Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

6789 miejsce

45 lat zespołu Sławomira Łosowskiego

KOMBI – autorski zespół Sławomira Łosowskiego, mistrza elektronicznych brzmień i twórcy hitów: "Słodkiego miłego życia", "Kochać cię za późno", "Za ciosem cios", "Przytul mnie", "Taniec w słońcu", "Bez ograniczeń energii", "Nietykalni" itd.

KOMBI / Fot. kombi.plZespół założony został w 1969 roku i najpierw występował pod nazwą AKCENTY, następnie KOMBI (od 1976) , a obecnie KOMBI Łosowski. Zespół ma swój rozpoznawalny styl i brzmienie. W latach 90. działalność KOMBI została przez Łosowskiego zawieszona z przyczyn rodzinnych, a w 2004 r. przywrócona. Zespół – od 2005 r. z nowym wokalistą Zbyszkiem Filem – wykonuje na koncertach swoje największe przeboje, a lider gra na słynnych modyfikowanych przez siebie analogowych syntezatorach i samplerach. Dzisiejsze koncerty zespołu to energetyczne i świetnie brzmiące widowiska, którym towarzyszy efektowna gra świateł, największych w Polsce laserów i pirotechniki. Koncerty te dają publiczności w oryginale utwory i brzmienie legendarnego KOMBI z lat 80., nieudolnie podrabiane przez innych wykonawców. Twórcą brzmienia KOMBI jest Sławomir Łosowski.

Czy zachowały się jakieś nagrania Akcentów? Można gdzieś posłuchać?
- Mam kilka archiwalnych utworów nagranych na setkę. Jakość nie jest delikatnie mówiąc najlepsza i są nagraniami mono. Trzy z nich znajdą się na bonusowym krążku CD w albumie KOMBI - Łosowski live który wkrótce wyda MTJ.

A te pozostałe które się na krążku nie znajdą może chociaż do odsłuchu na stronie? Takie mono, tylko odszumowane?
- Niestety utwory te będą tylko na bonusowym cd dołączonym do albumu live.

Czy to prawda, że został kiedyś nagrany utwór z Hanną Banaszek "Sen o wodzie"? Z tekstu na CD Kombi z serii "Złota kolekcja" jest taka informacja.
- Być może mam gdzieś na taśmie "Sen o wodzie" ale to wcale nie jest pewne. Niestety w najbliższej (i dalszej) przyszłości nie przewiduję bym został badaczem mojego archiwum taśmowego tym bardziej że nie mam magnetofonu a przede wszystkim czasu aby tym się zająć.

KOMBI / Fot. kombi.plNa Wikipedii widnieje informacja, że Tomek Łosowski kończył Szkołę Muzyczną w klasie fortepianu, zaś na Waszej stronie www widnieje info o klasie perkusji. No to jak to jest?
- Tomek ukończył średnią szkołę muz. na perkusji. A pytanie "No to jak to jest" jest jak najbardziej na czasie gdyż Wikipedia jest miejscem gdzie zamieszczone informacje należy przyjmować z dużym przymrużeniem oka. Szczególnie jeśli chodzi o żyjące jeszcze osoby figurujące w jej zasobach. Bo o Koperniku czy Heweliuszu ustalają co wiedzą o nich historycy. A żyjących nikt nie pyta tylko wrzuca tam często bzdury na ich temat. I przez to powstaje jakiś półprawdziwy dziwoląg a nie rzetelna informacja. Konkretnie w przypadku haseł Sławomir Łosowski czy Kombi jest na Wikipedii mnóstwo nieprawdziwych informacji czy wprost kłamstw. Staraj się więc czerpać informacje o KOMBI lub personalnie o mnie czy Tomku z zasobów na naszych stronach a nie z Wikipedii.

Jakiego programu używa pan do obsługi koncertów jeżeli takiego używa. Chodzi o odpalanie Wav na koncercie oraz jakiego komputera używa.
- Nie używam komputera na koncertach. Clock dla perkusisty, synt-basy, tła, chórki i nagrane el-przeszkadzajki odpalam z wielośladu cyfrowego Fostexa. Używam go także dlatego że produkuje on kod czasowy potrzebny do sterowania laserów i sztucznych ogni.

Wielokrotnie wspominał pan o przeróbkach swoich instrumentów. Na czym konkretnie polegały i jak daleko idące były to zmiany? Może trochę więcej szczegółów np na temat Propheta 5? Kwestia oprogramowania do zagrania koncertu też mnie ciekawi, choć wiem, że tego artyści dość dobrze strzegą (patrz np. Schiller).
- W dużym skrócie: Przeróbki umożliwiły mi znaczny wpływ na kształtowanie brzmienia, artykulacji, modulacji itd. w trakcie grania solówek i nie tylko. Co do kwestii technicznych z tym związanych to staram się nimi nie chwalić publicznie. Gdybym używał programu na koncertach (może w przyszłości) to zapewne będzie to Pro tools.

