Pozycja materiału w rankingach:
Wczoraj w Warszawie, odbył się happening fundacji "Viva" na rzecz bezkrwawych świąt. Wolontariusze zachęcali do rezygnacji z kupowania żywych karpi oraz brutalnego ich zabijania w okresie świątecznym.
Święta Bożego Narodzenia coraz bliżej. W sklepach i na targach karpie przechowywane są w ciasnych, przeładowanych kadziach, beczkach ze zbyt małą ilością tlenu; duszą się, nadrywają płetwy i skrzela. Sprzedawcy, wyszukując odpowiednie sztuki. Jak mówią wolontariusze z "Vivy", wielokrotnie ryby pływają nie w wodzie, a we własnej krwi, przygniatając się wzajemnie. Po wyciągnięciu ze zbiornika czeka je często transport w foliowej siatce, pozbawionej dostępu wody i powietrza. Jeżeli to ich nie zabije, czeka je jeszcze kąpiel w domowej wannie, gdzie wielokrotnie stają się wspaniałą dziecięcą zabawką i obiektem drastycznych eksperymentów.
Walkę z tak brutalnym traktowaniem ryb prowadzi wiele organizacji. Jedną z nich jest fundacja "Viva". Już kolejny raz wraz z czeską Svobodą Zvirat i słowacką Priatelia Zvierat przeprowadza akcję Krwawe Święta. Jedną z jej części był dzisiejszy happening przy stacji Metro Centrum. Punktualnie o 14, przy wyjściu z metra pojawiła się grupa osób z transparentami oraz z wielkimi rybami, mającymi symbolizować karpie, wyciętymi z kartonu. Wolontariusze rozdawali ulotki propagujące wegetariańskie dania świąteczne oraz uświadamiali ludziom, jak brutalną drogę musi przejść każdy karp zanim trafi na wigilijny stół. Przytaczali również wyniki badań świadczące o tym, że ryby tak jak inne zwierzęta posiadają zakończenia nerwowe, więc odczuwają ból, odczuwają strach, przeżywają stres, gdy są stłoczone. Zobacz także:
Artykuły
(25)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.49)
Wiek: 24 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
poprawny 21.12.2011 19:36
za jak wielkie pieniądze tak bajdurzycie I DLA KOGO ,bo jak zauważyliście to są polskie karpie w Uni a Niemcy mają swój NordStrem też w Uni, małe, wielkie świńskie zagrywki już przed wami , szykujcie się na następne święta ,będą mięsne. W tym czasie ,naprawdę nie ma potrzeby, świntuszyć WE Własnych sumieniach o ile je macie
ShastaMan 20.12.2011 21:47
OMG Co wy gadacie.A jak jest w naturze?Lew zabija antylope po to żeby się posilic.Tak samo jest u ludzi.Zabijają je żeby zjesc.Pare sekund bólu i po sprawie nikt ich nie rżnie godzinami...
Bartek 17.12.2010 10:53
ludzie już nie maja się czym zajmować, niech się wezmą takie osoby do pracy a nie do buntu. zawsze tak było o d setek lat a teraz szukanie dziury w całym. Ale to że ludzie po powodzi nie mają się gdzie podziać i marzną na dworze i to jest w porządku...
Autor usunął profil 29.12.2007 00:57
A co napiszecie o losie pcheł traktowanych azotoxem [można te dane chemiczne przełożyć na język dzisiejszy]. Czy pchły naprawdę są bardziej winne od karpi ?
Nie mówiąc, że to człowiek w części jest pokarmem dla pcheł. Więc może namówić karpie do potraktowania ludzi "azotoxem" ?
profil skasowany profil skasowany 26.12.2007 22:10
Dla mnie to jest nie pojęte. Jak można dręczyć, zabić i zjeść rybę praktycznie nie jadalną, w imię jakiejś tam tradycji. Co Wy w tym widzicie? Oścista, niesmaczna, śmierdząca mułem, tłusta ryba. Lepiej kupić pstrąga czy nawet zwykłego mintaja.
Adam Krasowicz 24.12.2007 22:37
Spotkałem kilka krotnie członków z VIVY i muszę stwierdzić, że niektórzy z nich "klepią" głupoty, które wymyślą im przełożeni.
Ostatnio - jeden członek tej organizacji protestował przeciwko zabijaniu karpi w jakimkolwiek celu, a drugi protestował, aby zagwarantować rybkom humanitarne warunki (nie dodał, że "aż do walnięcia młotkiem w łepek").
Z racji zawodu, widziałem namacalnie, jak Ci ludzie także dokarmiali pieski w schronisku parówkami... Ale niestety zapomnieli zdjąć folie - a o efekty uboczne nie jest trudno... Wymioty...
Dzisiaj strajkują przeciwko zabijaniu ryb, jutro przeciwko trzodzie chlewnej, po jutrzej przeciw drobiu...
Autor usunął profil 24.12.2007 21:18
A ja nie wyobrażam sobie świąt bez karpia.(+) dla Ciebie!
Salvatore Jurkowski 24.12.2007 15:57
cóż...tradycja tradycja no niestety Polacy to w większości tradycjonaliści i bardziej ich obchodzi puste miejsce i to właśnie żeby wszyscy zjedli tłustego karpia niż polemiki nad śmiercią ryby która i tak jest na stole dla całej rodziny i wszystkich to się chwali (bo Polacy nie żrą karpia masowo go mordując, używając języka wegetarian,tylko jedzą go raz do roku dzieląc sie nim o czym świadczy puste miejsce przy stole.
:-)
Urszula Agata Marczewska 24.12.2007 14:47
Ale tradycja jest chyba bardziej jedzenie niz zabijanie, Larex :)
Rafał Łapiński 22.12.2007 17:07
Marto! nie wiem dokładnie dlaczego sprzedaje się żywe karpie, ale wiem ,że mopżna kupić też już zabite.
Wydaje mi się, że dla hodowców byłoby na rękę sprzedawać już zabite, obniżyło by to koszty transportu.
Chodzi tu chyba o tradycję.
Google uczciło urodziny twórcy syntezatora. Zagraj na Moogu
(odsłon: +3122)