Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Muzyka > Cudna Maryla? Powiedzmy

Pozycja materiału w rankingach:

16565 miejsce

Dział: Muzyka

Ocena: 40pkt

Oceń:

Cudna Maryla? Powiedzmy


Maryla Rodowicz, przypomnijmy - królowa polskiej piosenki, niedzisiejszej. Ilekroć piosenkarka by tego nie powtarzała, to jednak nie mogę się przekonać do tego, że rzeczywiście „Jest Cudnie”. Przynajmniej nie jest tak źle jak było.

Okładka płyty. / Fot. Materiały prasowe: Sony BMGMaryla Rodowicz, sztandarowa mainstreamowa wokalistka lata 60. i 70. z uporem godnym samobójczego fundamentalisty wciąż pozostaje artystycznie aktywna. Czego, szczerze mówiąc, mogłaby nam oszczędzić, tym bardziej, że niemal całe lata osiemdziesiąte plus kolejne dekady przynosiły nam Marylę odmienioną przez wszystkie przypadki, przy czym wspólny mianownikiem wciąż pozostawał jeden - kicz, kicz, kicz.

Ale ludzie Marylę chcieli, pytanie czy dla nowych piosenek, czy odgrzewanych hitów wydaje się być retorycznym. Odrzućmy jednak przeszłość, skupmy się na teraźniejszości. Chętnie, tyle że Gwiazda nie pozwala. „Jest Cudnie” to płyta, którą piosenkarka zatacza artystyczne koło, bo w końcu, jak sama przyznaje, na początku swojej kariery inspirowała się królami akustycznego brzdąkania w typie Boba Dylana. Taki też poniekąd jest nowy krążek, co zdradza już quasihipisowska okładka.

Szczerze i poważnie? Bardzo proszę, Smolik co prawda podratował karierę kilku krajowych gwiazd, ale wypatrywanie w nim Midasa krajowej branży, to grube nieporozumienie. Raz, nieprzerwanie tkwi w zarzynających krajową gitarową scenę Wilkach, a dwa, pół królestwa i księżniczkę temu, kto wskaże minimum progresu w jego ostatnich solowych dokonaniach, zwykła kosmetyka. Z nową Marylą też mu wyszło tak sobie.

Wbrew temu co się może wydawać, „Jest Cudnie” wcale płytą kameralną nie jest. Sekcja dęta, osiemnastoosobowa orkiestra smyczkowa, do tego multum detali i produkcyjnych smaczków. Patent w tym, że Smolik jak to Smolik wszystko bardzo ładnie i taktownie poukładał wywołując mylne wrażenie prostoty albumu. Nie nachalne aranżacje, rozwibrowany głos Maryli, modne folkowe brzmienia, niby bardzo ładnie i niesztampowo, szkoda że wszystko strasznie nudzi.

Ciekawie jest tylko na początku, więcej niż ciekawie natomiast w lekko „jarmarcznym” (ach ten akordeon) „Na odległość”. Na album popełniono też dwie naprawdę szlachetne kompozycje jak doprawiona stylowymi dęciakami „Do raju furtki trzy” czy najlepsza na krążku „Nocny sufit”. Więcej piosenek nie pamiętam, zlały się w quasifolkowo – countrowy budyń z etykietką „ballada dla wytrwałych”. Choć nierówne, to sprawę minimalnie ratują teksty autorstwa m.in.: Magdy Umer, Jacka Cygana, Kasi Nosowskiej i Muńka Staszczyka. Szczególnej głębi brak, ale z szacunkiem trzeba oddać, że słowa składane z wdziękiem i wyczuciem uszy radują.

Nie zmienia to jednak faktu, że tak bardzo nikomu nie potrzebnego albumu krajowa branża już w tym roku pewnie z siebie nie wypluje, choć kto wie, wszystko w rękach Krawczyka. Maryla tym krążkiem nowych fanów nie zdobędzie, bo hitów brak, więc i układu Feelowo – Dodowego na polskiej scenie nie zmieni (przypomnijmy, że swoje w jego powstaniu też zrobiła). A więc Pani Marylo, bez urazy, ale może pora już wsiąść do pociągu byle jakiego.
Marcin Świerczek OFFline profil autora

Autor: Marcin Świerczek

Napisz do autora

Artykuły (32) Galerie (0) Średnia ocen (4.18)

Wiek: 26 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska

O mnie: Can't be what you are to be, gotta be what you want to be

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 9

Sortuj komentarze:

Marek Bonarski 13.07.2008 07:27

Ocena: Ocena pozytywna 42 Ocena negatywna 37

to co robi Maryla R. to wieszanie się zębami za klamkę, żenua, czas na emeryturę

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorz Korzeniowski 13.07.2008 00:42

Ocena: Ocena pozytywna 41 Ocena negatywna 65

Recenzja świetna. Tylko redaktorowi się karny jeżyk należy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztof Krzak 02.07.2008 14:45

Ocena: Ocena pozytywna 32 Ocena negatywna 34

Właśnie odsłuchałem płytę Maryli Rodowicz i teraz muszę niestety zgodzić się z autorem tej recenzji. Chyba miałem rację wolac zawsze Urszulę Sipińską! Z tej płyty podoba mi się tylko stare "Kiedy się dziwić przestanę".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dawid Kuc 01.07.2008 20:17

Ocena: Ocena pozytywna 39 Ocena negatywna 27

Eee tam jeśli o ma być kicz, to ja wolę taki niż ten "Feelowo – Dodowy".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agnieszka Dąbrowska 01.07.2008 11:25

Ocena: Ocena pozytywna 40 Ocena negatywna 34

To się chyba nazywa cięty język... Aż muszę zapoznać się z nową płytą Maryli. Maryli, którą darzę szacunkiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 01.07.2008 11:15

Ocena: Ocena pozytywna 34 Ocena negatywna 33

Oj, autorze, autorze... :) Nie trzeba Ci "wielkiej wody"? :)))

Nie potrafie dac plusa, choc sam tekst jest dobry. Maryla jednak lepsza...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maciej Hadel 01.07.2008 11:11

Ocena: Ocena pozytywna 32 Ocena negatywna 35

Zgadzam się z Beatą. Za formę (+). Z meritum się nie zgodzę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 01.07.2008 10:22

Ocena: Ocena pozytywna 32 Ocena negatywna 35

Pani Maryli dedykuję tekst z piosenki, niestety nie pamiętam kogo, "trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr Raszewski 01.07.2008 09:18

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 32

Mam zdecydowanie odmienne zdanie.
Na szczęście Pani Maryla nadal może i śpiewa, a publiczność przychodzi na jej koncerty. Nieporozumieniem byłoby, gdyby nie miała publiczności, a nadal wydawałaby płyty. Nieporozumieniem dla niej i wykładających pieniądze na taki projekt. Dwie, trzy finansowe klapy i Pani Maryla nie wydałby już płyty. Jednak jak to zwykle bywa, płyta się sprzeda, a sale na koncertach będą pełne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.