Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
Tłum rozśpiewanych młodych pielgrzymów zjechał na 13. Spotkania Lednickie.
Dziś zakończyło się spotkanie młodych chrześcijan na Polach Lednickich, którzy wspólnie z europejskimi delegacjami młodych m.in. z Białorusi, Litwy, Łotwy, Anglii i Węgier opowiedzieli się za Chrystusem (w swoim ojczystym języku, wypowiedzieli słowa przynależności do Kościoła Katolickiego).
to nie tylko zabawa, śpiew, lednickie "gadżety", ale również czas wyciszenia, wspólnego pojednania się z Bogiem, przystąpienia do sakramentu pokuty. Wielu młodych ludzi przystępuje do tego sakramentu, wielu się nawraca. Lednica ma "to coś" w sobie. Każdy kto był choć raz na takim spotkaniu odlicza miesiące, dni, godziny, nie mogąc się doczekać kolejnego spotkania. W przyszłym roku zaplanowano je na 5 czerwca. Zobacz także:
Artykuły
(4)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.00)
Wiek: 36 | Miejscowość: Ścinawa | Kraj: Polska
O mnie: Początkujący publicysta, z dużą dawką optymizmu no i najważniejsze wiecznie rozgadany i roześmiany. ponoć przy mnie nie idzie się nudzić.
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
Mateusz Sienkiewicz 08.06.2009 12:04
Dobrze, że "coś" się pisze, ale uważam, że skoro jest to tak ważne wydarzenie, należałoby napisać nieco więcej. Liczyłem, że na W24 znajdzie się więcej na temat Lednicy. Więcej, znaczy obszerniej, ciekawiej. Taką zdawkową informację mógłbym napisać siedząc w domu. Nawet bazując na transmisji Radia Emaus można by napisać dużo więcej...
Małgorzata Mrozek 07.06.2009 22:42
Co do samej relacji - Lednica to nie tylko zabawa, śpiew, lednickie "gadżety", ale również czas wyciszenia, wspólnego pojednania się z Bogiem, przystąpienia do sakramentu pokuty. Wielu młodych ludzi przystępuje do tego sakramentu, wielu się nawraca. Lednica ma "to coś" w sobie. Każdy kto był choć raz na takim spotkaniu odlicza miesiące, dni, godziny, nie mogąc się doczekać kolejnego spotkania. W przyszłym roku zaplanowano je na 5 czerwca. - Wielu się nawraca? Tzn. że są innego wyznania lub ateistami, gdy tam jadą? To raczej nie jest czas wyciszenia się, może refleksji, ale nie w ciszy. I nie każdy odlicza czas do następnego spotkania, bez przesady ;) Raczej nieliczni odliczają ten czas. Przecież tam jeżdżą dzieciaki, które w ciągu roku normalnie żyją, a nie tylko chodzą do kościoła i myślą o spotkaniu młodych chrześcijan ;)
Małgorzata Mrozek 07.06.2009 22:39
Muszę Was zawieść. Byłam na spotkaniu na Lednicy dwa razy i ani razu nie widziałam tam alkoholu, narkotyków i dzieciaków uprawiających seks. Nie siedziałam cały czas w swoim sektorze, lecz wędrowałam między nimi, by spotkać znajomych z różnych miast Polski. Ale owszem, taka młodzież, która chce się tam "zabawić" też się trafia, lecz schodzi z głównych sektorów i ci, którzy uczestniczą w tym spotkaniu nie muszą się im przyglądać. Tyle, że większość tych dzieciaków wcale nie oddala się od pól. Można się bawić bez tego, bo takie spotkanie to nie wielogodzinna msza, a właśnie zabawa, w której uczestniczą zarówno gimnazjaliści, jak i studenci.
Autor usunął profil 07.06.2009 22:25
Bardzo dowcipnie (za przeproszeniem), Mariuszu. :) A jednak, jednak - może Ty nigdy czegoś takiego nie przeżyjesz (albo masz to za sobą lub przed) - ale naprawdę są ludzie, którzy wierzą w Boga albo bardzo pragną aby był i szukają Go. I nie jest to moim zdaniem żaden powód aby szydzić. Wręcz przeciwnie... czasem w sercu budzi się współczucie...?
