztów, które pochłaniają inne krajowe i międzynarodowe festiwale. Również dlatego, że występujący artyści poczytują sobie za splendor zagranie właśnie tutaj, na tej scenie, która była miejscem popisów takich wirtuozów jak Witold Małcużyński, Halina Czerny-Stefańska, Krystian Zimerman, Rafał Blechacz - że wymienię pokoleniowo - i wielu innych.
Uhonorowany nagrodą S. Turczyk podkreślił, że traktuje ją jako formę wyróżnienia dla wielu współpracujących z nim osób, bez których ten festiwal nie odbywałby się w takich wymiarach i tak sprawnie. Po tej niezaplanowanej uroczystości, przyszła kolej na inne chwile, tym razem bardzo smutne. - Wczoraj dotarła do nas wiadomość o śmierci Reginy Smendzianki, wybitnej pianistki i pedagoga - poinformował Jan Popis. - Pierwszy raz gościła na festiwalu w 1968 roku, a ostatni przed jedenastoma laty. Uczcijmy jej pamięć chwilą ciszy.Zobacz także:
Artykuły
(76)
Galerie
(9)
Średnia ocen
(4.83)
Wiek: 58 | Miejscowość: Słupsk | Kraj: Polska
O mnie: "Nie tylko wpierw się najadłszy mandragor, Błądziły w limbach szalone kobiety, Nie tylko Dante i trzeźwy Pitagor – Byłem i ja tam… pamiętam, niestety!" (C.K. Norwid) Bywa, że pojawiam się i tutaj http://blog.gotowalniapism.eu/
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Mlody sluchasz estrady 18.09.2011 12:50
przede wszystkim chcialbym podkreslic, ze niestety ale wystep Pawla Kowalskiego byl raczej artystyczna i pianistyczna porazka...zadziwila mnie reakcja publicznosci i sztucznie przez Kowalskiego nakrecany aplauz. Wedlug mnie Rutkowski o kilka klas przewyzszal Kowalskiego...
Eurowizja 2012. Pierwszy półfinał za nami!
(odsłon: +893)