Pozycja materiału w rankingach:
Obecność Mateusza Borowiaka wśród festiwalowych solistów budziła zdziwienie wielu bywalców tej corocznej imprezy. Po jego recitalu nie mieli już żadnych wątpliwości co do tego, że ten pianista godny jest najznakomitszych sal koncertowych.
- Będziemy dzisiaj mieli do czynienia ze swoistymi reminiscencjami z ubiegłorocznego Konkursu Chopinowskiego w Warszawie - zapowiadał czwartkowy recital Jan Popis, dyrektor artystyczny 45 FPP w Słupsku. - To dowód na to, jak trudną do zdefiniowania jest sztuka i jak subiektywne oceny z nią się wiążą. Podczas wewnętrznych przesłuchań, kompletowania reprezentacji Polski na warszawski konkurs uznano, że umiejętności, interpretacje Chopina Mateusza Borowiaka nie predestynują go udziału. Pianista nie skorzystał z prawa do odwołania się od tej decyzji.
Awizowany wstępnie przez Mateusza Borowiaka program uległ zmianie. Miejsce trzech utworów ze suity fortepianowej "Iberia" Isaacka Albeniza (za najlepsze wykonanie utworów tego kompozytora pianista otrzymał nagrodę w Barcelonie) zajęła "Partita" Johana Sebastiana Bacha. Ona otworzyła recitalowy popis M. Borowiaka i dała asumpt do refleksji o perfekcji, żelaznej dyscyplinie formy poszczególnych jej części, kunsztownym pięknie dźwięku i subtelnej interpretacji wykonawcy. Jak się później miało okazać "fugowa" klamra recitalu została przemyślana i miała stanowić dodatkową wartość estetyczną. A napięcie i skala trudności tego koncertu rosły w miarę kolejnych utworów. Zobacz także:
Artykuły
(76)
Galerie
(9)
Średnia ocen
(4.83)
Wiek: 58 | Miejscowość: Słupsk | Kraj: Polska
O mnie: "Nie tylko wpierw się najadłszy mandragor, Błądziły w limbach szalone kobiety, Nie tylko Dante i trzeźwy Pitagor – Byłem i ja tam… pamiętam, niestety!" (C.K. Norwid) Bywa, że pojawiam się i tutaj http://blog.gotowalniapism.eu/
Ostatnie artykuły autora:
Eurowizja 2012. Pierwszy półfinał za nami!
(odsłon: +893)