Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Społeczeństwo > Ponad połowa Polaków nie odróżnia podróbek od oryginałów

Pozycja materiału w rankingach:

2854 miejsce

Dział: Społeczeństwo

Ocena: 5pkt

Oceń:

Ponad połowa Polaków nie odróżnia podróbek od oryginałów


Sześćdziesiąt procent Polaków nie potrafi lub nie są pewni czy potrafią odróżnić podróbki od oryginalnego produktu. Ponad połowa naszych obywateli przyznaje się do kupowania podróbek, jednak nie wszyscy są tego świadomi. Większość podrobionych produktów do naszego kraju trafia nielegalnie.

Podrobione towary z przemytu. / Fot. archiwum Straży GranicznejCzy podrobione znaczy to samo co ukradzione? Zdawałoby się, że odpowiedź powinna być oczywista. Jednak tak nie jest. Wyniki badań ankietowych przeprowadzonych przez CBOS pod koniec zeszłego roku to interesujące dane. Sześćdziesiąt procent Polaków nie potrafi (lub nie są pewni czy potrafią) odróżnić oryginalnego produktu od podróbki. Ponad połowa naszych obywateli przyznaje się do kupowania podróbek, jednak nie wszyscy są tego świadomi. Co czwarty ankietowany deklaruje, że nigdy nie kupił podróbki i także co czwarty nie wie czy kiedykolwiek kupił nielegalny towar. Okazuje się, że najbezpieczniejszym miejscem zakupów jest internet – tu tylko 5 proc. osób kupiło podrobiony towar. Natomiast na bazarach „hulaj dusza, piekła nie ma” – aż 43 proc. kupujących właśnie na bazarach nabywa towary podrobione. Okazuje się, że także hipermarkety są miejscem gdzie handluje się podróbkami – tu aż 16 proc. ankietowanych kupuje takie towary. Fakt, że podróbki najczęściej można kupić na bazarach może nie budzić zdziwienia, zaskoczeniem jest natomiast, że na drugim miejscu Polacy wskazali hipermarkety. To ewidentne łamanie prawa.

Znaki firmowe znanego producenta odzieży na podrobionych towarach. / Fot. archiwum Straży GranicznejNieomal codziennością jest przemyt podrobionych wyrobów. Nagminnie przemycane są papierosy, alkohol, ale przede wszystkim podrobione kosmetyki, buty i odzież, żywność, płyty CD i DVD, elektronarzędzia. Podróbki znanych firm, kupowane za grosze głównie w Turcji, w Polsce sprzedawane są wielokrotnie drożej. Tylko jednego dnia – 16 maja br. podczas kontroli targowiska funkcjonariusze Straży Granicznej w Osinowie Dolnym wspólnie z Policją znaleźli ok. 250 opakowań z podróbkami perfum znanych marek, sterty odzieży z podrobionymi metkami znanych firm, dziesiątki płyt z muzyką i filmami pochodzącymi z nielegalnej produkcji. W samochodzie 22-letniego obywatela Rumunii, zaparkowanym przy placu targowym, znaleziono elektronarzędzia - m.in. osiem młotów udarowych ze sfałszowanymi znakami towarowymi, o dość wysokiej wartości czarnorynkowej.

Mjr Marek Jarosiński Rzecznik Prasowy Karpackiego Oddziału SG przypomina: Przestrzegamy przed sprowadzaniem i kupowaniem podrobionych towarów, ich jakość jest kiepska, a ceny z „najwyższej półki”. Apelujemy do klientów, aby nie dawali się nabierać różnym oszustom, pokątnym handlarzom na niskie ceny rzekomo markowych produktów.

Podrabiane są nawet elektronarzędzia. / Fot. Archiwum Straży GranicznejZ ostatnich danych Komisji Europejskiej wynika, że ilość ujawnianych podróbek systematycznie rośnie. Wśród krajów UE Polska zajmuje siódme miejsce w ilości zatrzymanych podróbek. W porównaniu z poprzednimi latami wzrasta ilość produktów takich, jak: żywność i alkohole, leki, zabawki oraz urządzenia elektroniczne. Ze statystyk służb celnych i Straży Granicznej wynika, że w 2007 roku w Polsce zatrzymano ponad 5 mln sztuk podrobionych towarów, a rok wcześniej – „tylko” ok. 2,5 mln. Prawie 90 proc. Polaków uważa, że sprzedaż podróbek jest nieetyczna, ale blisko połowa z nich jest zdania, że nie powinna być karana.

Czy zrezygnowalibyśmy z zakupu podrobionych towarów? Tak, ale te oryginalne musiałyby być tańsze – tak uważa 90 proc. ankietowanych. Jedną czwartą respondentów przekonałby argument, że kupując podróbki szkodzą interesom legalnych firm i ich pracownikom. Zdecydowanie najrzadziej konsumenci kupują podróbki lekarstw, przyznaje się do tego zaledwie 0,4 proc. respondentów. Ten przykład dowodzi, że konsumenci jednak nie mają zaufania do bezpieczeństwa i jakości produktów podrobionych. W momencie gdy stawką staje się zdrowie konsument nie podejmuje ryzyka.

