Facebook Google+ Twitter

61. Konkurs Piosenki Eurowizji: Triumfuje polityczna Ukraina, Michał Szpak na ósmym miejscu

Finał 61. Konkursu Piosenki Eurowizji w Sztokholmie wygrała Ukraina. Jamala, reprezentantka Tatarów krymskich, jeszcze przed konkursem wywołała kontrowersje swoim utworem "1944" o deportacji jej narodu z Krymu przez Józefa Stalina. Reprezentant Polski, Michał Szpak, zajął ósme miejsce. To trzecia najlepsza pozycja Polski w historii konkursu.

 / Fot. Piotr SmolińskiUkraińska wokalistka śpiewała o represji Tatarów krymskich, którzy w 1944 r. zostali deportowani z Krymu do Uzbekistanu z powodu oskarżeń o kolaborację z III Rzeszą. Wysiedlona ludność krymskotatarska zaczęła stopniowo powracać na Ukrainę dopiero 45 lat później, po upadku ZSRR. Emocjonalna piosenka "1944" miała także osobisty wymiar. Pochodzącą z Tatarów krymskich Jamala zadedykowała ją bowiem swojej praprababci - jednej z wysiedlonych. Ukrainka podkreślała także, że europejscy widzowie z pewnością utażsamiają także utwór z obecną sytuacją - aneksją Krymu przez Rosję dwa lata temu. Propozycję Ukrainy usiłowała przed finałem bezskutecznie zablokować Rosja, której zdaniem "1944" było zbyt polityczne.

Jamala łącznie otrzymała 534 punkty, a o wygraną rywalizowała ostatecznie właśnie z Rosją, która wcześniej była obstawiana przez bukmacherów jako zwycięzca. W tym roku po raz pierwszy oddzielono głosy jurów i widzów z poszczególnych państw. Mimo więc, że reprezentant Rosji, Siergiej Łazariew, otrzymał od telewidzów z poszczególnych krajów najwięcej punktów, to nie zdołał pokonać Ukrainy. Rosjanin otrzymał łącznie 491 punktów i uplasował się na trzeciem miejscu. - Pragnę pokoju i miłości dla wszystkich! - mówiła wyraźnie wzruszona Jamala, która dodała potem: "Byłam pewna, że jeśli opowiadasz prawdziwą historię, poruszysz ludzi". Jamali pogratulowali również prezydent Ukrainy Petro Poroszenko oraz premier Wołodymyr Hrojsman. - Cała Ukraina serdecznie Ci dziękuję, Jamala - napisał na Twitterze prezydent. Zwycięstwo Ukrainki sprawia, że następny konkurs odbędzie się właśnie u naszych wschodnich sąsiadów.

Na podium, za Ukrainą i przed Rosją, znalazła się Australia, która na Konkursie Piosenki Eurowizji pojawiła się po raz drugi. Kraj jest bowiem członkiem Europejskiej Unii Nadawców, która organizuje konkurs. Australijka, pochodząca z Korei Południowej Dami Im, za utwór "Sound of Silence" dostała łącznie 511 punktów i prowadziła po ogłoszeniu wyników jurorów. W pierwszej piątce znaleźli się także: reprezentantka Bułgarii Poli Genova z tanecznym utworem "If Love Was a Crime", a także przedstawiciel Szwecji, gospodarzy tegorocznego finału, Frans z piosenką "If I Were Sorry". Listę 26 krajów zamknęły Niemcy. Utwór "Ghost" piosenkarki Jamie-Lee zdobył tylko 11 punktów.

Michał Szpak, który wykonał piosenkę "Color of your life" i który zachwycił prezenterkę Petrę Mede swoim czerwonym surdutem, miał wyjątkowo stresujący wieczór. A to za sprawą zmiany ogłaszania wyników, które podniosły emocje uczestników i widzów. Od jury Polak łącznie orzymał zaledwie siedem punktów, co uplasowało go na przedostatnim miejscu. Sytuację zmienili widzowie, którzy przyznali polskiemu artyście aż 222 punkty - najwięcej po Rosji i Ukrainie. Ostatecznie Szpak zajął więc ósme miejsce, co jest trzecim najlepszym polskim wynikiem w historii polskiego uczestnictwa w Eurowizji. "Dziękuję, Europo!" - krzyczał rozentuzjazmowany Szpak. Przypadek Polski pokazał jednak ogromne różnice w głosowaniu jurorów i telewidzów, co spotkało się z masową krytyką, m.in. polskich internautów, zdaniem których Szpak został w konkursie pokrzywdzony właśnie przez jury.

Finał 61. Konkursu Piosenki Eurowizji zapisze się także w historii tego festiwalu dzięki gościowi specjalnemu - słynnemu amerykańskiemu wokaliście Justinowi Timberlake'owi, który podczas głosowania zaprezentował na scenie swój nowy utwór "Can't Stop the Feeling". W jednym z przerywników wystąpili także wybitni brytyjscy aktorzy Ian McKellen i Derek Jacobi, a podczas parodystycznej piosenki wykonywanej przed ogłoszeniem wyników przez prowadzących - ubiegłorocznego zwycięzcę Månsa Zelmerlöwa i prezenterkę Petrę Mede - na scenie pojawił się m.in. triumfator z 2009 r., norweski skrzypek Alexander Rybak.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Śpiewa przecudownie mogłabym Michała słuchać bez końca...Uważam że jest Najlepszy. Mama tam u góry jest z niego dumna! Rocznik 1990 w wieku mojego syna to silne chłopaki.
Serdeczności Redakcjo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przecież udowodniono, że Szpak mógł zająć pierwsze miejsce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.