Facebook Google+ Twitter

70 lat temu zmarł Stanisław Ignacy Witkiewicz

18 września br. mija 70. rocznica śmierci Stanisława Ignacego Witkiewicza. Pozostawił po sobie ogromny dorobek literacki, choć często uznawany za hermetyczny. Spektakl "Obrock" warszawskiego Teatru Studio im. Witkacego pozwala widzowi doświadczyć obrazoburczego geniuszu artysty.

 / Fot. Jacek Bednarczyk PAPEksperymenty narkotyczne i filozoficzne dysputy, walka z konwencjami, z wszelkim "upupianiem", szukanie nowych idei i odrzucenie ograniczeń, histeryczny śmiech, maskujący przerażenie w chwili odkrycia, że konwencje tak naprawdę jednak nas dopadły - to wszystko elementy, które składają się na intrygującą postać jaką był Stanisław Ignacy Witkiewicz - Witkacy.

"Obrock", który powstał w Studiu, na kanwie scenariusza Ewy Ignaczak, to sztuka "nieprzegadana", choć bardzo intelektualna, przy minimalistycznej scenografii i choreografii, operująca głównie słowem. Na równi stawia poglądy wielkich filozofów i bredzenie szaleńca. Asynchroniczna, na przemian pełna zadumy i groteski, profetycznych wizji agitatorów Nowego Społecznego Ładu, filozoficznych dialogów i płynnie przechodząca w formy znacznie bardziej emocjonalne, szaleńcze: wybuchy histerycznego śmiechu, potoki chaotycznych słów, epileptyczne ruchy.

Wszystko to w wykonaniu jedynie dwojga aktorów, znakomitych Ireny Jun i Jarosława Gajewskiego. Mistrzowsko zakładają oni coraz to nowe maski, bezbłędnie oddając wciąż zmieniającą się specyfikę i psychologię postaci, w ciągu kilku sekund potrafią zmienić nastrój z podniosłego na tragikomiczny, oddając przy tym cała gamę niuansów każdego z nich.

Ta kreacja rzeczywistości wciąga. Na tyle mocno, że zostajemy w niej także po zakończeniu spektaklu. Na godzinę, dobę, na całe życie. Potrafimy spojrzeć na świat głębiej, bardziej wieloaspektowo; mając świadomość, że to, co widzimy i co uznajemy za prawdę, osądzamy. Może i życie, ze wszystkimi swoimi sprzecznościami, drugim dnem, poczuciem dysonansu, jest czymś równie płynnym i niepewnym w interpretacjach jak sny morfinisty.

I choćby po to, by sobie o tym przypomnieć, a także by po prostu, oderwać się od codzienności, przeżyć coś niezwykłego, doświadczyć naprawdę dobrego teatru, warto odwiedzić Teatr Studio i obejrzeć "Obrock" i może tym samym osobiście doświadczyć obrazoburczego, bardzo wnikliwego geniuszu Witkacego.

Najbliższe spektakle 14 i 15 października.
Wejściówki - 15 zł

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 23.09.2009 20:07

Super recenzja!
Nie omieszkam obejrzeć :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.