Mariusz Wójcik 07.06.2009 22:07
Piszesz Elżbieto -"Część tych młodych ludzi szuka tam na pewno nie tylko przygód, które mogą przecież przeżyć wszędzie, nie koniecznie muszą w tym celu ruszać się ze swojego miasta." Chciałoby się powiedzieć za przeproszeniem "święte" słowa, ale należy pamiętać, że czasami gole strzelone na wyjeździe liczą się podwójnie.
Autor usunął profil 07.06.2009 20:33
Myślę, że pojawią się jeszcze obszerniejsze relacje i fotoreportaże. I zjadliwe języki myślących inaczej nie wystrasza autorów - uczestników spotkania w Lednicy. Część tych młodych ludzi szuka tam na pewno nie tylko przygód, które mogą przecież przeżyć wszędzie, nie koniecznie muszą w tym celu ruszać się ze swojego miasta.
Autor usunął profil 07.06.2009 20:10
Typowe. Wyrwanie z kontekstu. Drugiej części pan Panie Mariuszu nie zauważył? Cytuję: "które takie kabarety muszą wystawiać w każdym możliwym miejscu."
>> Kółka różańcowe i inne środowiska o podobnych zainteresowaniach omijają kabarety szerokim łukiem, podobnie jak inne aspekty kultury.
Kolejna część tego kabaretu? Dobrawdy, ubaw po pachy.
Myli się Pan. Te kabarety się już przejadły. Szczególnie ludziom, którzy biorą udział w Lednicy, Spotkaniach Młodych, Pielgrzymkach. Ciągłe słuchanie o tym że jadą tam tylko pić, cpać, uprawiać seks jest już nudne.
Najłatwiej widzieć tylko to co chce się widzieć i pominąć całą resztę. Bo przecież najważniejsze jest to że zawsze znajdzie się jakiś procent osób którzy jadą sobie poimprezować. I wyśmiać.
A ja nie pozdrawiam. Bo to ludzie łamiący regulamin imprezy na która sami, bez przymusu, się wybrali i zniechęcający innych do Lednicy. No i nie muszę pozdrawiać ludzi z ktorymi się nie zgadzam.
Mariusz Wójcik 07.06.2009 19:44
Oczywiście, że nie wszyscy należą do środowisk, których takie kabarety bawią. Kółka różańcowe i inne środowiska o podobnych zainteresowaniach omijają kabarety szerokim łukiem, podobnie jak inne aspekty kultury. Jestem natomiast pewien, że nawet te 70 tysięcy ludzi, pod odjęciu przez Pana 5 tysięcy z tytułu artykułu, ryczało by śmiechem na występie kabaretu, który "skeczowałby" o Lednicy.
Dlaczego? Bo kabaret jest tą dziedziną sztuki, która najśmieszniej przedstawia prawdę. Łatwo podczas takiego występu kabaretu, dałoby się zauważyć wymowne "puszczanie oka" wśród publiki. Bo to prawda. Dodam jeszcze, że ja w przeciwieństwie do Pana, pozdrawiam 75 tysięcy sympatycznych ludzi.
Autor usunął profil 07.06.2009 19:34
Marcinie napisałeś notkę - fajnie, ok. Ale tak duże wydarzenie zasługuje na większą relację. Sam bym się zresztą z chęcią dowiedział jak było w tym roku. I nie mówię, że to Ty powinieneś ją zrobić.
Gdy mamy tęczowy pochód na który przyjdzie garstka osób, albo małą manifestacje ONR to zaraz pojawiają się galerie, sprawozdania. Wydarzenie się z tego robi niesamowite. A jak spotka się kilkudziesięciu tysięczny tłum pozytywnie nastawionych młodych chrześcijan to mamy tylko króciutką notkę i oczywiście komentarze w stylu "przyjechali pić, ćpać" itd. Po prostu to wydarzenie zasługuje na więcej.
Google uczciło urodziny twórcy syntezatora. Zagraj na Moogu
(odsłon: +2504)