Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
Otwarto gmach Sądu Rejonowego w Radomsku za 10 milionów złotych. Czy ten fakt okaże się lokalnym przełomem? - Czas na zmiany - zapowiada Krzysztof Józefowicz, wiceminister sprawiedliwości. I dodaje, że demokracja nie jest idealnym systemem
W Radomsku otworzył Pan nowy gmach sądu. Czego dowiedział się Pan podczas tej wizyty?
-
Nowy budynek Sądu Rejonowego w
Radomsku powinien być początkiem inwestycji w sferze instytucji
publicznych. Myślę, że źle się dzieje, jeśli sąd jest w mieście pierwszą poważną
inwestycją publiczną od kilkunastu lat. To oznacza, że czas na zmiany.
Jak się okazuje, nie tylko w sferze wymiaru sprawiedliwości…

- Z jednej strony musimy walczyć z przestępstwami, które wiążą się z otoczeniem gospodarki. To jest to, co zatruwa to państwo. To pierwsza istotna sfera. A druga to tak zwana drobna przestępczość - kradzieże, pobicia. To, co uniemożliwia normalnym ludziom spokojne życie.
Jaki ma Pan stosunek do tzw. "Taśm prawdy"? To była korupcja polityczna czy zwykła rozmowa?
- Nie była to na pewno kurupcja w rozumieniu kodeksu karnego. Osoby, które używają takich określeń muszą uważać. Są to najczęściej te osoby, które same
w takich rozmowach uczestniczyły.
Churchill powiedział kiedyś, że obywatele nie powinni wiedzieć, jak się robi parówki. Wydaje się, że obywatele nie powinni znać do końca kuchni demokracji. To nie jest idealny system, ale najlepszy jaki dotąd wymyślono.
Rozmawiał Tomasz Piekarski
Zobacz także:
Artykuły
(110)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(3.94)
Wiek: 62 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
Anna Nowak 01.07.2007 22:35
W czwartek kończę praktykę studencką w tym "pięknym sądzie". Budynek owszem z zewnątrz wydaje się bardzo profesjonalny, ale ma wiele niedociągnięć. Wewnątrz nie ma klimatyzacji, a pokoje wbrew pozorom są strasznie ciasne, wiele sal nie posiada okien, bo nie zostało to rozplanowane, a te które mają okna są tak ciemne że przez cały rok od 8:00 do 15:30 muszą palić się w nich wszystkie możliwe światła. Kwestia klimatyzacji to sprawa delikatna bo jeśli kiedyś ktoś spróbuje to zmienić trzeba będzie te wszystkie piękne ściany i sufity na nowo kuć. Jeśli chodzi o organizacje to panuje tam straszny bałagan. Nieład który odzwierciedla naszą "poukładaną Polskę". Czy uwierzycie że akta sądowe dopiero od tego roku nie są klepane na przedwojennych maszynach do pisania. A teraz mimo że są już komputery to dość rzadko się ich używa. I co najważniejsze większość czasu pracy sekretariat spędza na szyciu akt Igłą i Nitką (taką jak do cerowania skarpet), szyjąc strona po stronie, bo nikt nie wpadł że można by kupić maszynę do bindowania. Zresztą ta metoda byłaby dużo tańsza, jeśli chodzi o czas i być może również materiały. Do tego stopnia dysharmonizuje to czas pracy że zawiadomienia o zakończonych postępowaniach sądowych wysyłałam osobiście do stron jeszcze za 2004 rok. Myślę że po takim czasie było to co najmniej zbędne bo Ci ludzie dawno już nie pamiętali o tych postępowaniach.
Mam wrażenie że dużo nam jeszcze brakuje do Cywilizowanej Europy. Na razie wciąż jesteśmy mentalnie bliżej wschodniej ściany. Cóż myślę że pozorne inwestycje to bardziej propaganda, choć nie da się wykluczyć że zbliżają nas one o nieznaczny kroczek do jakiegoś odległego celu, którym jest nowoczesność i dobrobyt. Jednak jeśli chcemy coś naprawdę wartościowego osiągnąć, nie tędy droga, radziłabym raczej założyć siedmiomilowe buty, bo dreptanie w miejscu to krok do tyłu, krok o który nas wyprzedzą inni.
Regina Widera 30.09.2006 19:30
Coś się poplątał, oj poplątał. Co to znaczy, że obywatele nie powinni czegoś wiedzieć? Jesteśmy głupsi, nie zrozumiemy, czy jak? Ktoś kiedyś z działaczy Solidarności w czasach jej powstania powiedział kiedyś do władz (o ile dobrze ten cytat zapamiętałam): "Bajki są dla dzieci, a my jesteśmy dorośli!" - miał na myśli, aby władza mówiła do ludzi wprost, bez kręcenia. Jeśli władza chce coś zachować "w kuchni", zepchnąć na kulisy albo po dywan, to nie jest dobrze.
Magdalena Tobik 30.09.2006 08:37
Coś się minister poplątał. Otto von Bismarck powiedział "Zwykli ludzie nie powinni wiedzieć jak się robi parówki i jak wyglądają kulisy polityki.
Poseł Brudziński: W "dziadowskim państwie" oligarcha Abramowicz niech kupi Wawel
(odsłon: +1513)