Facebook Google+ Twitter

6 grudnia każdy z nas ma szansę stać się Świętym Mikołajem

Kiedy spaliśmy twardym, niczym niezmąconym snem, Święty Mikołaj miał swoją najbardziej pracowitą noc w roku.

Święty Mikołaj / Fot. Ewa Naukowicz-WójcikDo jednych domów wszedł kominem, do innych drzwiami, jeszcze do innych oknem, ale zanim to uczynił, zajrzał przez szybę, by sprawdzić, czy domownicy zasługują na jego drobne, lecz jakże miłe sercu upominki. Według jednej z legend, aby zasłużyć na przychylność Świętego Mikołaja, nie wystarczy być jedynie grzecznym, ale przed snem należy wyczyścić buty.

Każdego, kto należycie nie zadba o swe obuwie czeka wielkie rozczarowanie, zamiast słodyczami, Mikołaj obdaruje go zgniłym ziemniakiem lub, jeśli trafimy na wyrozumiałego Mikołaja, rózgą. Wszyscy pozostali, rankiem, spodziewać się mogą miłych niespodzianek, które czekać mogą na nich w specjalnych, pozostawionych poprzedniego dnia skarpetach, pod poduszką, we wspomnianych już butach lub innych, znanych tylko Świętemu Mikołajowi, sekretnych miejscach.

Skarpetka / Fot. Ewa Naukowicz-WójcikW XVIII wieku, o czym przeczytać możemy w "Prawdziwej historii świętego Mikołaja", dzieciom radość sprawiały takie drobiazgi jak jabłka, orzechy, pierniki czy drewniane krzyżyki. Miało to miejsce w czasach, gdy zwyczaj obdarowywania innych upominkami kojarzony był z rocznicą śmierci świętego, a nie królującym obecnie wizerunkiem starszego pana w charakterystycznej czerwonej czapce z białym pomponem, który tak na prawdę niewiele ma wspólnego ze swym pierwowzorem. Współczesny obraz Świętego Mikołaja służy przede wszystkim celom handlowym i niestety swym krzykliwym, nieco rubasznym wizerunkiem, z roku na rok coraz mocniej przyćmiewa prawdziwy sens i przekaz, który niesie to grudniowe święto.

Prezenty / Fot. Ewa Naukowicz-WójcikMikołajki to dzień, w którym każdy z nas ma doskonałą okazję, by sprawić komuś przyjemność. 6 grudnia to dzień dobroczynności, to sprawdzian naszej wrażliwości i szansa na spełnienie szlachetnych uczynków. W to grudniowe święto każdy z nas, nawet ten, kogo nie stać na kupno prezentów, powinien wziąć przykład ze słynącego ze szczodrości Mikołaja, biskupa Miry i podzielić się z innymi tym co ma. By stać się lepszym i okazać innym serce wcale nie trzeba posiadać wypchanego po czubek prezentami worka...
Zarejestruj się i napisz artykuł
Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Ja dostałam dziś awans na dziennikarza:) Mała rzecz, a cieszy:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pierdzielenie. Nic nie dostałem na Mikołajki, prócz rachunku za gaz. Za taki stan rzeczy winą obarczam rządy PO i Donalda Tuska.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.