Facebook Google+ Twitter

5 tysięcy maturzystów nie wie, czy zabiorą im świadectwa

  • Źródło: OhmyNews
  • Data dodania: 2006-10-09 08:59

Chodzi oczywiście o uczniów, którzy skorzystali z amnestii maturalnej Romana Giertycha. Zaniepokojeni są też ci uczniowie, którzy w maju przystępować będą do matury. Dlaczego?

Olena Pęczkowska, Konrad Adrian i Ania Nowak nie zdali matury. Dostali amnestię. Deklarują, że w maju przystąpią do poprawki. Tymczasem Olena i Konrad uczą się w szkole policealnej, a Ania szykuje się do wyjazdu do Irlandii. - Fot. P. PindralZa chwilę może okazać się, że zasada wyboru poziomów nie będzie obowiązywać, a tym samym – kontrowersyjny przelicznik punktów nie będzie potrzebny.

Janusz Kochanowski, rzecznik praw obywatelskich, zaskarżył amnestię maturalną do Trybunału Konstytucyjnego. Jego zdaniem najnowsze zmiany w maturach naruszają konstytucyjną zasadę powszechnego i równego dostępu do edukacji.

– Świadectwo dojrzałości powinni dostać jedynie ci, którzy sprostali stosownemu postępowaniu kwalifikacyjnemu – wyjaśnia rzecznik praw obywatelskich. – Zasady takiego postępowania, określa ustawa o systemie oświaty oraz rozporządzenie w sprawie warunków i sposobu oceniania uczniów.

Z tych przepisów, wynika, że świadectwo może otrzymać osoba, która zdała pięć egzaminów. Wrześniowa nowelizacja dopuszcza otrzymanie świadectwa, mimo niezdania jednego z nich.

Jeśli trybunał uzna, że nie jest ona zgodna z konstytucją, nie będzie śladu po maturalnej amnestii. Takiego rozwiązania nie wyobraża sobie Roman Giertych, minister edukacji: – Nasze argumenty prawne w tej sprawie są bardzo mocne. Decyzja w tej sprawie została podjęta, a świadectwa wydane.

Według niego, działania rzecznika praw obywatelskich są niepoważne, zwłaszcza, że m.in. z ekspertyz Rządowego Centrum Legislacji wynika, że zaskarżone przepisy są zgodne z konstytucją.

Na decyzję, czy amnestia maturalna jest zgodna z konstytucją jeszcze poczekamy. – Nawet jeżeli Trybunał Konstytucyjny uzna, że nie, wydane świadectwa będą ważne – uspokaja młodzież prof. Andrzej Stelmach, politolog z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. – Najprawdopodobniej w orzeczeniu trybunał powoła się na zasadę domniemanej dobrej woli.

A obowiązywać będzie ono np. od przyszłego roku szkolnego. Moim zdaniem orzeczenie trybunału powinniśmy poznać do końca tego roku.

Niech zostanie...

Rektorzy wyższych uczelni – choć sceptycznie nastawieni do amnestii – uważają, że teraz nie wolno odbierać maturzystom tych świadectw. Tym bardziej, że z 53 tysięcy młodych ludzi (w tym 5 tysięcy Wielkopolan), część na pewno rozpoczęła studia. – Skoro zgodziliśmy się na surrealizm w postaci zdanego niezdanego egzaminu, to musimy przyjąć również rozporządzenie – uważa prof. Waldemar Łazuga, rektor Wyższej Szkoły Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa w Poznaniu. – Młodzieży nie można krzywdzić.

Zgadza się z tym dr Ireneusz Fechner, kanclerz Wyższej Szkoły Logistyki: – Dajmy już im w tym roku spokój. Dla mnie większym absurdem jest fakt, że uczniowie, którzy zdecydują się poprawiać maturę w przyszłym roku, nie dostaną nowego świadectwa tylko aneks. I już zawsze będą naznaczeni jako ci gorsi.

Konrad Adrian nie zdał w maju matury. Tylko jeden procent dzielił go od zaliczenia języka polskiego. Reszta poszła mu dobrze. Mimo że objęła go ,,amnestia’’, wcale się z tego nie cieszy. – Decyzja ministra jest bez sensu, to pójście na łatwiznę – uważa Konrad. – Nie zdałeś z jednego przedmiotu, to po prostu nie zdałeś matury. Nie wybieram się na studia, dopóki jej nie poprawię.

Teraz uczy się w szkole policealnej, jak ją skończy, spróbuje swoich sił na studiach pedagogicznych. Gdyby nie odebrał świadectwa z amnestii, nie mógł nawet myśleć o studiach. Dlaczego? – Nie mógłby w przyszłym roku przystąpić do poprawy, by podwyższyć uzyskany wcześniej wynik egzaminu – wyjaśnia Zofia Hryhorowicz, dyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Poznaniu.

Wrócimy do starych zasad?

Jeśli jednak Roman Giertych się myli, to razem z amnestią nieważne będą inne zmiany. Przelicznik punktów i zasada, że maturzysta może zdawać tylko jeden egzamin – albo łatwiejszy, albo trudniejszy.

– Uczniowie uważają, że przelicznik jest dla nich krzywdzący, zwłaszcza od 86 punktów – wyjaśnia Zofia Hryhorowicz. – Bo od tego miejsca ilość punktów jest prawie taka sama, niezależnie od poziomów.

– Wybór poziomów: albo podstawowy, albo rozszerzony nie jest sprawiedliwe – uważa Andrzej Kaczmarek, dyrektor Zespołu Szkół Handlowych w Poznaniu. – Jeżeli komuś powinęła się noga na części rozszerzonej, zawsze miał dobrze zdaną część podstawową, a teraz?

Zdaniem Zofii Hryhorowicz z punktu widzenia przeprowadzania i oceniania egzaminów jest to jednak spore ułatwienie: – W naszym okręgu jest to o jedną trzecią arkuszy egzaminacyjnych mniej do przygotowania – wyjaśnia.


Prof. Andrzej Zoll, były prezes Trybunału Konstytucyjnego
– Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego nie działają wstecz. Świadectwa nabyte dzięki amnestii zostały jednak wydane na postawie obowiązującego wówczas prawa. Będziemy więc już zawsze mieli grupę ,,giertychowskich maturzystów”, których gorąco namawiam, żeby zdali porządnie ten egzamin.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.