Pozycja materiału w rankingach:
Obecnie kupno lustrzanki cyfrowej jest łatwiejsze, niż jeszcze kilka lat temu. A to ze względu na spadające ceny sprzętu elektronicznego. Jednak zakup aparatu to dopiero połowa sukcesu, trzeba przecież nabyć odpowiedni obiektyw.
Obecnie wszyscy producenci sprzętu fotograficznego oferują zakup zestawu lustrzanki wraz ze standardowym obiektywem (lub obiektywami). Jednak wiele osób dochodzi do momentu, w którym podstawowa optyka przestaje im wystarczać. Są również tacy, którzy już od początku wiedzą, co chcą fotografować i szukają "szkieł" pod konkretny rodzaj fotografii. W poniższym poradniku postaram się w możliwie najbardziej przystępny sposób przybliżyć elementy, na które powinniśmy zwracać uwagę przy zakupie obiektywu.
Obiektywy dzielą się na szerokokątne (krótkoogniskowe) oraz teleobiektywy (długoogniskowe). Wybór jednego albo drugiego w dużej mierze zależy od tego, co chcemy uzyskać. Obiektywy szerokokątne charakteryzują się niską wartością zbliżenia (ogniskową), ale za to mają szerszy kąt widzenia. Teleobiektywy pozwalają na uzyskiwanie dużego zbliżenia, ale za to mają dosyć mocno ograniczony kąt widzenia. 
Powyżej ogniskowej 70mm mamy już do czynienia z teleobiektywem. Obecnie najwyższa ogniskowa dla teleobiektywu wynosi 1200mm. Jego koszt jest odpowiednio wysoki (ponad 300 tysięcy złotych). W tym segmencie najpopularniejsze zoomy to 70-200, 70-300, 100-400, 80-400 oraz stałoogniskowe 300, 400 i 500. Tego typu szkła doskonale nadają się do fotografowania sportu i przyrody, gdzie często jest się oddalonym od fotografowanego obiektu. Zobacz także:
Artykuły
(103)
Galerie
(29)
Średnia ocen
(3.54)
Wiek: 28 | Miejscowość: Poznań | Kraj: Polska
O mnie: Pochodzę z Poznania. Dziedzina, w której najlepiej się czuję to sporty motorowe i szeroko pojęta motoryzacja. Przeważnie fotografuję, ale oprócz tego staram sie również pisać.
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
Adam Degler 03.09.2008 14:21
Ale na pierścieniu możesz sprawdzić precyzyjną głębię ostrości. Dawniej miałem analogowego (ale już z automatyką) Canona z niby jakąś funkcją na głębię ostrości. Kiszka. Teraz mam Nikona z funkcją podglądu głębi ostrości, ale przy dużej przysłonie obrazek robi się zupełnie ciemny. W lepszych obiektywach jest zwykle jakaś skala, ale trudno powiedzieć, żeby była dokładna. To jest, w mojej ocenie, największy mankament fotografii cyfrowej...
Autor usunął profil 02.09.2008 20:26
manuale są niezwykle trudne w praktyce. Nie tylko ze względu na kręcenie ostrością ale obliczanie szybko zmieniającej się ekspozycji.
Adam Degler 01.09.2008 22:04
A wiesz jaka to jest zaleta dla regulacji głębi ostrości? Precyzja dzisiaj już rzadko spotykana dla obiektywów, wszystko do odczytania na pierścieniu. Piękna sprawa...
Wojciech Grzesiak 01.09.2008 20:16
Hmm.. bo ja wiem... większość z tych obiektywów (jak dla mnie) ma jedną wadę - są manualne... o ile przy statecznych zdjęciach to nie przeszkadza o tyle w sporcie już tak.
Adam Degler 01.09.2008 14:40
O, właśnie o takie rozwiązania mi chodziło :) Skoro liczy się optyka, a niektóre z tamtych obiektywów są genialne, to czemu nie...? No nie?
Wojciech Grzesiak 01.09.2008 14:27
Ciężko mi powiedzieć, bo nie próbowałem :) ale są ludzie, którzy np. używają radzieckich szkieł z cyfrowymi lustrzankami. Można dostać różnego rodzaju przejściówki i przedłużki, dzięki którym jest to możliwe. Ja osobiście z takimi rzeczami nie eksperymentowałem więc ciężko mi coś więcej powiedzieć.
Adam Degler 01.09.2008 12:56
Jak mi rzucisz takie hasło, to... ekhm, nie do końca będe w stanie odpowiedzieć. Jestem raczej praktykiem. Chodzi mi o łączenie nowoczesnej fotografii (puszka cyfrowa) z analogowymi obiektywami, jak właśnie Zorki, Pentaxa i Bóg wie jakich jeszcze starych obiektywów. Podobno jest to wykonalne na funkcji 100% manualnej. Ale nie znam się na tym, może jednak nie?
Wojciech Grzesiak 01.09.2008 12:06
W sensie chodzi o rzeczy typu przejściówki z M42 na Canona i tak dalej?
Adam Degler 01.09.2008 11:30
Mam propozycję dla speców od fotografii na W24. Czy ktoś z Was mógłby napisać o używaniu obiektywów starego typu, w pełni manualnych (sprzed ery cyfrowej) z puszkami cyfrowymi + pierścienie i inne rozwiązania? Czy to jest możliwe, a jeśli tak, to jak? Wiele z tamtych obiektywów ma wręcz porażającą optykę, jak choćby mój w Zorce 2C. Czy jest to tani sposób na super jakość zdjęć cyfrowych, czy mrzonka?
Majowa książka za recenzję. Skusisz się?
(odsłon: +631)