Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Społeczeństwo > Wolontariat – jak nie marnować czasu

Pozycja materiału w rankingach:

63410 miejsce

Dział: Społeczeństwo

Ocena: 50pkt

Oceń:

Wolontariat – jak nie marnować czasu


Słowo "wolontariat" słyszał pewnie każdy - ale ilu spróbowało się zaangażować? Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że warto! Najtrudniejsze są początki... Potem za "poświęconą" godzinkę czy dwie tygodniowo otrzymujemy znacznie więcej.

zdjęcie ilustracyjne / Fot. AKPANa jednej z lekcji mieliśmy napisać na karteczkach, co jest dla nas w życiu najważniejsze. Odpowiedzi podawane przez dziewiętnastolatków, nad którymi wisiało widmo matury, były różne. Pojawiły się tu i przyjaciele, i pieniądze, i szczęście, i rodzina… Najczęściej pojawiającą się odpowiedzią była – oczywiście – miłość. Jakkolwiek różne to słowo może mieć znaczenie, znaczna część z nas przyznała, że to ona jest najważniejsza. Pamiętam, że jeden z kolegów napisał: "dawanie siebie innym". Niby nic szczególnego – a jednak przy głębszym zastanowieniu doszłam do wniosku, że swoje myśli ujął trafniej niż większość z nas.

Najważniejsze to pokonać wątpliwości i… spróbować


Zanim zaangażowałam się w wolontariat w szkole podstawowej nr 35 w Częstochowie, musiałam zwalczyć swoje uprzedzenia. Kiedy na początku roku akademickiego podeszła do mnie dziewczyna i z ogromnym zaangażowaniem zaczęła opowiadać o pracy i zabawie z dziećmi z podstawówki, pomyślałam: wolontariat? I co jeszcze? Użerać się z jakimiś dzieciakami? Za friko? Ale postanowiłam spróbować. Kolejną chwilą, w której miałam ochotę zrezygnować z wolontariatu był moment, kiedy poznałam oficjalną nazwę naszej grupy: Maryjny wolontariat młodych – akademicka „Caritas". Co mi tu nie pasowało? Wewnętrzny sprzeciw budziło przede wszystkim słowo „Caritas”, które kojarzy mi się bardzo negatywnie. Na szczęście zanim moje własne wyimaginowane wątpliwości przekonały mnie, że w to wcale nie warto się angażować, postanowiłam spróbować i udałam się do szkoły, aby odrabiać z uczniami lekcje. Teraz... nie wyobrażam sobie tygodnia bez wolontariatu.

Dzieciaki są fantastyczne!


Powrót do szkoły podstawowej był dla mnie szokiem. Już nie pamiętałam, jak wygląda szkolny korytarz w podstawówce podczas przerwy, zapomniałam o tym gwarze powodowanym przez rozbrykanych i radosnych dziesięciolatków. Idąc szkolnym korytarzem z kubkiem z gorącą herbatą, miałam nadzieję, że żadne z nich nie wpadnie na mnie z całym impetem, powodując mały kataklizm. Drżącą ręką otworzyłam drzwi do sali – co oczywiście zostało zauważone przez jedną z uczennic, która bezpardonowo wypaliła: „ręka się pani trzęsie”.

Początki są najgorsze. Kiedy już dzieciaki uda się „usadzić” i względnie uspokoić, po wysłuchaniu żalów i pozwoleniu na spożycie kanapki czas przejść do pracy. Otworzyć książki, zeszyty, wytłumaczyć co, jak i dlaczego, sprawdzić wypracowanie, zadanie z angielskiego czy pomóc dopasować angielskie słówka do ilustracji. Trudno jest komuś wytłumaczyć, ile jest dziewięć minus siedem i dlaczego – ale nie trzeba być bardzo pomysłową osobą, żeby spróbować to pokazać na palcach. Mogę zapewnić, że za trzecim razem każdy zrozumie, o co chodzi…

Kiedy Kuba wreszcie zapamiętał różnicę między literkami „p” a „b” i bez większych problemów przeczytał krótki wierszyk, ktoś inny „załapał” matematykę, a w zadaniu z języka polskiego pojawiły się poprawnie dodane znaki interpunkcyjne, poczułam niesamowitą satysfakcję. A gdybym akurat miała zły humor, to wszelkie smutki pryskają, kiedy podbiegają dziewczynki z pierwszej klasy, żeby się przytulić. Z czasem zrozumiałam, że w tym wolontariacie nie chodzi o odrabianie lekcji, ale o samą naszą obecność – fakt, że jest ktoś, kto zwróci uwagę, „pozwoli” pomalować pieska na niebiesko, skarci za krzywe pisanie literek, czy pochwali za dobre rozwiązanie.

Rozejrzyj się!


