Rozpoczynający się właśnie festiwal Woodstock zbiera śmiertelne żniwo.Impreza firmowana przez Jurka Owsiaka ma w swojej tradycji zasilanie niebiańskich orszaków nowymi duszyczkami. Mimo to wciąż ma ogromne rzesze zwolnenników.
Zobacz także:
Artykuły
(109)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.48)
Wiek: 3 | Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Maria Ożóg 22.04.2009 01:37
hehehe porażające argumenty.
Włącz myślenie , wyłącz stereotyp.
Benedykt Kowalski 07.09.2008 14:29
myślę, że znaczna część twoich tekstów może zaliczać się do tzw: TZDW,,, nieładnie... bardzo ,,,, nieładnie.....
Marika Przybył 24.08.2008 19:45
(+) wreszcie "inny" tekst o Woodstocku...
Ira Kasprzak 06.08.2008 20:04
No cóż mój pierwszy -.
Wstęp mówi sam za siebie, nie ma czego uzasadniać.
Sławomir Żylak 06.08.2008 16:14
Jeszcze co do sekt. Myślę, że bardziej niebezpieczne są takie, które zewnętrznie nie pokazują swojej przynależności (strojem, zachowaniem) tylko umiejętnie manipulują potencjalną ofiarą, by ją zwerbować.
Sławomir Żylak 06.08.2008 16:13
W 1989 roku byłem w Jarocinie. Świetna impreza, świetni ludzie. Do incydentu doszło jednego (znaczy na własne oczy widziałem). Nie obawiałem się ani przez chwilę o swoje życie. Nie wiem jak teraz wyglądają takie imprezy ale podejrzewam, że wiele się nie zmieniło (może organizacja jest sprawniejsza a technika mniej zawodna :D)
Każdy ma prawo do włąsnej oceny i interpretacji a choć nie ze wszystkim się zgadzam dam plusa autorce za odwagę i chęć przedstawienia własnego zdania.
Wszystkim natomiast polecam odwiedzenie takiej imprezy i przebywanie wśród fanów przez co najmniej 48 godzin. To na prawdę fajni, życzliwi ludzie. Oczywiście można trafić i na jakiegoś buraka ale to zdecydowana mniejszość :D
Autor usunął profil 06.08.2008 14:20
Hoho widzę, że autorka poruszyła temat tabu. Ale faktycznie bardzo tabloidowy tekst.
A komentujący mogliby sobie darować mantrę Hare Hare pewnie jesteś złą katoliczą Hare Hare nie to co anielski Owsiak Hare Hare
Marta Wieszczycka 06.08.2008 12:31
I czy pomyślałaś, że ktoś w tym samym stylu mógłby napisać "artykuł" "Śmiertelne święta" o Bożym Narodzeniu? Wiesz, ile osób wracających od rodziny czy jadących na święta ginie na drogach? A ile trafia do szpitali z różnymi niedyspozycjami? Z czego część nie wychodzi z tego cało?
Chciałabyś, żeby ktoś w takim stylu podsumował święta Boże Narodzenia? Bo ofiar zebrałby na pewno więcej.
A co do sekt, to ja kiedyś spotkałam dziewczyny werbujące do jednej z groźniejszych sekt na Uniwersytecie. Na pewno część osób zwerbowały. Z pewnością da się dotrzeć do statystyk potwierdzających, że do sekt trafiają także studenci. I co, zamierzasz pisać o Uniwersytetach "mających w tradycji zasilanie niebiańskich orszaków"? Twój znajomy doktor nauk też z pewnością nie spotkał krisznowców na Woodstock.
Marta Wieszczycka 06.08.2008 12:20
Natalio, szczerze mówiąc zaskoczyłaś mnie. Już nawet Onet dał sobie ostatnio spokój z publikacją tak naciąganych tekstów. Jedyne w czym się z Tobą zgadzam, to że nie zobaczywszy imprezy trudno o niej pisać artykuł.
W tym co podałaś nie ma żadnego dowodu, że Woodstock stanowi zagrożenie dla ludzi. Można uznać, że większym zagrożeniem są wesela, gdzie ludzie też piją, czasem też muszą dojechać, a dodatkowo od czasu do czasu rzucają się na siebie z nożem, siekierą czy przynajmniej pięściami. Ofiar wesel od 2003 roku zebrałoby się na pewno więcej. Tylko jak taki Józek z Mietkiem wsiądą na poprawinach na gazie do samochodu i spowodują wypadek, to pisze się o nietrzeźwych kierowcach, a nie o weselach.