Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

927 miejsce

500 euro. Niewygodny banknot, ktory umiłowali sobie... przestępcy

Dlaczego 500 euro jest niewygodnym banknotem? Niewielu posiada lub choćby oglądało "pięćsetkę". Europejski Bank Centralny chciałby wycofać te fioletowo-różowe papierki, gdyż znakomita większość ich posiadaczy to... przestępcy.

Europejski Bank Centralny czy brytyjska Agencja ds. Zwalczania Poważnej Przestępczości Zorganizowanej (SOCA) przyznają, że banknot o nominale 500 euro jest koszmarem, który umiłowali najróżniejsi przestępcy. Oszustwa podatkowe, pranie brudnych pieniędzy lub handel bronią znajdują oparcie i umocowanie prawne za sprawą spornego banknotu. Deutsche Welle cytuje znanego ekonomistę prof. Rudolfa Hickela (Uniwersytet w Bremie), który mówiąc o "pewnej naiwności" twórców waluty europejskiej zaświadcza: "Nie przewidziano, co może się stać z tymi fioletowo-różowymi banknotami".

Problem nad "pięćsetką" nie jest bolączką ostatnich dni. Kłopotliwy banknot spotkał się ze swoistą krytyką już wcześniej. Presseurope gościł w 2010 roku na swojej stronie artykuł hiszpańsko-katalońskiego dziennika La Vanguardia, gdzie pisano o fioletowo-różowej zmorze policjantów i bankowców: "(...) pięćset osób z najuboższych regionów świata mogłoby przeżyć cały dzień, gdyby rozmieniły jeden z tych banknotów na pięćset monet o nominale jednego euro i podzieliły się nimi po równo." Tekst Manuela Estapé Tousa pod tytułem "Nic nie pierze tak, jak 500 euro" przedstawiał mroczną wizję korzyści, jakiej przysporzyli przestępcy europejskiej unii monetarnej. Złą sławą okryty banknot wpływa wydatnie na czynniki stabilizujące równowagę finansową krajów Unii. Duży udział w tym mają wspomniani złoczyńcy, którzy prowadzą swoje ciemne interesy, rozliczając się w euro nie tylko między sobą. Europejska waluta ze sztandarową "pięćsetką" jest konkurencyjna dla ulubionej dotychczas przez przeróżnych mafijnych bossów i gangsterów amerykańskiej studolarówki. Przemawia za tym nawet fakt natury praktycznej. Milion dolarów w setkach jest kapitałem, którego wymierność można określić, ważąc banknoty. Będzie tego jakieś dziesięć kilo, ale równowartość miliona dolarów w banknotach 500 euro to już zaledwie około dwóch kilogramów. O wiele łatwiej rozliczać się czy obracać Banknot 500 euro. Luis Javier Modino Martinez wikipedia.en/CC3.0 / Fot. Luis Javier Modino Martinez banknotami, których wartość nominalna zawiera się w stosunkowo niewielkiej objętości. Co prawda, "Deutsche Welle" w swoim najnowszym artykule "500 euro - banknot dla przestępców?" cytuje kolejnego z niemieckich ekonomistów, Hansa-Petera Burghofa (Uniwersytet Hohenheim w Stuttgarcie): "Są ludzie, którzy wolą mieć pieniądze w domu, zamiast trzymać je w banku" - jednakże w niczym nie zmienia to faktu, że gros ciułaczy to ludzie, którzy zgromadzili swój majątek w fioletowo-różowych banknotach w wyniku nielegalnych machinacji.

"Deutsche Welle" przypomina, że na co dzień nie ma dla nas większego znaczenia fakt, że istnieją "pięćsetki". Duże zakupy i transakcje finalizujemy za pomocą kart kredytowych lub poprzez inne operacje bankowe. W niektórych sklepach nie przyjmują tych banknotów (!). Na Wyspach Brytyjskich problemem jest wymiana banknotu 500 euro w banku lub kantorze. Jest to efekt informacji, jakiej udzieliła brytyjska Agencja ds. Zwalczania Poważnej Przestępczości Zorganizowanej (SOCA). Według danych agencji około 90 proc. realizujących lub zainteresowanych w transakcjach z rozliczeniem w "pięćsetkach", to ludzie podejrzani o związki lub udział w procederze o kryminalnych inklinacjach. Takiego zdania są służby o podobnej działalności w innych krajach europejskich. Podobnie opiniują specjaliści z rynków finansowych i prezesi Europejskiego Banku Centralnego. O zaniechaniu dalszej emisji "pięćsetki" usłyszano oficjalnie nawet w Parlamencie Europejskim. Wiceprezes Europejskiego Banku Centralnego, Vitor Constancio podniósł kwestię, która zaintrygowała cały świat. Wspomniany ekonomista z Uniwersytetu w Bremie, Rudolf Hickel zauważa niebywałą sposobność. W przypadku wycofania banknotu z charakterystycznym wizerunkiem architektury nowoczesnej, każdy przychodzący do banku, by wymienić stare nominały, musiałby udowadniać ich pochodzenie. Wielu posiadaczy przestępczych kapitałów wolałoby uniknąć takich pytań nawet kosztem utraty majątku.

