59. Turniej Czterech Skoczni to już historia. Nie zapadnie nam w pamięć, tak jak ten w sezonie 2001/2002 kiedy to Adam Małysz stawał na najwyższym stopniu podium. Mimo to emocji nie brakowało.
TCS potwierdził dyspozycję lidera Pucharu Świata Thomasa Morgensterna. Austriak jak burza gromadzi punkty i zmierza po Kryształowa Kulę. Turniej pokazał, że Adam Małysz wciąż potrafi włączyć się do rywalizacji. Dał też potwierdzenie że nasza narodowa kadra kuleje.Zobacz także:
Artykuły
(731)
Galerie
(33)
Średnia ocen
(4.28)
Wiek: 24 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Kontakt: mariuszmichalak@o2.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Aleksandra Brusiłowicz 07.01.2011 18:24
Był to jeden z dziwniejszych TCS, dosyć loteryjny, wiatr praktycznie w każdym z konkursów rozdawał karty. Mimo to emocji nie zabrakło, a Morgenstern zasłużył na końcowe zwycięstwo.
Autor usunął profil 07.01.2011 14:26
Co ciekawe - Austriacy od wielu lat dysponują najlepszą drużyną. Tajemnica tkwi w doborze szkoleniowca i prawidłowej selekcji utalentowanych zawodników. Jak do tej pory nie potrafię zrozumieć, na czym polega selekcja w polskiej kadrze narodowej skoczków.
Wielki Test Piłkarski - pytania i odpowiedzi. Sprawdź się!
(odsłon: +1451)