Facebook Google+ Twitter

64. MFF w Cannes. Melancholia za Złotą Palmą

Gdyby nie wypowiedź Larsa von Triera o jego sympatiach wobec nazizmu i Hitlera, wchodzący dziś na polskie ekrany film "Melancholia" prawdopodobnie otrzymałby Złotą Palmę.

Tłum przed Pałacem Festiwalowym w Cannes / Fot. Festival de CannesCzy Lars von Trier wyjechałby z Cannes ze Złotą Palmą za „Melancholię”, gdyby nie publiczne oświadczenie o tym, że jest nazistą i rozumie Hitlera? Istnieje duże prawdopodobieństwo, że tak. Zwłaszcza wobec faktu, iż podczas prasowego pokazu „Drzewa życia” (któremu jury przyznało później statuetkę) film Terrence’a Malicka został wybuczany i wygwizdany. Mimo iż był to jeden z najbardziej wyczekiwanych tytułów z gwiazdorską obsadą ,wywołał skrajne emocje wśród krytyków i publiczności. Dla jednych stał się arcydziełem, dla drugich pięknym kiczem. „Melancholii” tymczasem oszczędzono aż tak ekstremalnie różnych epitetów.

Oświadczenie Triera na konferencji prasowej o solidaryzowaniu się z nazistami i Hitlerem zrobiło jednak swoje. Reżyser został uznany przez organizatorów w Cannes za persona non grata, po czym zakazano mu wstępu do festiwalowego pałacu, zaś kilku dystrybutorów m.in. z Argentyny odmówiło dystrybuowania „Melancholii” w swoich krajach. Media sprawę rozdmuchały do tego stopnia, że przysłoniła inne canneńskie skandale. Jurorzy pod wodzą Roberta de Niro dyplomatycznie przyznali jedynie Złotą Palmę dla Kristen Dunst, która zagrała jedną z głównych bohaterek „Melancholii”.

Przeciwko hipokryzji

Fotos z filmu "This Must Be a Place" / Fot. festival de CannesProblem z Trierem - który wprawdzie stracił okazję do zdobycia Złotej Palmy, ale zrobił nieprawdopodobny PR swojemu filmowi – polega na tym, że nie tylko organizatorzy, ale i część prasy traktuje jego wypowiedzi zbyt dosłownie. Jakby zapominając, ze znakiem rozpoznawczym niepokornego, nienawidzącego politycznej poprawności Duńczyka jest umiejętność budzenia skrajnych emocji, sarkazm, prowokacja, badanie granic do jakich może się posunąć. Nie inaczej przecież było przy okazji „Antychrysta”. Epitety w rodzaju „obrzydliwy, „chory” film należały do najłagodniejszych.

W „Melancholii” Justine rozwala kosztowne, starannie przygotowane wesele i to samo właściwie robi reżyser ze swoim filmem. Nie wolno mu? Ależ skąd! Ma do tego prawo. Myślę, że w takiej postawie kryje się, podobnie jak w rzeczywistości ekranowej - bunt wobec skostniałych rytuałów, zadęciu i celebrze. W tym przypadku chodzi o budzące, odkąd Cannes istnieje, kontrowersje wobec werdyktów jury. Lars von Trier, laureat Złotej Palmy za „Tańcząc w ciemnościach” i Grand Prix za „Przełamując fale” najwyraźniej kpi sobie w żywe oczy z nieomylności jurorów i krytyków, podważa autorytety, ale czy nie ma racji?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Iwona Perkowska
  • Iwona Perkowska
  • 28.05.2011 20:20

A mnie się relacja z Cannes podobała. Całosc ciekawa i bardzo dobrze sie czyta.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Mariola Wiktor
  • Mariola Wiktor
  • 28.05.2011 18:04

Do pani Ani Stonogi. Trzeba mieć wielki tupet by atakować autorkę tekstu za krytyczne uwagi o filmie, którego się nie widziało. Jestem pewna, ze gdyby pani obejrzała "Unlawful Killing" to jej rekcja byłaby zupełnie inne. I jeszcze jedno. Ma pani oczywiście prawo do wyrażania swoich opinii, ale radziłabym (domyślam się, ze jest pani jeszcze bardzo młoda osobą) - by emocje znajdowały potwierdzenie w konkretnych argumentach, których akurat w pani wypowiedzi zabrakło.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ania Stonoga
  • Ania Stonoga
  • 28.05.2011 14:35

Relacja którą przeczytałam jest przerażająca i porażająca... prostym słownictwem oraz brakiem wiadomości o świecie. Cannes jest to jedyne jeszcze mało zależne miejsce od władzy gdzie mogą i pojawiają się filmy oraz obrazy które mają coś ludzkości do przekazania i ... jak przykładowo film „Unlawful Killing” który aż krzyczy " obudźcie się" ... Przykro jest czytać tak prostackie w swej formie i wyrazie pseudo-relacje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie ma nic bardziej okrutniejszego i bezsensownego niż poprawność polityczna wkraczająca do świata sztuki. Nie bronię von Triera, ale decyzja jury i w ogóle organizatorów jest po prostu żałosna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ekstra relacja. Jakbym tam był :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.