Bank Of Italy czy holenderscy parlamentarzyści za przykład przywołują Stany Zjednoczone i Kanadę, gdzie banknoty o najwyższych nominałach wycofano ze względu na rosnącą przestępczość z ich wykorzystaniem. We Francji kasjerzy bankowi nie chcą przyjmować "słynnych" banknotów, a parlamentarzyści myślą nad rozszerzeniem pakietu do walki z przestępczością. Większe zagrożenie niesie z sobą fioletowo-różowy nominał jako międzynarodowa waluta narkotykowa czy handlarzy bronią, Banknoty 500 euro. Money Blog/CC3.0 / Fot. Money Bloganiżeli fałszerstwa banknotów 500 euro. Podrabiane banknoty o tej wartości nie są zbyt dokuczliwe w życiu codziennym dla przeciętnego człowieka z racji ich rzadkiego występowania w powszechnej wymianie. W ubiegłym roku "pięćsetki" stanowiły najmniejszy odsetek wśród wykrytych fałszywek euro (ok. 0,5 proc.). Niemniej, policje europejskich krajów odnotowują sukcesy. Głośna akcja hiszpańskich policjantów, która miała miejsce w 2009r. zakończyła się przechwyceniem 9 milionów fałszywych euro. Jeszcze w tym samym roku na problematyczny nominał zaczęły zwracać uwagę amerykańskie służby. Szlaki przemytników i handlarzy narkotyków jakie rozpracowywali agenci amerykańskiej DEA (Drug Enforcement Administration - Urząd do Walki z Handlem Narkotykami) na terenie Ameryki Środkowej i Południowej znaczone były ogromnymi ilościami różowo-fioletowych banknotów. Zwracali uwagę na korzystne relacje cenowe na rynku narkotykowym. Kokaina, jaka dociera do Europy, osiąga cenę dwukrotnie wyższą od tej jakiej żądają handlarze w Stanach Zjednoczonych. Pieniądze często przerzucane są tymi samymi drogami, jakimi przemyca się narkotyki. Banknoty 500 euro nie uszły czujnej uwadze DEA. Niestety, nic nie wskazuje na to, aby "pięćsetki" traciły na swojej niechlubnej popularności.


article by Paweł Jankowski

Utwór udostępniany na licencji CC3.0

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Panie Bartłomieju, na ten duży temat chciałem napisać kilka tekstów (to jest naprawdę duży temat!), bo trochę wiem o tych problemach, ale po styczniowej zmianie w naszym serwisie nie będę skakał do basenu z rekinami bez ochrony. Nie jest to takie proste, jak się Panu wydaje. Zresztą... zbyt mało ujawniłem tutaj danych, żeby mógł Pan sobie wyrobić pełniejszy pogląd w tej sprawie...

Powiem tylko tyle. Handel danymi jest dzisiaj żyłą złota.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No cóż, moja odpowiedź to był bardziej strzał w najbardziej prawdopodobną opcję, ale racja, że danych jest za mało żeby mieć pełny pogląd na sprawę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Marku, czy płacił Pan może wtedy tą kartą przez internet albo rejestrował ją na jakiejś stronie? Jeśli tak, to byłaby to odpowiedź na pańskie pytania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jest duża grupa ludzi, którzy całą swoja energię poświęcają na zdobycie kasy drogą przestępstwa. Duże nominały oraz dziurawy system zabezpieczeń kart kredytowych znakomicie im to umożliwiają.
Kosmiczne zdumienie wywołała u mnie reakcja banku, gdy z karty zniknęło trochę grosza, co natychmiast wychwyciłem i zgłosiłem jeszcze przed zaksięgowaniem tych kwot (5 transakcji z różnego rejonu świata w tym samym dniu). Karta została zablokowana, ale reklamację bank przyjął dopiero po zaksięgowaniu tych transakcji. Rozpatrywali tę reklamację ponad trzy miesiące i... oddali skradzione pieniądze.
Na nic zdała się moja dociekliwość i na pytania (w jaki sposób? dlaczego mogło do takich transakcji w ogóle dojść?) i na pytania, które byłyby jakąś ewentualną nauczką na przyszłość - pozostały do dziś bez odpowiedzi. Pracownik w banku powiedział, że pieniądze przecież odzyskałem, to o co mi chodzi? Wniosek nasuwa się sam. Bank ma "w nosie" takie kradzieże, które woli pokryć szkodę ze swoich kosmicznych zysków, niż ujawniać swoje dziurawe zabezpieczenia.

Wbrew pozorom moja przygoda z kartą kredytową wiąże się z tematem opisanym w tekście. Pokazuje myślenie ludzi decydujących w świecie finansów. Robi się tylko to, co przynosi zysk globalny dla banku. W tym mieści się również cała strategia "golenia" zwykłego klienta.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Banknoty o nominale 1000 DM (z takim brzydkim facetem) nie wzbudzały takich kontrowersji zapewne dlatego, że występowały tylko w bogatej BRD...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.