Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

40601 miejsce

66 Finał NBA: Oklahoma City Thunder - Miami Heat

Kibice koszykówki będą mieli ucztę. Pojedynek dwóch najlepszych obecnie zawodników NBA: Kevin Durant kontra LeBron James.

Boston Celtics center Kevin Garnett (R) and Miami Heat guard Dwyane Wade (L) / Fot. EPAMinionej nocy po ciężkiej, siedmiomeczowej serii zespół Heat awansował drugi rok z rzędu do Finałów NBA. Spotkanie rozgrywane w American Airlines Arena w Miami wygrali gospodarze 101-88.


Ekipa z Bostonu po zdecydowanej porażce w meczu numer 6 nie złożyła broni i do decydującego starcia wyszła zmotywowana i gotowa do walki. Bostońscy weterani - Kevin Garnett, Paul Pierce i Ray Allen wspierani przez Rajona Rondo i Brandona Bass przez pierwsze 24 minuty gry rozgrywali świetne zawody, energią i świeżością przewyższając gospodarzy.

Heat mieli 10 strat w pierwszej połowie a jeden z ich dwóch najlepszych graczy - Dwyane Wade po raz kolejny był skutecznie powstrzymywany. Po drugiej kwarcie Celtowie prowadzili 53-46. Zdawało się, że najgorszy koszmar Heat może się spełnić. Ekipa trenera Erika Spoelstra kolejny raz grała poniżej swoich możliwości.

Druga połowa meczu przyniosła jednak przełom. W trzeciej kwarcie gospodarze niesieni dopingiem publiczności doprowadzili do remisu 73-73. Do akcji włączył się, do niedawna kontuzjowany Chris Bosh (19 punktów i 8 zbiórek w meczu) - brakujące ogniwo "Big Three" - Wielkiej Trójki Miami. On i Shane Battier odciążyli w pewnym stopniu Wade i Jamesa, trafiając rzuty z dystansu i zaskakując Celtics, skupionych w obronie przeciw dwóm wyżej wymienionym.

Miami Heat guard Dwyana Wade (L) forward Chris Bosh and forward LeBron James. / Fot. EPAW czwartej kwarcie ekipa z Miami w końcu wyszła na prowadzenie i nie oddała go już do końca meczu stopniowo powiększając przewagę. Mogliśmy wreszcie oglądać Heat w formie, grających koszykówkę taką na jaką ich stać. Z Celtics powoli schodziło powietrze i przestali trafiać. Rondo dwoił się i troił (zaliczył triple-double: 22 pkt., 10 zb. i 12 asyst), ale jego koledzy nie mieli już sił przeciwstawić się atakującym gospodarzom. "Big Three" z Miami, znów w komplecie, zdobyli ostatnie 30 punktów zespołu. W samą porę przed Finałami.

Walka o 66 mistrzostwo NBA rozpocznie się w nocy z 12 na 13 czerwca o 03:00. To będzie walka trzykrotnego króla strzelców z najlepszym graczem sezonu. 23-letni Durant pierwszy raz stanie w walce o tytuł. Dla pięć lat starszego Jamesa będzie to trzecia próba zdobycia mistrzowskiego pierścienia (jest wicemistrzem z 2007 i 2011 roku). Zapowiada się pasjonujący pojedynek dwóch największych graczy oraz dwóch najsilniejszych ekip NBA. Polecam.

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.