Facebook Google+ Twitter

55. rocznica powstania w Tybecie. Represje nadal dotykają Tybetańczyków

10 marca obchodzimy rocznicę krwawego powstania w Tybecie. Był to protest setek tysięcy Tybetańczyków, którzy nie zgadzali się na chińską inwazję i okupację.

55. rocznica powstania w Tybecie / Fot. I, Luca Galuzzi [CC-BY-SA-2.5 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.5)], via Wikimedia Commons10 marca 1959 roku, po 9-letniej, chińskiej wojskowej obecności, a także nieudanych próbach załagodzenia sytuacji przez rząd, doszło do masowych protestów, które przekształciły się w powstanie narodowe. Powodem wybuchu była plotka o planach porwania Dalajlamy.

Powstanie zostało krwawo stłumione, a Dalajlama zdecydował się opuścić kraj. Udał się na emigrację do Indii, gdzie przebywa do dziś. Podążając jego śladami, z Tybetu uciekło ponad 80 tys. Tybetańczyków. Władze chińskie dokonały pacyfikacji kraju.

Jednocześnie, wraz z obchodami rocznicy tybetańskiego powstania narodowego, obchodzimy pierwszą rocznicę prezydentury Xi Jinpinga, naznaczoną zwiększeniem represji.

Organizacje działające na rzecz Tybetu na całym świecie apelują o wspólne działanie rządów. Nowa fala represji oznacza masowe aresztowania, brutalne tłumienie pokojowych protestów, nasilającą się kampanię "reedukacji patriotycznej", a także kryminalizację rodzin tych, którzy dokonali samospalenia.

Sytuacja wydaje się być ciężka, o czym świadczą m.in. fotografie umieszczane na portalach społecznościowych przez turystów. Potwierdzają to także ostatnie raporty najważniejszych organizacji stających w obronie praw człowieka takich jak: Amnesty International, Human Rights Watch czy Freedom House.

Z okazji rocznicy tybetańskiego powstania narodowego, 10 marca o godz. 17.30 na Uniwersytecie Warszawskim odbędzie się specjalne seminarium poświęcone historii tego kraju, natomiast od godz. 8-21 zaplanowany jest protest społeczności tybetańskiej w Polsce, przed Ambasadą ChRL. W Poznaniu w dniach 5-14 marca odbędzie się "Tydzień Tybetański" w Domu Kultury Stokrotka.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Bo za daleko, a Chin ludzie nie kojarzą z agresorem tylko z trampkami i innymi tego typu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.