- A może zostaniesz na spotkaniu – zagadnął ktoś do dziewczyny, która przypadkiem trafiła na spotkanie organizacyjne – może chciałabyś prowadzić wolontariat w trzydziestce piątce?
- Nie, wiecie, ja mam bardzo mało czasu – odpowiedziała.
- Nie masz czasu? Jak my wszyscy… - westchnął ktoś, a dziewczyna wycofała się pospiesznie. Brak czasu – na to w XXI wieku cierpi każdy, kto chce zaznać trochę życia. Rozerwani pomiędzy zajęcia – te obowiązkowe i te dodatkowe, te których nie znosimy i pozostałe dające przyjemność. Ciężko znaleźć czas „dla siebie”, a co dopiero „dla innych”. A jednak warto rozejrzeć się wokół, popytać – może ktoś, obok nas, potrzebuje naszej bezinteresownej pomocy. Może, mimo chronicznego braku czasu, uda nam się wygospodarować godzinę lub dwie – a natychmiast może okazać się, że nie jest to strata, a wspaniała inwestycja naszego wolnego czasu!
Agata Pańczyk OFFline profil autora

Autor: Agata Pańczyk

Napisz do autora

Artykuły (86) Galerie (12) Średnia ocen (4.79)

Wiek: 24 | Miejscowość: Zabrze / Częstochowa | Kraj: Polska

O mnie: Literki to moja pasja. Kocham je składać, układać i przekładać - tzn. czytać co tylko wpadnie w ręce, pisać ciekawie i grać w scrabble.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 11

Sortuj komentarze:

Marcin Romanowicz 23.06.2008 12:36

Ocena: Ocena pozytywna 33 Ocena negatywna 33

(+) Rewelacja! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Salvatore Jurkowski 02.03.2008 22:23

Ocena: Ocena pozytywna 37 Ocena negatywna 33

+:-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Karol Rajewski 02.03.2008 19:30

Ocena: Ocena pozytywna 32 Ocena negatywna 31

+ za super artykuł. W sumie całe moje życie to wolontariat. Po kilku latach takiej pracy mam wiele doświadczenia i powiem,że nie zawsze wszystko jest takie różowe.pomaganie innym to czasami walka z wiatrakami. Wolontariat jest rzeczą bardzo trudną i wymaga wielkiego poświęcenia i zaczynając trzeba wiedzieć,że pracując dla innych nie można oczekiwać nic dla siebie:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bartosz Krieger 02.03.2008 19:05

Ocena: Ocena pozytywna 35 Ocena negatywna 24

(+) Za poruszenie tematu,

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jolanta Paczkowska 02.03.2008 18:42

Ocena: Ocena pozytywna 37 Ocena negatywna 34

(+) I to piękne, Agato: "...w tym wolontariacie nie chodzi o odrabianie lekcji, ale o samą naszą obecność – fakt, że jest ktoś, kto zwróci uwagę, „pozwoli” pomalować pieska na niebiesko, skarci za krzywe pisanie literek, czy pochwali za dobre rozwiązanie".
Mam nadzieję, że o swoich wrażeniach jako wolontariuszki opowie nam tu niebawem dziennikarka obywatelska - Iza, w imieniu której jeszcze raz dziękuję za pomoc Danielowi Siwakowi. :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paweł Jędrasiak 02.03.2008 18:33

Ocena: Ocena pozytywna 37 Ocena negatywna 35

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paweł Jędrasiak 02.03.2008 18:33

Ocena: Ocena pozytywna 35 Ocena negatywna 32

Agato, studiujesz na AJD?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łukasz Kmita 02.03.2008 18:00

Ocena: Ocena pozytywna 31 Ocena negatywna 26

Fajny temat, zarówno do opisania - co uczyniłaś, a także do przemyślenia. :) artykuł daje sporo do myślenia o dzisiejszych czasach, gdzie wiele osób widzi tylko czubek własnego nosa, a nie dostrzega problemów innych ludzi, często żyjących tuż obok. Jeśli ktoś ma dryg i smykałkę do takich zajęć, jest to świetna sprawa, a czasu zawsze starczy na wszystko, trzeba tylko wybrać w swoim życiu priorytety. :)

Wielki PLUS za fajny tekst i temat!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zbigniew Nastarowicz 02.03.2008 14:25

Ocena: Ocena pozytywna 26 Ocena negatywna 46

+ za temat. Wiem bardzo dobrze co to jest wolontariat. Jestem wolontariuszem od 10 lat. Kawał ciężkiej pracy ale satysfakcji nie da się opisać. Uśmiech dziecka czy też łzy w oczach starszych osób, którym pomagają wolontariusze jest bezcenny.
Sam szukam wolontariuszy w województwie łódzkim gdyż jestem koordynatorem stowarzyszenia "Wiosna", która co roku przygotowuje świąteczną paczkę dla najuboższych w całej Polsce.
Praca z wolontariuszami jest dla mnie czymś niesamowitym. Tego nie da się opisać, to trzeba przeżyć. Jeżeli ktoś nigdy nie spróbował wolontariatu to zachęcam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szymon Niemiec 02.03.2008 14:15

Ocena: Ocena pozytywna 51 Ocena negatywna 35

"Dawać siebie innym" Wspaniała definicja...jakże rzadko już praktykowana.

Ogromny plus za podjęcie tematu

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.