Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

37744 miejsce

4. dzień igrzysk: Polacy poza podium, choć było blisko

Kajakarz Krzysztof Bieryt oraz judoka Robert Krawczyk zmarnowali okazję do zdobycia medalu. Wszyscy polscy pływacy, oprócz tych, którzy wystartowali w sztafecie, wystąpią w następnych rundach.

Kolejne złoto Phelpsa. Polacy (nie wszyscy) popłyną dalej

Phelps / Fot. EPA/PATRICK B. KRAEMERAmerykanin Michael Phelps po raz trzeci stanął na najwyższym stopniu podium na tegorocznych igrzyskach olimpijskich w Pekinie. Z przewagą prawie dwóch sekund wygrał wyścig na 200 metrów kraulem, bijąc swój dotychczasowy rekord świata.

Poprzedni najlepszy wynik w historii wynosił 1.43,86 i został ustanowiony na mistrzostwach świata w Melbourne. Dziś Phelps dopłynął na metę z czasem 1.42,96 pokazując, że jest w stanie zdobyć w Pekinie osiem krążków z najcenniejszego kruszcu. Razem z kolegami z reprezentacji wygrał wczoraj finał sztafet 4x100 stylem dowolnym, a jeszcze wcześniej wyścig na 400 metrów stylem zmiennym. Rekord świata został pobity za każdym razem.

Od samego początku dzisiejszego biegu finałowego Amerykanin prowadził. Na pierwszym nawrocie miał przewagę 0,44 sekundy nad Szwajcarem Dominikiem Meichtry (ostatecznie szósty), który po 100 metrach spadł na trzecią pozycję. Wyprzedził go reprezentant Korei Południowej Taehwan Park, który na mecie był drugi, choć przed ostatnią długością basenu znajdował się na trzeciej lokacie za rodakiem Phelpsa Peterem Vanderkaayem.

Przewaga zwycięzcy (1,89 sekundy) nad drugim Koreańczykiem pokazuje, gdzie obecnie znajduje się Phelps, a gdzie jest świat. Jeśli tak dalej pójdzie, to Amerykanin będzie pierwszym człowiekiem, który zdobył dziesięć złotych medali olimpijskich. Okazję do pobicia kolejnego rekordu będzie miał już jutro w finale 200 metrów motylkiem.

Oprócz najlepszego wyniku w historii Phelpsa doszło do kolejnego kapitalnego rezultatu. Kolejny jego rodak, Aaron Peirsol, pobił swój rekord świata na 100 metrów stylem grzbietowym. Obecnie wynosi on 52,54.

Paweł Korzeniowski / Fot. PAP/EPA/Patrick B. KraemerW porannej sesji pływackiej Katarzyna Baranowska oraz Paweł Korzeniowski zakwalifikowali się do finałów. Nasza reprezentantka weszła do najlepszej ósemki na 200 metrów stylem zmiennym z siódmym czasem (2.12,13). Korzeniowski w swoim wyścigu na 200 metrów style motylkowym był czwarty, notując ósmy czas półfinałów (1.55,35). Finał Baranowskiej rozpocznie się jutro o godz. 5.09 czasu polskiego, natomiast zawodnik AZS AWF Warszawa popłynie tego samego dnia, ale wcześniej, o godz. 4.18.

Otylia Jędrzejczak / Fot. PAP/EPA Jacek KostrzewskiOtylia Jędrzejczak na 200 metrów motylkiem była trzecia w swoim wyścigu eliminacyjnym. Czas 2.06,91 dał jej piąte miejsce w kwalifikacjach. Polka była czwarta na pierwszym nawrocie i dopiero przed ostatnią długością basenu wysunęła się na prowadzenie. Popularna "Oti" mądrze gospodarowała swoimi siłami, nie przemęczając się zbytnio w eliminacjach. Dopłynęła na metę jako trzecia, lecz bez problemu uzyskała kwalifikację do półfinału. Najlepsza ze wszystkich pływaczek występujących w eliminacjach na tym dystansie była Chinka Zige Liu. Zanotowała czas 2.06,46. Finał 14 sierpnia o godz. 4.29.

W wieczornej sesji w Wodnym Sześcianie obok Jędrzejczak zaprezentowała się polska sztafeta 4x200 metrów stylem dowolnym. Czwórka w składzie Łukasz Gąsior, Michał Rokicki, Łukasz Wójt oraz Przemysław Stańczyk uzyskała 14. czas eliminacji, który oczywiście nie zapewnił awansu do finału.

Niewykorzystana druga szansa

Robert Krawczyk, nasz judoka w kategorii do 81 kilogramów, wygrał pierwszą dzisiejszą walkę z reprezentantem Republiki Południowej Afryki Matthewem Jago. W kolejnej rundzie jego przeciwnikiem był późniejszy srebrny medalista Koreańczyk Jaebum Kim. Krawczyk okazał się gorszy od przeciwnika, lecz dzięki jego dobrym wynikom, wystąpił w repesażach. Dotarł do ich finału, w którym przegrał przez ippon z Mongołem Nyamkhuu Damdinsurenem. Zawodnicy nie spieszyli się z wykonaniem punktowanej akcji, lecz na około dwie minuty przed końcem walki przeciwnik Polaka zaliczył yuko. Krawczyk w samej końcówce postawił wszystko na jedną kartę, co pomogło Mongołowi na wykonanie kończącego chwytu. Ewentualne zwycięstwo Krawczyka dałoby mu przepustkę do potyczki o brązowy medal.