Album "Nowy Rozdział" nagrany został również w wersjach anglojęzycznych. Różnica nie polega jednak tylko na języku. Zostały nagrane nowe inne aranżacje. "Kochać cię za późno" czyli "Be with you to late" zostało wydane na LP. "Midem '85". Pozostałe nigdy się nie ukazały chociaż były prezentowane. Pamiętam wieczorną audycję w pr. 1 PR w latach '80-tych i "Słodkiego miłego życia" czyli "Sweet life". "Karty śmierci" czyli "Silver knave" były równie niesamowite. Czy jest szansa żeby je jeszcze kiedyś usłyszeć? Czy były nagrane wszystkie utwory w z tej płyty czy tylko te trzy?
- Wersje się różniły głównie w wokalach i miksie ale nie było nowych aranżacji. Doszły chórki i wokale po angielsku i kto inny to zmiksował. To wszystko. Mam to na taśmach. I chyba na taśmach pozostanie do końca świata.

Wśród wczesnych utworów Kombi jest wymieniana "Beczka z prochem". Niestety jedyne nagranie jest z Rockowiska '80 a więc koncertowe i fatalnej jakości. Cały koncert jest znakomity, ale właśnie tak złej jakości. Czy istnieje nagranie studyjne tego utworu? Czy można go gdziekolwiek posłuchać? Czy ktokolwiek posiada lepszej jakości koncert Kombi na Rockowisku '80?
- Nie ma nagrań z Rockowiska bo nikt tego profesjonalnie nie nagrywał. Natomiast mam nagrania z lat 80-82 z innych koncertów. Na kasetach i kilka na taśmie amatorskiego magnetofonu. Na razie nie mam czasu zajmować się archeologią w moim archiwum więc te nagrania szybko nie ujrzą światła dziennego.

KOMBI / Fot. kombi.plJak wspomina pan swoje pierwsze wydawnictwa na taśmach magnetofonowych? Czy była to tańsza alternatywa dla czarnych płyt czy standard który obowiązywał w tamtym czasie? Pozostał jakiś sentyment do takiego nośnika?
- To była handlowa akcja wydawcy który z powodu niewydolności tłoczni (chyba jedynej nad Wisłą) w Pionkach robił tego typu wydawnictwa aby choć na taśmach wydawać muzykę. Nie wiem jak liczne tytuły zostały w PRL tak wydane. Traktowałem wtedy takie rozwiązanie jako "dobre i to". Jeśli pozostał mi sentyment to rzecz jasna do płyt a nie do taśm.

Czy zachowało się nagranie tv W Studio 2?
- Trudno mi powiedzieć czy się zachowało. To własność TVP.

Czy jest gdzieś możliwość zobaczenia klipów do numerów "Karty śmierci" i "Kochać cię za późno", "Salonu Piękności"?
- Jeśli taśmy istnieją to są w TVP. Właścicielami tych klipów jest TVP. Zapewne trzeba się z nimi kontaktować.

Czy planuje pan wydawanie nagrań archiwalnych Ile można lat słuchać wkoło The Best of...
- Zacznijmy od tego że ja sam nic nie wydaję. A udzielam licencji wydawcom którzy się do mnie zwracają jedynie na materiały które sam kiedyś wyprodukowałem. Czyli począwszy od 1986r. Wcześniejsze archiwalne nagrania są własnością różnych podmiotów i to od nich zależy czy coś wydają czy nie.

Czy może upublicznić pan archiwalne zdjęcia zespołu Kombi?
- Nie jest takie proste wstawianie fotek bo możemy wstawić tylko te na które mamy zgodę autora lub jest to amatorskie zdjęcie któregoś z przyjaciół zespołu. Pomyślimy o tym aby kilka fotek się znalazło.

Przez wiele lat że do generowanie dźwięku, dźwięków, wykorzystywał pan Commodore C64. Jednak służył on jedynie jako sekwencer midi. Szkoda, bo komoda potrafi niezłe dźwięki wygenerować.
- Tak, używałem Commodore tylko jako sequencer.

Jesteśmy głodni muzyki Kombi z lat 1976-1980
- Były reedycje płyt KOMBI z tego okresu. Pewnie są gdzieś do dostania. I znów wyjaśniam że nie mam wpływu na politykę wydawniczą poszczególnych wydawców. Za to na mającym sie wkróce ukazać albumie LIVE na bonusowym krążku będą nieznane 3 utwory z roku 1973 jeden z 1978 i jeden z 1982. To baaaaaaaardzo stare nagrania.

KOMBI / Fot. kombi.plCzy jest szansa by na Pana koncertach pojawiły się utwory: "Cyfrowa Gra" i "Błękitny Pejzaż"?
- Wybór utworów na koncerty układany jest pod kątem większości słuchaczy. Trudno nam spełniać wszystkie indywidualne prośby. Pewnie to rozumiesz. Koncert z reguły trwa 90 minut bez bisów. Ponad połowa koncertu to żelazny repertuar hitów i jest nie do ruszenia. Wszak dla fanów KOMBI trudno nie grać tych najważniejszych utworów. A przecież my gramy też kilka utworów z najnowszych dziejów. Myślę że jest szansa iż na plenerowych koncertach w przyszłym roku "Cyfrową grę" na bis czasem zagramy.

