Pozycja materiału w rankingach:
W styczniu 1945 roku radzieckie okręty podwodne i lotnictwo zatopiły okręty pasażerskie "Wilhelm Gustloff", "Goya" i "Steuben", biorące udział w akcji "Hannibal". Zginęło kilkanaście tysięcy Niemców, pasażerów statków ewakuujących ich z oblężonego Gdańska.
m/s Goya - niemiecki motorowy statek transportowy. Początkowo frachtowiec, następnie okręt pomocniczy transportowiec dla niemieckich okrętów podwodnych. Od 1943 roku okręt-baza dla okrętów podwodnych Kriegsmarine. Później pełnił funkcję okrętu-celu. W 1945 roku przekwalifikowany na statek transportowy dla wojska i przeznaczony został do przewożenia uciekinierów niemieckich m.in. z Pomorza. Zatopiony 16 kwietnia 1945 roku u południowego cypla Mierzei Helskiej po ataku radzieckich bombowców i okrętu podwodnego. Płynął w konwoju statków wiozących niemieckich uciekinierów z Prus Wschodnich i Gdańska. Zginęło około 6-7 tysięcy ludzi. Uratowano 165 rozbitków. Zobacz także:
Artykuły
(120)
Galerie
(202)
Średnia ocen
(4.12)
Wiek: 37 | Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
Mariusz Reczulski 14.02.2010 12:03
Polecam film "Gustloff Rejs ku śmierci". Miałem okazję dopiero dziś obejrzeć ten film. Polecam.
Mariusz Reczulski 07.02.2010 11:32
Zbierając materiał do następnego artykułu znalazłem ciekawy wpis na blogu http://wielkiehistorieswiata.bloog.pl
".... Wrak "Steubena" jest obok "Wilhelma Gustloffa" i "Goyi" największym grobowcem spoczywającym na dnie w rejonie polskiego wybrzeża. Przypomina nam wydarzenia, które nie powinny się powtórzyć. Jest przestrogą i lekcją...."
Mariusz Reczulski 05.02.2010 09:07
Staram się przedstawić sprawę obiektywnie. Pewne przemyślenia o tamtych czasach dała mi "wizyta" w byłym niemieckim obozie koncentracyjnym KL Stutthof. Pokazałem wtedy 9 letniemu synowi okropieństwa wojny.
"...Ludzie, ludziom zgotowali ten los..." - link
Adam Podgórski 05.02.2010 08:02
W odpowiedzi Albinowi Skierskiemu. Słusznie prawisz! Moze by więc też ucczić Niemców pelniących ofiarną służbe w KL Auschwitz. A co, oni nie zasługuja na pamięć? Te wszystkie pomniki i tablice nie służa niczemu innemu jak konsekwentnemu rzomywaniu odpowiedzialnosci za wojne i zbrodnie, ba nawet więcej, służą przerzucaniu tej odpowiedzialnosci na innych. Na nas Polaków tez!
Adam Podgórski 05.02.2010 07:57
Mariuszu! Dziękuje za przytoczenie cytatu. Szkoda, że w napisie nie znalazło się słowo o tym, ktom rozpętal tę okrutną wojnę. W ten sposob zaciera się róznice miedzy ofiarami niemieckieej machiny wojennej i zbrodni, a ofiarmi będącymi nieuchronnym nastepstwem tych niemieckich podlych dzialań Ofiarami wynikającymi z walki z III Rzeszą. Nie były to więc ofiary tak niewinne, jak usiłuje sie je przedstawiac. Zapewne bylo wsród nich wielu niczym niewinnych ludzi, ale takie sa już konsekwencje wojny wywolanej przeciez przez ich przywódców i ich państwo. A tu sie oddziela uparcie skutki od przyczyny, usilujc wmówic ludziom,ze Niemcy w ogole byli niewinni.
Mariusz Reczulski 05.02.2010 07:17
We Fromborku ustawiony jest obelisk upamiętniający exodus mieszkańców Prus Wschodnich przez Zalew i Mierzeję Wiślaną. Na tablicy zamieszczony jest napis:"...450 000 mieszkańców Prus Wschodnich przeżyło exodus przez Zalew i Mierzeję pędzeni przez okrutną wojnę. Wielu utonęło inni zginęli w lodzie i śniegu. Ich ofiary wzywają nas do porozumienia i pokoju..."
W czasie akcji "Hannibal" na morzu nie zginęli tylko Niemcy, ale także więźniowie obozów koncentracyjnych. Ale o tym będę starał się napisać już niedługo.
Są jeszcze w naszej historii jeszcze inne drażliwe sprawy z czasów II wojny światowej, chociażby sprawa Ukraińskiej Powstańczej Armii.
Autor usunął profil 04.02.2010 21:03
"Zdaniem posłów Jaworskiego i Kozaka jest to wyróżnienie sprawców II wojny światowej, którzy po kilku latach z katów stali się ofiarami." Moim zdaniem również. Dziś tablica, za kilka lat pomnik i żądanie odszkodowań. Proponuję umieścić podobną tablicę, tam gdzie kiedyś było warszawskie getto. Trochę "fryców" w końcu zginęło:-) Albowiem: "każdy kiedyś umrze i będzie opłakiwany. Bez względu na to, co robił w życiu:-))) Pani Jadwiga jaja sobie robi, czy mówi poważnie???
Piotr A. Jeleń 04.02.2010 19:40
Gwiazdki za podjęcie tematu Mariuszu... Wojna kieruje się swoimi prawami i nie zawsze są przestrzegane konwencje humanitarne.
Kriegsmarine, a zwłaszcza U-booty, dawały pokaz zatapiania statków cywilnych, m.in. 12 września 1942 roku los taki spotkał brytyjski statek pasażerski (idący z Durbanu do Anglii), pełniący funkcję transportowca wojskowego, s/s Laconia na pokładzie której znajdowała się kompania 103 polskich podchorążych, żołnierze brytyjscy, 1800 jeńców włoskich oraz około osiemdziesiąt kobiet z dziećmi, w sumie 2700 osób. Uzupełnieniem transportu były duże ilości złota. Sprawcą zatopienia s/s Laconia okazał się U-156 pod dowództwem Wernera Hartensteina.
Jadwiga Kowalczyk 04.02.2010 15:11
Kazdy ma prawo opłakiwać swoich zmarłych,bo kazżdy kiedys umrze i bedzie opłakiwany. Bez wzlędu na to, co robił w życiu.
Google uczciło urodziny twórcy syntezatora. Zagraj na Moogu
(odsłon: +2504)