Wioślarze w finale

Nasza ósemka / Fot. PAP/EPA/ROLAND WEIHRAUCHRepesaże okazały się szczęśliwe dla naszej wioślarskiej ósemki, która po emocjonującej końcówce znalazła się na czwartym miejscu, niemal jednocześnie wpływając na metę z Chińczykami. Lokata Polaków dała im przepustkę do finału A, który zostanie rozegrany 17 sierpnia o godz. 11.30 czasu polskiego.

Było blisko medalu w kajakarstwie górskim

Reprezentant Polski w C1, Krzysztof Bieryt, na mecie w półfinale zanotował czas 90,08, tracąc 1,16 sekundy do prowadzącego po tej rundzie Słowaka Michala Martikana. W walce o medal sumowano czasy półfinałowe i finałowe, co dawało nam nadzieję na medal. Niestety w finale Polak popłynął gorzej niż we wcześniejszej rundzie, dostał osiem punktów karnych i ostatecznie uplasował się na ósmej pozycji.

Na tym samym miejscu znalazł się Dariusz Popiela w finale K1.

Polacy o wiele lepsi od Egipcjan

Podopieczni Raula Lozano bez problemów wygrali z reprezentacją Egiptu, która jedynie w pierwszym secie nawiązała walkę z biało-czerwonymi, lecz ostatecznie przegrała do 21. W kolejnych odsłonach Polacy pokazali, że są tworzą bardziej doświadczoną drużynę oraz posiadają większe umiejętności niż siatkarze z Egiptu. Wygrana w drugiej partii do 18 i nokaut do 10 idealnie świadczą o przebiegu spotkania, które trwało 65 minut i zakończyło się wynikiem 3:0.

Kolejny mecz Polacy rozegrają w czwartek z Serbami. Początek o 8.30 czasu polskiego.

Pięć bramek przewagi nie dało zwycięstwa

Polscy piłkarze ręczni ulegli reprezentacji Hiszpanii 29:30, choć pod koniec spotkania prowadzili różnicą pięciu goli. Przeczytaj relację ze spotkania.

Radwańska pokonana podwójnie

Jedna z naszych nadziei medalowych pożegnała się z tenisowym turniejem olimpijskim już w 1/16 finału. Dziewiąta w rankingu WTA Agnieszka Radwańska przegrała z Włoszką Francescą Schavione 6:3, 7:6. Polka doznała kolejnej porażki wieczorem czasu chińskiego. Debel Marta Domachowska/Agnieszka Radwańska poległ 6:3, 6:2 z siostrami Aloną i Kateriną Bondarenko, pochodzącymi z Ukrainy.

Na szczęście nasz debel Mariusz Fyrstenberg/Marcin Matkowski w dwóch setach (6:3, 6:4) uporał się z chińską parą Xinyuan Yu/Shaoxuan Zeng. W drugiej rundzie Polacy zagrają ze zwycięzcami starcia Pavel Vizner/Martin Damm (obczaj Czechy) - Novak Djoković/Nenad Zimonjić (obaj Serbia).

Kobiecy debel Klaudia Jans/Alicja Rosolska nie miał szans na pokonanie Amerykanek Lindsay Davenport/Liezel Huber. Nasze rodaczki przegrały 2:6, 1:6.

Inne starty Polaków

Z dobrej strony w turnieju badmintona pokazał się mikst Nadieżda Kostiuczyk/Robert Mateusiak, który pokonał parę z Seszeli Julietta Ah-Wan/Georgie Cupidon. Pierwszy set stał pod dominacją Polaków. Wygrali go 21:9. Natomiast w drugiej partii egzotyczni przeciwnicy podjęli walkę, lecz ostatecznie przegrali do 19. Mateusiak wystartował także w męskim deblu, tworząc parę z Michałem Łogoszem, w pierwszym meczu pokonując 21:13, 21:16 Australijczyków Rossa Smitha i Glenna Warfe'a.

Niestety po trzysetowym boju w męskim turnieju badmintona odpadł Przemysław Wacha. Chińczyk Chunlai Bao okazał się zbyt wymagający dla Polaka, który w dwóch przegranych setach (do 11 i 13) odstawał poziomem od rywala.

Po wczorajszej słabej postawie naszych florecistek, przyszedł czas na męskiego przedstawiciela szabli. Marcin Koniusz poległ 15:7 w 1/16 finału z Niemcem Nicolasem Limbachem.

