Facebook Google+ Twitter

68 lat temu Armia Czerwona i polska Brygada Pancerna odbiły Sopot

23 marca 1945 roku Armia Czerwona i polska Brygada Pancerna wyzwoliły Sopot. Manewr ten rozdzielił zgrupowanie niemieckie na dwie części, co z pewnością pozwoliło na łatwiejsze zdobycie, w dalszej kolejności, Gdyni i Gdańska.

Ruiny opodal mola. / Fot. Ze zbiorów autoraPrzez długie lata w szkole uczono dzieci, że zaskoczona i zdezorientowana artyleria niemiecka źle celowała i doszczętnie zniszczyła znajdujące się opodal mola kasyno. Od pewnego czasu lansuje się odmienny pogląd, że spalili je wyzwoliciele spod czerwonej gwiazdy traktując jako symbol wrogiej burżuazji. Czy po latach uda się dojść, jak naprawdę wyglądało wyzwolenie?

Przez kilka lat, niejako przy okazji, dopytywałem się starych sopocian o wydarzenia z tamtych dni. Dzisiaj sięgam po notatki. Wielu moich rozmówców zastrzegała anonimowość, choć już po Związku Sowieckim nie ma ani śladu. Niektórzy w międzyczasie udali się w ostatnią drogę.

Niemieccy uchodźcy. / Fot. Ze zbiorów autora„Już w styczniu i w lutym przez Sopot przejeżdżały tysiące uchodźców z Prus Wschodnich - wspomina pani Róża, wówczas dwudziestoletnia córka sopockiego sklepikarza - Zabrali nam sklep na miejsca noclegowe dla uciekinierów. Jechali wozami i na saniach. Wielu do Sopotu przybyło przez zamarzniętą zatokę. 23 marca było po wszystkim. W mieście pojawili się Rosjanie. Po południu ojciec wyszedł z piwnicy, w której siedzieliśmy od paru dni i poszedł na górę uporządkować i otworzyć sklep. Wrócił bez zegarka. Rosjanie zabierali wszystko, szukali młodych kobiet, matę pytali o córki. Z kuzynką ukrywałam się przez kilka tygodni. Co noc spałyśmy gdzie indziej. Ojciec napchał nam na drogę kieszenie płaszczy ziarnistą kawą, był to bowiem najlepszy środek płatniczy".

Walki o dworzec. / Fot. Ze zbiorów autoraPodczas marcowych walk zniszczeniu uległo 125 budynków a 625 zostało częściowo uszkodzonych. W porównaniu z gdańską starówką można powiedzieć, że niemal bez szwanku, gdyż straty budowlane wynosiły ok. 25 proc.

W 1939 rodzinę pani Rozwity Stern uprzedził o planowanym aresztowaniu pan Jakubowski, Niemiec. Przez całą okupację opiekował się ich mieszkaniem. W 1945, przed zdobyciem miasta przez Rosjan, popełnił samobójstwo. W sąsiednim budynku mieszkał niemiecki rymarz; zapisał się do nazistowskiej organizacji dla świętego spokoju, ukrywał dwóch uciekinierów ze Stutthofu. Rosjanie zastrzelili wszystkich mężczyzn z jego rodziny, a kobiety zgwałcili - opowiadała pani Rozwita. W miejscu, w którym dziś stoi Centrum Haffnera znajdował się szpital z polskim personelem. Sowieci podpalili go miotaczami, „przy okazji” Radziecka haubica w parku południowym. / Fot. Ze zbiorów autoraspaliło się także kasyno. Nikt się nie uratował.

