Pozycja materiału w rankingach:
W niedzielę, na zakończenie Święta Róży zagrali znani muzycy: Chłopacy, Monika Brodka oraz Wilki. Niestety, kiedy zespół Gawlińskiego zaczął grać, okazało się, że są jakieś problemy techniczne. Robert Gawliński schodził ciągle ze sceny zdenerwowany, ponieważ, jak twierdził, organizatorzy nie postarali się o dobry sprzęt.
Zobacz także:
Artykuły
(270)
Galerie
(114)
Średnia ocen
(4.60)
Wiek: 23 | Miejscowość: Kutno | Kraj: Polska
O mnie: Kontakt: p.panfil@polskapresse.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marcin Ciesielski 19.09.2008 14:50
miało być: 'zacytowanego fragmentu'
Marcin Ciesielski 19.09.2008 14:48
Gratuluję Pani Monice Limanowskiej zrozumienia mojego dowcipu, związanego z żartobliwym odwróceniem znaczenia zacytowanemu fragmentowi zdania - taki chwyt erystyczny aż sam się prosił o zastosowanie :)
Może wypowiem się jeszcze, ale po prostu brak mi słów dla określenia poziomu poczucia humoru niektórych osób :)
Życzę mniej poważnego podejścia do kwestii mało poważnych :)
Autor usunął profil 19.09.2008 13:47
Gratuluję Panu Marcinowi Ciesielskiemu zrozumienia mojego komentarza... Nie bede sie wiecej wypowiadac, bo po prostu brak slow dla glupoty ludzkiej...
Marcin Ciesielski 18.09.2008 22:28
Niestety, jeśli chodzi o nagłośnienie koncertów w tym miejscu, zgadzam się - za każdym razem były z tym problemy. Pamiętam, że kiedy występował T-Love kilkanaście miesięcy temu, basy dudniły tak, że trzęsło wszystkimi narządami w jamie brzusznej słuchaczy, a wokalistę było ledwie słychać.
Marcin Ciesielski 18.09.2008 22:21
"Uważam, że już dawno powinien zejść ze sceny i nie bawić się w koncertowanie..."
Absolutnie się zgadzam z powyższym zdaniem! Powinien już kilka lat temu na zawsze zejść ze sceny i nigdy więcej nie bawić się w żadne koncertowanie! Jak śpiewał inny zespół - "trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść".
Autor usunął profil 17.09.2008 11:48
Zamiast schować uszy po sobie i przyznać rację, że odsłuch był fatalny, wy jeszcze macie czelność do krytykowania zachowania Roberta. Uważam, że już dawno powinien zejść ze sceny i nie bawić się w koncertowanie... Ale jednak z szacunku do publiczności wracał. Byłam na znacznej ilości koncertach różnych zespołów i może akurat Golec uOrkiestra jest tutaj wyjątkiem, bo ja jedynie pamiętam, że jak coś się działo ze sprzętem koncert od razu był odwoływany. To WY nie pokazaliście klasy. Żal.pl po prostu... No ale to właśnie jest cała Polska...
Aleksandra Staszewska 17.09.2008 11:14
Raz: kilkakrotnie schodził ze sceny, znaczy też że wracał, z szacunku dla publiczności.
Dwa: był pijany, pewnie jak tylko zszedł ze sceny nie mógł już na nią wrócić i dlatego zszedł następny raz...
Trzy: profesjonalizm autora z podsłuchem jest powalający, więc wierzmy :)
i ostatnia rzecz, ja nie słyszałam z ust otaczających mnie ludzi narzekań na Roberta, czy jego zachowanie, wszyscy narzekali na organizatorów raczej i nawet mówili ze wcale nie dziwią się Gawlińskiemu.
Marcin Ciesielski 16.09.2008 19:17
+ za pisanie prawdy - czego nie odważyły się zrobić w tym przypadku niektóre lokalne portale. Prawdziwy artysta nie powinien się tak zachowywać, nawet jeśli jest pijany.
Autor usunął profil 16.09.2008 14:51
Dwa tygodnie temu w Zbylitowskiej Górze pod Tarnowem na Dożynkach wystąpił zespół Golec uOrkiestra. Też brakło prądu i to ze dwa razy, ale zespół pokazał klasę - chłopaki wyciągnęli tuby (czy trąby, w każdym bądź razie te swoje instrumenty muzyczne) i zaczęli grać, śpiewać z publicznością, zagadywać do widzów itd. Nie pokazali zdenerwowania, wręcz żartowali z tej sytuacji, mimo, że prądu nie było pół godziny.
Czyli jak się chce to się da.
Macierewicz potwierdza zamiar przejścia do PiS
(odsłon: +4769)