Nasz pięściarz Rafał Kaczor po pierwszej konfrontacji pożegnał się z rywalizacją w kategorii do 51 kilogramów. Wynik 14:5 z Kazachem Miratem Sarsembayevem mówi wszystko.

Z turnieju łuczniczego odpadły dwie nasze reprezentantki. Justyna Mospinek przegrała dwoma punktami (101:103) z Japonką Sayoko Kitabatake. Natomiast Iwona Marcinkiewicz o jedno oczko była gorsza od Rosjanki Natalii Erdiniyevey. W popołudniowej sesji z Dunką Louise Laursen zmierzyła się Małgorzata Ćwienczek. Polka uporała się w pierwszej rundzie z tą przeciwniczką, lecz w kolejnej już przegrała 110:109 z Meksykanką Marianą Avitią.

W konkurencji pistoletu dowolnego Wojciech Knapik był dopiero na 39. miejscu. Życiówka Polaka wynosi 560 punktów (na 600 możliwych), gdyby ją pobił, znalazłby się w finale, do którego zakwalifikowało się najlepszych ośmiu zawodników. Stawkę tej ósemki zamknął Serb Damir Mikec, który zdobył 559 punktów.

Bez zmian

W sumie nie ma co się dziwić wynikom Polaków. Żaden z naszych rodaków (może oprócz Radwańskiej) nie był murowanym kandydatem do medalu. Najbardziej szkoda przegranej piłkarzy ręcznych, którzy pod koniec spotkania prowadzili aż pięcioma punktami, by w kilka minut roztrwonić tą przewagę i ostatecznie polec 29:30. Na szczęście ta porażka nie oznacza braku awansu do ćwierćfinału, do którego awansują po cztery drużyny z obu grup. Biało-czerwoni obecnie znajdują się na trzecim miejscu (na sześć zespołów) w tabeli grupy A, czekają na nich jeszcze mecze z Brazylią, Chorwacją, a na zakończenie fazy grupowej Francją.

W tabeli medalowej nadal prowadzą Chińczycy, którzy dotychczas zdobyli najwięcej, bo aż 13 złotych krążków. Na drugim miejscu plasują się Stany Zjednoczone z siedmioma medalami z najcenniejszego kruszcu, trzeci są reprezentanci Korei Południowej z dorobkiem pięciu olimpijskich zwycięstw.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

pamiętam jak 4 lata temu przy porażkach mówili - zaprocentuje w Pekinie...dzisiaj mówią o procentach w Londynie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja dodam Annę Jesień - gdyż; Pieczonkina nie startuje, ma problemy z sercem. Rawlinson kontuzja. To mistrzyni i wicemistrzyni świata. Polka była czwarta...więc liczę na nią.
W lekkiej mogą być niespodzianki - Majewski albo sztafeta M 4 x 400. Może młot. Będzie dobrze.

Ja też tradycyjnie liczę na pięciobój nowoczesny, jednocześnie ubolewając, że nie startuje Dziadura i z braku sztafet.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Medale będą :) Muszą być, obok tych, co Milan wymienił, to jeszcze liczę na:
Monikę Pyrek - powalczy o srebro,
Kusznierewicz i Życki - powinno być złoto, ale bym się ucieszył z obojętnie jakiego medalu,
Mateusz Sawrymowicz - powinien powalczyć, może nawet o złoto,
Marek Twardowski - będzie w pierwszej piątce, a może nawet ze złotem,
Drużyna florecistek - finał to minimum,
Marek Plawgo - złoto jest marzeniem, ale wystarczyłby brąz.

(+) cały dzień zmarnowany na IO w Twoim wykonaniu, więc się należy :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

No Paulina Bzeźna była miłą niespodzianką. Ale też Małgorzata Sagun - Lewandowska piąta w strzelectwie ). To 4 dzień, jeszcze wiele przed nami:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pewnie, że będą dorzuce jeszcze Blanika, który medal zdobędzie na 99 % i ma duże szanse na złoto tyle, że to są pewniacy. Nie ma żadnych nowych twarzy, niespodzianek w polskiej ekipie, za wyjątkiem tej co zajęła 8. miejsce w kolarstwie, nie pamiętam jak się nazywa... :) Gdzie ludzie pokroju Skolimowskiej i Ziółkowsikego?...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bez paniki. Medal będzie. Choćby czwórka podwójna bez sternika, albo Kołecki i Dołęga. To kwesta czasu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przez lata przyzwyczajono Polaków że - w lato Otylka, a w zimie Adaś. Teraz, kiedy obydwoje nie trafiają z formą na najważniejsze zawody wyszło na wierzch, że tak naprawdę u nas nie szkoli się zawodników na najwyższym poziomie w niemal żadnej dyscyplinie ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

czy jak mu tam... Medali nie ma więc i tak o nim zapomniimy. Ludzie proponuje byśmy przestali opisywać starty Polaków, bo te są w 99% totalnymi klęskami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

i Krawczwyka...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chyba z tych 9-12 medali, które mieliśmy zdobyć, sukcesem będzie srebro lub brąz Pyrek...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.