Zespół pojechał też do Londynu i nagrał tam kilka znanych już utworów w nowych wersjach. Jakie to były utwory? Czy jest szansa na wydanie tego?
- Teraz nie mogę precyzyjnie z głowy sypać tytułami, które utwory były zrobione w wersjach angielskich. Ale nie były to nowe wersje w warstwie instrumentalnej a tylko nagrane angielskie wokale. Wiadomo, że mniej istotne informacje dotyczące nagrań zostały tylko zasygnalizowane w historii na jakimś poziomie ogólności. Z tego co pamiętam angielskie wersje utworów wydanych na płytach w Polsce były miksowane w Anglii a wokal chyba nagrany w Polsce. Będę to sprawdzał i ewentualnie doprecyzujemy ten fragment historii. Co do wydawania utworów które nie ukazały się na płytach. Jeszcze raz wyjaśnię że udzielam licencji dla wydawców na wydanie tylko tych utworów których jestem sam producentem. Utwory z pierwszych płyt i nagrywane poza Polską mają swoich właścicieli nagrań. I tylko oni wydają reedycje lub jakieś składanki.

Czy będzie koncert w Krakowie. Będzie może szansa na to?
- Chętnie byśmy zagrali w Krakowie. Ale póki co nie było z Krakowa rozsądnych propozycji koncertowych. Odsyłam Ciebie do instytucji i firm które na terenie tego grodu organizują koncerty. Tylko one mają takie możliwości.

KOMBI / Fot. kombi.plKiedy będzie nowy album? Ile będzie na nim utworów?
- W listopadzie będzie w sprzedaży album LIVE na którym będzie 16 utworów zarejestrowanych na koncercie. Wśród nich zarówno największe hity KOMBI ze "Słodkiego miłego życia" na czele oraz utwory z dziejów najnowszych choćby takie jak Pekin czy Biała perła. Wszystko to absolutny live. Nie podmieniono ani jednej nuty. Sam jestem zdumiony jak świetnie Zbyszek zaśpiewał a Tomek zagrał. Nie wyrównywałem moich solówek w których czasem jakieś dźwięki zagrałem lekko nierówno aby zostawić wszystko jak było. Skupiłem się na brzmieniu i proporcjach bo to na koncercie świetnie robi Krzysiu nasz akustyk a ja musiałem zrobić to w studiu. Użyłem tych samych urządzeń efektownych jakie używaliśmy na koncercie czyli m. innymi Lexicon300 i Voice one. Miksowałem z braku czasu baaaaardzo długo ten materiał. Miałem trochę problemów z dźwiękiem mikrofonów które skierowane były na publiczność. Źle się to nagrało i nie mogłem w miksie za bardzo ich wykorzystać bo nie stwarzało to wrażenia koncertu a raczej brudziło dźwięk. Dlatego "wypuszczałem" nagraną publiczność zazwyczaj tylko na początku i w końcu utworów.Do albumu z okazji 45 lecia zespołu dołączona będzie płytka bonusowa p.t. DROGĄ CZASU z 9 utworami wśród których 5 archiwalnych nigdy nie zostało wydanych na żadnej płycie. Będą tam nagrania zrealizowane od 1973 do 2011. Będzie jeszcze jeden bonus KAMERĄ FANÓW czyli DVD z w/w koncertu zrealizowane kamerami naszych przyjaciół. Pięć "kombiowych" piosenek z tego dvd jest już dostępnych na You Tube (wejście także poprzez stronę KOMBI - zakładka MUZYKA/pod-zakładka WIDEOKLIPY).

Na koncercie gościnnie pojawił się saksofon. Czy planuje pan rozszerzenie brzmienia o gitarę elektryczną?
- Na razie gramy w trio. Ale mam plany rozszerzenia składu. Są też dobrzy kandydaci. Zależą one jednak od wielu okoliczności. Rzecz jednak nie w ilości muzyków a w ich jakości.

KOMBI / Fot. kombi.plJak wygląda proces komponowania. Czy siada pan jak Chopin do klawiszy słuchając uprzednio przyrody? Co pana inspiruje?
- W komponowaniu utworów czyli w generalnie w melodyce i harmonii inspiruje mnie wszystko co gra mi w duszy. Po prostu lubię wygrywać takie a nie inne melodie i one są dla mnie bardzo bliskie. Przyroda raczej nie. Bardziej inspiruje mnie człowiek i wszystko co za tym się kryje czyli miłość, kultura, wiara itd. A w aranżacjach i ubieraniu moich utworów w instrumenty czasem zainspirowała mnie gra lub brzmienie wybitnych muzyków i zespołów ze świata. Np. J. Zawinul-a, G. Duke-a czy zespołu New Musik (co słychać w aranżacji klawiszy do "Słodkiego miłego życia"). Już korzystanie z niektórych instrumentów o bardzo określonych brzmieniach narzucało pewne inspiracje bo posługiwali się nimi światowi muzycy. W latach 80. były to z pewnością bębny Simmons i syntezator Prophet-5. Bo cokolwiek by się nie zagrało nawet "Wlazł kotek na płotek" to brzmienie było łatwo identyfikowalne. To tyle o inspiracjach.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.