Facebook Google+ Twitter

70. urodziny Janusza Gajosa. Pancerny wrażliwiec

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2009-09-23 07:35

Jestem trochę wyciszony, należę do ludzi, których się w tym panującym hałasie i bezhołowiu właściwie nie zauważa, bo uwagę przykuwają ci, którzy mówią dobitnie, śmiało, bez wahań, wątpliwości… Tacy dyletanci bez tremy... Ci, co manipulując opinią publiczną, wywołują rozmaite "wyreżyserowane" skandale… - mówi Janusz Gajos w rozmowie z Markiem Różyckim jr.

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Wojtek Szabelski /PAPMarek Różycki jr.: - Masz na koncie bardzo wiele głośnych, głównych ról filmowych i teatralnych, w TV, grasz u najlepszych reżyserów, od wielu lat jesteś w jednym z najlepszych teatrów stolicy; otrzymałeś prawie wszystkie prestiżowe nagrody przyznawane aktorom w Polsce, zdobyłeś uznanie krytyków i publiczności… Jak przy swojej nadwrażliwości i braku odporności na ciosy brutalnego, otaczającego świata zaszedłeś aż tak wysoko?
- Myślę, że właśnie z tego względu dopiero gdzieś w czterdziestym ósmym roku życia aż tak udało mi się zaistnieć. Człowieka można porównać do odbiornika o różnej skali czułości. Mniej czuły jest bardziej prymitywny, toporny, ale też rzadziej się psuje; natomiast ten skomplikowany, a więc bardziej delikatny, narażony jest na to, że przez niewłaściwe użycie łatwo go popsuć - zaszkodzić mu w tym sensie, że przestanie działać. Jeżeli porównam się do takiego czułego odbiornika, to właśnie musiałem przeżyć tyle lat, żeby zaistnieć. Wszystko, co do tej pory robiłem, to był wstęp, nieśmiałe próby przekonywania ludzi, że coś potrafię. Cały czas odbierałem tę moją drogę zawodową, jako walkę z niewiarą. Nie jestem pewny siebie, ale w jednym punkcie miałem takie głębokie - i moim zdaniem dosyć uzasadnione - przekonanie, że to co robię, robię dobrze i tak powinienem nadal postępować. Jestem trochę wyciszony, należę do ludzi, których się w tym panującym hałasie i bezhołowiu właściwie nie zauważa, bo uwagę przykuwają ci, którzy mówią dobitnie, śmiało, bez wahań i wątpliwości… Tacy dyletanci bez tremy... Ci, co manipulując opinią publiczną, wywołują rozmaite „wyreżyserowane” skandale… Tak więc nie wiem - czy to z powodu mojej fizyczności, czy też sposobu bycia, otaczała mnie niewiara, że jestem materiałem na dobrego aktora.

- Gdy stało się u nas codzienną praktyką, że ślepi rozmawiają o kolorach a głusi poprawiają nam akcent - wypada dziękować Melpomenie, że sygnały od rzeczywistości nie zdołały Cię zbić z pantałyku i sprowadzić na manowce z wytyczonej drogi…
- Istnieją pewne zdrożne stereotypy: na przykład dobry aktor komediowy powinien być szalenie dowcipny, tryskający humorem w życiu, amant zaś - niezwykle przystojny, czarujący, wysoki brunet… A ja nie jestem przystojny ani też szczególnie charakterystyczny. Lokuję się gdzieś pośrodku. Dopiero więc to, co człowiekowi gra w duszy - nadaje prawdziwy sens realizacji poczynań.
Marr

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (28):

Sortuj komentarze:

Z ostatnich wywiadów przeprowadzonych przez TVN24.pl podczas żałoby narodowej z różnymi osobistościami, szacowny, nie tak dawny Jubilat, wypowiedział się co do wrażliwości Rosjan w związku z pomocą, jakiej udzielają nam, Polakom i Rodzinom ofiar katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem. Jako aktor, między innymi teatralny, zna się na tym i jest pewien, iż są to gesty nie udawane, nie wyreżyserowane( również co do premiera Putina), ale zupełnie naturalne, szczere, z serca, powodowane współczuciem i żalem z racji tego, co naród Polski spotkało...:(((

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak te lata leca, juz 70.
Profesjonalista, oo tak!))

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 29.10.2009 21:04

Jak to dobrze, że Janusz Gajos jest profesjonalistą w każdym calu, a nie "aktorem obywatelskim"..... Nigdy też nie był hipokrytą tkwiącym w układach, które go wyniosły na szczyty profesji. Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

kocham Go :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Janek z "Czterech Pancernych"... Jedna z moich pierwszych love ;) (5)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 26.09.2009 16:50

''Jakby ten Artysta był tylko pretekstem dla Markowego monologu, którego z wrodzonej delikatności i taktu nigdy nie wypowie własnymi słowami. Miejmy zatem świadomość, że gdy w rozmowie z Markiem Artysta narzeka na upadek dobrych obyczajów, na wszechobecne chamstwo lub utyskuje z powodu braku zrozumienia i ogólnego bezhołowia, to w rzeczywistości są to słowa i poglądy Marka, którymi sprytnie się z nami dzieli, samemu pozostając w cieniu. To się nazywa dziennikarskie mistrzostwo, którego trzeba się uczyć latami!''

To się nazywa, korumpowanie słowami....

Komentarz został ukrytyrozwiń

" Nie żądam, żeby wszyscy się mną zachwycali." - to jest tajemnica dobrego samopoczucia wielkiego aktora, który podpytywany jest tak, jak to okresla pan Adam Sobal.
" W rzeczywistości formułuje i zadaje pytania w taki sposób, by ustami Artysty przemówić do nas samemu." :)
5* za aktualny wywiad i 5* dla Adama za komentarz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

:)
Bardzo ciekawy, dobry wywiad, a p. Janusza tylko podziwiać - właśnie za to, ze nigdy nie dał się zaszufladkować.

Komentarz został ukrytyrozwiń

" Każdy człowiek, a już szczególnie wrażliwy, chciałby żyć w otoczeniu mu życzliwym"-
to nie banał, a najprawdziwsza prawda. Nieżyczliwość, bywa przyczyną frustracji i cierpienia;
niszczy człowieka poddanego takim doznaniom.
Marku, powtarzam za poprzednikami - mistrzostwo! *6 :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.09.2009 14:27

Pisząc "Marku, jesteś mistrzem wywiadu. Razem z panem Gajosem stworzyliście lekturę-perełkę.", to właśnie miałam na myśli, co Adam wyłożył wyraźniej :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.