27 marca w oswobodzonym mieście zaczęło działać biuro rejestrowe miasta, a dzień później Polski Komitet Obywatelski pod przewodnictwem Alojzego Pilarczyka. Komitet, jako tymczasowy gospodarz, zajął się m.in. aprowizacją miasta. 10 kwietnia w Sopocie mieszkało 23 240 osób, w tym 8 430 Polaków i 14 810 Niemców.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (27):

Sortuj komentarze:

Ma Pani rację, Pani Jadwigo. Mama mi opowiadała jak w 1945 do mieszkania weszli trzej mężczyźni, jeden milicjant i dwóch cywili. Zdjęli mosiężne karnisze i wynieśli, chcieli zabrać maszynę do szycia przywieziona przez rodzinę z dalekiego Wilna, ale wystraszył ich wujek wojskowy, który przyjechał właśnie na przepustkę. Kobiety pozostawione same nie dałyby rady szabrownikom, zwłaszcza że byli przedstawicielami nowej władzy ludowej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panowie - ale już po wojnie "po szaber na zachód" jeździli nasi - Polacy, z których wielu wzbogaciło się całkiem nieżle, przywożąc poniemieckie dobra z opuszczonych domów wypędzonych; pełno tego było na tarowiskach w małych miasteczkach. Nie jedna rodzina tu, gdzie mieszkam, doposażyła swój stan posiadania w piękne sprzęty domowego użytku, serwisy porcelanowe, solidne meble, maszyny do szycia itp.
Ja to wszystko pamietam, bo widziała na własne oczy zarówno handel na placu targowym, jak i wyposażenie mieszkań niektórych koleżanek szkolnych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gdzie dwóch sie bije tam trzeci obrywa.
@Andrzej Chorążewicz Dzisiaj 19:10 - wiadomo, że szeregowi co chwycili i schowali to ich, ale ci wyżej na stanowiskach to z pewnością mieli i swoje transporty. O systematycznym ograbianiu nie wspomnę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W przypadku miast, które nie znajdowały się w granicach przedwojennej Polski nie używałbym określenia "wyzwolenie", lecz "zdobycie miast" przez Armię Czerwoną. To bardziej pasuje do tego jak traktowano ich mieszkańców i same miasta.

Sowieci wykorzystywali w pełni hasło: "Zdobywca bierze co chce i robi co chce" .
W 99% procentach poniemieckich miast, które zdobyto w stanie niezniszczonym, nieomal natychmiast wybuchały pożary w najbogatszych kamienicach, najczęściej zlokalizowanych w okolicach centralnego /starego rynku. Sołdaci mieli zakaz podpalania urzędów, koszar, więzień i szpitali (były potrzebne nowym władzom) lecz przyzwolenie na akty zemsty wobec rodzimej ludności (gwałty, rabunki) oraz wobec ich domostw. Przy czym często chodziło również o zwykłe zacieranie śladów, bo amatorów fantów z bogatych mieszkań było wielu, a poszczególni "komandirzy" walczyli o podział łupów, wykorzystując układy . Zasady rabunku były hierarchiczne i najlepszą receptą na ich ominięcie był pożar zacierający ślady. Prawie każde poniemieckie miasto ma do dnia dzisiejszego rany na Starówkach w postaci koszmarnych nowoczesnych plomb, postawionych w miejscu spalonych kamienic.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Marku, zwrotu "lansuje się" użyłem w kontekście dzisiejszych poczynań a nie tych sprzed lat.
Nie obrażam się, rozumiem polemiki z autorem, nawet krytykę autora za jego pokraczny tekst, ale Pan sugeruje mi ucieczkę, gdy ja nie uciekam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Darku, co Pan z tymi "personalnymi wycieczkami"? Taki Pan drażliwy? Najpierw Pani Jadwiga, teraz ja?
Słowo "lansuje się" nie jest bliskie celowości w działaniu?

Jeżeli to Pana uraziło - przepraszam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Marku, czy nie można było uzupełnić bez osobistych wycieczek? Po co pierwszy człon drugiego zdania? Polemizuje Pan z moimi poglądami, których tu nie sprecyzowałem, czy z artykułem?

Komentarz został ukrytyrozwiń

To ja mogę to dopowiedzieć, że robiono ten błąd celowo. Nie musi Pan akurat przed tym uciekać, bo nastawienie powojennej polityki naszych władców wobec ZSRR było takie, a nie inne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Marku, nigdzie nie napisałem że CELOWO wprowadzano w błąd. Przekazywano wiedzę, która po latach okazała się nieprawdą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Jadwigo, nie obrażam się, a szufladkują mnie inne osoby.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.