Facebook Google+ Twitter

4 czerwca w Chinach

Dziś przypada 20. rocznica zwycięstwa Solidarności. W Chinach data 4 czerwca przywołuje w pamięci obywateli inne, mniej chwalebne wydarzenia.

Wang Weilin, "Nieznany Buntownik" na placu Tiananmen / Fot. PAP/Jeff Widener20 lat temu w Pekinie między 15 kwietnia a 4 czerwca odbywały się demonstracje i protesty chińskich studentów i robotników. Zaczęło się od pokojowej manifestacji ku czci Hu Yaobanga, przychylnego reformom sekretarza generalnego Komunistycznej Partii Chin. W kolejnych dniach coraz więcej osób zbierało się na placu Tiananmen. Protestujący żądali demokratyzacji życia publicznego, wprowadzenia reform, walki z korupcją. Kulminacja nastąpiła nocą 4 czerwca 1989. Na plac wjechały czołgi i otworzyły ogień do demonstrantów. Później władze w Pekinie oświadczyły, że to studenci zaatakowali wojsko. Na placu Tiananmen, wg różnych źródeł zginęło od 2,5 do 5 tys. osób, dwa razy tyle zostało rannych.

Chińskie władze do dziś nie chcą wziąć na siebie odpowiedzialności za masakrę. Do tej pory (mimo protestów organizacji międzynarodowych) nie doszło do przeprowadzenia otwartego, jawnego śledztwa w sprawie krwawego końca manifestacji. Z obawy przed kolejnymi protestami tłumione są wszelkie głosy sprzeczne z oficjalnym stanowiskiem rządu. Amnesty International donosi o coraz częstszych atakach na działaczy broniący praw człowieka. Wojsko i policja udaremniają wszelkie próby oddania hołdu ofiarom.

Z okazji 20. rocznicy tych wydarzeń polskie oddziały Amnesty International zorganizowały akcje pod hasłem "Tiananmen 1989 – pamiętamy". W Poznaniu, Lublinie, Warszawie i Wrocławiu odbędą się happeningi. Zbierane będą podpisy pod petycjami w obronie osób prześladowanych w Chinach (m.in. wniosek o uwolnienie Gao Zhishenga – aresztowanego niedawno obrońcy praw człowieka). Pod chińską ambasadą w Warszawie od godziny 22. przez całą noc będą składane znicze i kwiaty. Jutro podpisane petycje zostaną przekazane ambasadorowi. – Sprawa Tiananmen jest tematem tabu w Chinach, nasze petycje są przyjmowane, ale nie wiemy co potem się z nimi dzieje, jednak nasze akcje są kierowane przede wszystkim do obywateli. Musimy przypominać ludziom co stało się 20 lat temu – mówi Aleksandra Minkiewicz, rzeczniczka prasowa Amnesty International Polska.

Więcej informacji o akcjach na stronach Amnesty International

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.