Pozycja materiału w rankingach:
Przed śmiercią wykasował z komputera wszystkie pliki, aby nie pozostawić po sobie nic, co mogliby oceniać krytycy jego twórczości. Przedziwna zmiana zachowania Andrzeja Brychta zaskakuje dlatego, że przez całe życie pisarz zabiegał o popularność.
Nie był pieszczochem elit, które z oporem przyjmowały do siebie człowieka z niezbyt polskim nazwiskiem, bez epizodów z okupacyjnej przeszłości, którymi mógł się pochwalić Tadeusz Borowski. Antagonista autora "Pożegnania z Marią" Brycht tytułuje swój debiutancki tomik wierszy "Świat bez Marii". Zanim cokolwiek uda mu się opublikować walczy (ze zmiennym szczęściem) o byt. Oskarżony o pobicie oficera rąbie w kompanii karnej węgiel w śląskich kopalniach. Cudem uchodzi z życiem, bo katastrofa w kopalni jest na porządku dziennym. Niepokorny i niesforny młodzieniec zalicza więzienie, gdzie udaje mu się napisać tom opowiadań, który zostaje zauważony i doceniony. To nieprawda, że za komuny karierę robili tylko podrzuceni ze Wschodu agenci NKWD i współpracownicy UB. Gdyby tak było nie zaistniałby Kazimierz Moczarski czy Janusz Krasiński. Andrzej Brycht po opublikowaniu książki "Suche trawy" kursuje między Łodzią a Warszawą, odbywając równocześnie sporo spotkań z czytelnikami. Po latach stanie się to jego specjalnością i sporym źródłem dochodów. Zobacz także:
Artykuły
(121)
Galerie
(7)
Średnia ocen
(4.63)
Wiek: 59 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: żadne 59, tylko 36+VAT,a to będzie dopiero w sierpniu. A wszystko o mnie i moim dorobku artystycznym znajduje się pod adresem http://pl.wikipedia.org/wiki/Zbigniew_Kowalewski i na mojej stronie osobistej http://www3.sympatico.ca/hobot/Zbyszek.htm... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
Zbigniew Kowalewski 05.07.2008 07:58
We wrześniu pojawi się w Pr1 TVP filmowy dokument o Andrzeju Brychcie. Będzie to kolejny odcinek "Erraty do biografii"
zofia nowak 02.06.2008 07:52
Jakie to okrutne powiedzonko o tym głodnym ptaszku.
Ale Nabokov napisał kiedys tak przewrotnie i jak dla mnie tez prawdziwie: "proletariusze wszystkich krajów rozłączajcie się, świat powstał w dniu spoczynku" :)
Zyczę miłego poweekendowego spokoju.
Zbigniew Kowalewski 01.06.2008 22:02
Rozmawiałem ze wszystkimi "Hauptologami", których udało mi się namówić na wywiad i po ich analizach jestem pewny, że osobista skromność i pozostawanie w cieniu, ta perspektywa na pewno mu nie odpowiadała. Poczucie niedocenienia jest nieobce nawet pozornie spełnionym twórcom. Wystarczy spojrzeć na pierwsze zdanie "Dzienników" Tyrmanda. A przecież w najweselszym z komunistycznych baraków Demoludu był prawdziwym mistrzem ceremonii. Ten niedosyt zżera autorów, ale jak powiada krytyk, i to niejeden, głodny ptaszek piękniej śpiewa. Syty odpoczywa.
zofia nowak 01.06.2008 19:52
Nie wiedziałam, ze tak zmarł Haupt. Nawet Gombrowicz z jego świadomościa pisarza, który prześwietlał egzystencjalnie uwarunkowania relacji miedzyludzkich miał potrzebe bycia docenianiym, jednak nie zbiegał o to. Mysle po prostu, ze pierwszą intencja pisania jest potrzeba przesłania, silny imperatyw,reszta w rekach ludzi, którzy przyjmą ten dar od pisarza lub nie. Bogusław Schaeffer powiedział mi kiedys, ze dla niego wazne jest i zawsze było, ze miał ołowek i papier nutowy. Z drugiej strony casus Kafki przekonuje, ze warto mieć przyjaciól, którzy zadbają o spuściznę.
Mirella Czajkowska-Turek 01.06.2008 17:05
dowiedziałam się czegoś nowego
Zbigniew Kowalewski 01.06.2008 09:57
Koniec Haupta był równie dramatyczny, bo zmarł na atak serca i równoczesny wylew krwi do mózgu. Po prostu eksplodował. Stuhr po zawale serca napisał w swojej książce o megalomańskiej tęsknocie do laurów i splendoru. To bardzo ludzkie i szczere, a jej ukrywanie mści się na organizmie cierpiącego autora.
zofia nowak 01.06.2008 08:05
plus-- ciekawe i smutne z tym Brychtem. Przychodzi mi do głowy, na zasadzie kontrastu, inny pisarz emigracyjny , Zygmunt Haupt, wybitny ale jak odmienne losy. Haupt o sławę nigdy nie zabiegał.
Adrian Grzymski 01.06.2008 01:42
Najprawdopodobniej, gdybym nie przeczytał tego tekstu, nigdy bym się nie dowiedział o tej historii.
i dlatego cenię takie tematy ;)
Plus.
Tomasz Sawczuk 01.06.2008 01:11
+ Dobry i ciekawy tekst. Szkoda tylko, że trochę niedopowiedzeń.
Majowa książka za recenzję. Skusisz się?
(odsłon: +631)