Pozycja materiału w rankingach:
Jakże często spotykamy się z problemem wielokrotnego powtarzania tych samych czynności, związanych z modyfikacją zdjęć. Ile to razy na samą myśl o takiej pracy odchodzi nam ochota do dalszych działań? Czy komputer nie może nam pomóc?
Typowy, najbardziej powtarzalny przykład: przygotowanie zdjęcia do publikacji w sieci. Jeżeli nie ma ich dużo możemy klikać wielokrotnie, by je przygotować. Co zrobić jeżeli mamy powiedzmy 30, 50 czy 100 zdjęć? Powtarzanie tych samych czynności 50 razy nie należy do przyjemności. Korzystając z dobrodziejstw "ciemni" cyfrowej możemy w znacznym stopniu pracę sobie ułatwić, a zaoszczędzony w ten sposób czas spożytkować w bardziej miły sposób, chociażby robiąc kolejne zdjęcia.
Program potrafi powtarzać czynności, które wcześniej w nim zapisano. Do tego celu służą zadania. W panelu bocznym odszukać należy zakładkę [ZADANIA] i stworzyć nowy zestaw zadań (korzystając z przycisku [utwórz nowy zestaw]). Zestaw zadań jest niczym katalog w którym będzie można umieszczać, przygotowane własnoręcznie zadania. Kolejnym krokiem jest stworzenie zadania, które później ułatwi nam pracę. Postępujemy analogicznie jak przy tworzeniu całego zestawu zadań (korzystając z przycisku [utwórz nowe zadanie]).
Nie należy teraz eksperymentować z ustawieniami czy parametrami. Należy wykonywać czynności krok po kroku aż do osiągnięcia ostatecznego celu, czyli zmniejszenia zdjęcia do pożądanej wielkości. Mój sposób przygotowania zdjęć do prezentacji w sieci opisałem w artykule: "Jak przygotować zdjęcie, by dobrze wyglądało w sieci", dostępne tutaj
Otwieramy kolejne zdjęcie, wykonujemy kadrowania i inne niepowtarzalne prace, a na zakończenie z zakładki [ZADANIA] wybieramy stworzone przez nas zadanie i naciskamy przycisk [wykonaj bieżące zaznaczenie]. Po chwili naszym oczom powinny ukazać się zmiany, jakie dokonały się na zdjęciu. Dla pewności możemy przywołać zakładkę [rozmiar obrazka], by potwierdzić wykonaną przez komputer (i program) pracę. Pamiętać należy o tym, że powtórzone zostaną dokładnie wszystkie czynności z miejscem zapisu włącznie. Osobiście wybrnąłem z tego tworząc katalog na jednym z dysków, do którego zawsze są "wrzucane" zdjęcia, gdy korzystam z zadań. Należy je jedynie przenieść do odpowiedniego katalogu i po kłopocie. Oczywiście można każdorazowo zmieniać docelowy katalog zapisu dla zmienianych plików, jak kto woli.
Pamiętać także należy, aby przy zamykaniu zdjęcia odpowiedzieć negatywnie na pytanie odnośnie zapisania wprowadzonych zmian. Nasz nowo stworzony, pomniejszony plik zapisał się w innym miejscu, a plik oryginalny zawsze warto zachować, by móc powrócić do jego nienaruszonej wersji. Zobacz także:
Artykuły
(8)
Galerie
(87)
Średnia ocen
(4.91)
Wiek: 42 | Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska
O mnie: nie mam nic do powiedzenia
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marek Bonarski 01.03.2008 10:29
3 osoby posiadają legalnego PS-a, bo ja na przykład mam równie legalnego Gimpa z którym też da się zrobić całkiem fajne rzeczy :)
Myślę że jeśli ktoś nie zajmuje się zawodowo fotografią nie potrzebuje drogiego oprogramowania, open source daje nam całkiem niezłe odpowiedniki. Prywatnie żałuję że nie ma dobrego odpowiednika Corela, ale to już inna bajka.
Sławomir Żylak 29.02.2008 23:34
...się okazuje, iż tylko trzy osoby spośród zaglądających tutaj posiadają legalne oprogramowanie... samo życie i ja się wcale nie spodziewałem innego wyniku
Marek Bonarski 29.02.2008 07:48
DV - mówimy tu o między innymi o sensie kupowania drogiego oprogramowania do amatorskiej czy półamatorskiej obróbki fotek, tak więc Twoja deklaracja o używaniu pirackiej wersji PS jest, nazwijmy to ładnie, nie na miejscu, czyli bez sensu.
PS nie przechwalałbym się tym publicznie, nie trudno znaleźć Dawidów Tracewskich w Śremie, czy nawet Poznaniu, ja wolałbym być ostrożny, przypadki chodzą po ludziach. Nie straszę bynajmniej, takie sytuacje się po prostu zdarzają.
a Wariat to już trzeci PS w rankingu :)
Sławomir Żylak 29.02.2008 06:34
darth - weź też pod uwagę fakt, że czasami można trafić na promocję i kupić jakiś pakiet za śmiesznie niskie pieniądze. A jeżeli zarabia się wykorzystując szopa to niezbędna staje się jego legalność. Jak bierzesz za zlecenie kilkanaście tysięcy to stać Cię na to :D:D:D:D
wariat - nowy, nie nowy - ważne, że masz legalnego szopa :D
Dawid Tracewski 29.02.2008 01:26
Marku :) to nie tylko dobre samopoczucie, ale też umiejętność łączenia przyjemnego z praktycznym i pożytecznym ;)
wariat: "..Nowy musi byc?.." - a jakże inaczej.. z kartonikiem i wielkim mieniącym się w słońcu hologramem ;) .. i chudszą kieszenią o kilka tyś zł :) ale to już mniej znaczący szczegół :)
Jakub Klawiter 29.02.2008 01:19
az sie zalogowałem. Nowy musi byc? Bo mam pakiet adobe z 2004 albo 2005 roku, PS, indesign, acrobat i co tam jeszcze bylo w kartonie.
Na codzień używam Gimpa ... z powodzeniem, zresztą.
Marek Bonarski 28.02.2008 20:13
2 zgłoszenie przyjęte :)
DV - gratuluję dobrego samopoczucia, ja mam za to "słonia w karafce" :P Mówimy tu o tym kto ma legalną wersję PS.
Dawid Tracewski 28.02.2008 19:49
Ja mam pirata i działa tak samo jak legalny. Mam też do tego lewy zestaw pluginów "Nik Color Efex".. polecam. Mogę podać linka do eDonkey`a jakby ktoś chciał się pobawić. Wyżej wymienione programy (i wiele innych) z powodzeniem wykorzystuję do celów komercyjnych. Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze wydałem na kobiety i alkohol. I to nie jest żadna prowokacja.
Autor usunął profil 28.02.2008 19:29
Ja mam, ale to tylko dlatego, ze moj byly pracodawca popelnil kardynalny blad i kupil PS-a... na mnie,a nie na firme. :) Uroczyscie zostal mi przekazany na koniec. :) Pare razy probowalem usiasc do GIMP-a, ale ten program, to jakis fikolek graficzny...
Sławomir Żylak 28.02.2008 17:44
co prawda znam jeszcze kilka osób ale to by było zbyt łatwe - każdy zgłasza się sam ;)
54. gala "Grammy Awards". Gdzie zobaczyć ją na żywo?
(odsłon: +1775)