Za handel podrobionymi produktami grozi postępowanie karno-skarbowe, utrata towaru, kary
grzywny – handlujący wiedzą o tym, jednak wiele osób ryzykuje i uważa, że zarobić można nieomal na wszystkim - przemycają przez granicę co się da, a my... kupujemy.
Alicja Pionkowska OFFline profil autora

Autor: Alicja Pionkowska

Napisz do autora

Artykuły (99) Galerie (5) Średnia ocen (4.57)

Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

O mnie: "Jestem kim jestem, niepojęty przypadek jak każdy przypadek" cyt. Wisława Szymborska

Ostatnie artykuły autora:

55 miejsce

Komentarze: 19

Sortuj komentarze:

Autor usunął profil 24.04.2009 23:36

Ocena: Ocena pozytywna 53 Ocena negatywna 38

Jeśli cena jest adekwatna do jakości to metka jaka się przy tym pląta mnie kompletnie nie interesuje i mogłoby jej w ogóle nie być. A tak przy okazji co za różnica czy podróbka czy oryginał jak obydwa wyprodukował ten sam człowiek na tej samej maszynie z tych samych materiałów tylko że na jednym zarobi dodatkowo właściciel "logo" a na drugim jedynie producent i sprzedawcy (hurtowi i detaliczni).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tymoteusz Błoński 02.06.2008 20:56

Ocena: Ocena pozytywna 44 Ocena negatywna 40

Ostatnio czytałem, że najbardziej podrabianą marką na świecie jest bodaj louis vuitton. Generalnie ciężko w to nie wierzyć, patrząc na ilość toreb ze sławnym logotypem noszonych przez nasze domorosłe elegantki. Pytanie tylko co powoduje u ludzi chęć posiadania takowych produktów. Niewiedza? W to akurat wątpię. Raczej czysta próżność. Ciekawe tylko, czy panie z torebkami "prawie" od LV zdają sobie sprawę, że ośmieszają się tym, przed osobami które nieco więcej niż one znają się na modzie...
Moim zdaniem lepiej kupić coś ładnego no logo....

Natomiast co do całej dyskusji na temat Marek, marka to po części styl życia, uzewnętrznienie naszej klasy społecznej (czy też raczej w jakiej się widzimy ;) ), nic więc dziwnego, że kuszą....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Klara Maj 02.06.2008 20:11

Ocena: Ocena pozytywna 41 Ocena negatywna 47

Dosia Adamie to taki odpowiednik tańszy Ariela:)

a co do samochodów to się zgadzam, może dlatego, że japońskie uważam akurat za lepsze od niemieckich. Może miałąm pecha, ale posiadałam audi, nowe A3, w ciagu roku zepsuł się 4 razy za każdym razem na dalekiej trasie;]
mercedesa ani bmw nie miałąm ambicji ani praganienia mieć, bo zawsze oprócz tego jednego przypadku wybieram japy. Honda parę lat, teraz nissan. epizod z toyotą, nie narzekam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 02.06.2008 19:57

Ocena: Ocena pozytywna 53 Ocena negatywna 40

Dosia? A coz to za stwor? :)

Przeplacamy za Mercedesy, BMW itp. Coz, istnieja ludzie, ktorzy lubia jezdzic symbolami statusu, miast wsiasc w samochod :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Klara Maj 02.06.2008 12:49

Ocena: Ocena pozytywna 46 Ocena negatywna 46

Adam, ale nie zrozumiałąm
znaczy za toyotę się przepłaca czy za mercedesa?

a co do proszków itp drobiagów to może w Niemczach i tak jest, ale ja proszku dosia w Polsce próbowała;D nie polecam:)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 01.06.2008 17:03

Ocena: Ocena pozytywna 49 Ocena negatywna 40

tym razem brakuje "r"... Nie wiem, co tu jest grane :(
Musisz wprowadzic ten adres recznie, stad nie da sie tego skopiowac. Pozdrowienia dla informatykow ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 01.06.2008 17:02

Ocena: Ocena pozytywna 54 Ocena negatywna 35

Jeszcze raz ten link, tym razem bez dzielenia:

http://www.amazon.de/Aldi-dahinter-Top-Artikel-prominenten-He steller/dp/351708381X/ref=sr_1_1?ie=UTF8&s=books&qid=1212332530&sr=8-1

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 01.06.2008 16:58

Ocena: Ocena pozytywna 46 Ocena negatywna 55

nie wiem dlaczego, ale ciagle w slowie "Hersteller" (w adresie ostatni z prawej w pierwszej linijce) brakuje jednego "l". Serwis nie przyjmuje zmian. To nie ma brzmiec "Herste ler", tylko "Hersteller"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 01.06.2008 16:56

Ocena: Ocena pozytywna 40 Ocena negatywna 44

Maciek, oto adres:

http://www.amazon.de/Aldi-dahinter-Top-Artikel-prominenten-Herste ler
/dp/351708381X/ref=sr_1_1?ie=UTF8&s=books&qid=1212331889&sr=8-1

Zostalo wydanych jeszcze kilka podobnych publikacji, nawiazujacych tez do innych dyskontow (Penny, Lidl itp.), jednak obawiam sie, ze nie jest to dostepne w jezyku angielskim :(:(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 01.06.2008 16:03

Ocena: Ocena pozytywna 75 Ocena negatywna 43

Klara, uwierz... Marka i jakosc bardzo rzadko ida w parze.... Wezmy samochody: sredniej klasy mercedes jest ok. 30 procent drozszy od tej samej klasy Toyoty... Jesli chodzi o statystyki awarii samochodow na niemieckich drogach Toyota od lat zajmuje pierwsze miejsce, Mercedes gdzies pod koniec pierwszej dziesiatki... Hyunday jest lepszy... :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.