Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

58933 miejsce

77 Bombay Street: Nie wiemy, jak funkcjonują Polacy

Grają, śpiewają i występują już od dziecka. Chłopaki z 77 Bombay Street przemierzali w czasach szkolnych swój kraj, dając występy na ulicach Szwajcarii. Już wtedy ich przygody były przedmiotem zazdrości rówieśników.

 / Fot. http://www.77bombaystreet.com/W Szwajcarii zespół jest już bardzo znany, wygrywa liczne konkursy i zapełnia fanami wielkie hale. Teraz Szwajcarzy postanowili podbić serca pozostałej części Europy. Występowali już w Holandii, Włoszech, Niemczech. Niestety, organizatorzy postanowili, że niemiecka trasa zostanie przełożona na wrzesień. Chłopcy nie chcieli zawieść swoich fanów, którzy już zdążyli kupić bilety, więc przyjechali mimo wszystko. W ubiegłym tygodniu odbyła się seria koncertów unplugged, które Simri, Matt, Esra i Joe dali nie w uprzednio zamówionych na kwiecień salach, ale przed nimi. Codziennie przyjeżdżali kawał drogi ze Szwajcarii, grali i śpiewali dla fanów zupełnie za darmo. To właśnie podczas jednego z tych koncertów we Freiburgu udało mi się z nimi porozmawiać.

Czy to była wasza prywatna decyzja, żeby dziś tutaj przyjechać?
Matt: Tak, bo organizator powiedział nam, że bilety nie miały zbytniego wzięcia.
Nasz manager ogłosił, że jesteśmy zajęci w studiu pracą nad nowym albumem i dlatego nie przyjedziemy. Ale postanowiliśmy przyjechać mimo wszystko, bo dostawaliśmy dużo wiadomości od ludzi, którzy pisali, że cieszyliby się gdybyśmy zagrali. Więc pomyśleliśmy, ze zrobimy to spontanicznie. Specjalnie wzięliśmy sobie przecież wcześniej wolne na te terminy, więc przyjechaliśmy. Zobaczymy, czy ktoś przyjdzie.

Na tych koncertach chyba nic nie zarobicie?
Matt: Nie.
Joe: Będziemy zbierać do kapelusza (śmiech)

Ale wasze koncerty w Szwajcarii są zawsze zapełnione?
Esra: Tak, zawsze były wyprzedane wszystkie bilety. A to były duże sale.

A nie jesteście zawiedzeni waszymi niemieckimi fanami?
Simri: Nie, absolutnie. Przecież sprzedajemy bilety w Niemczech, to wielka rzecz.

Skoro pracujecie właśnie nad nowym albumem, to zaśpiewacie dziś któreś z nowych piosenek?
Simri: Nie. No dobrze, może jedną (śmiech). Teraz w Niemczech wchodzi nasz album "Up in the sky" i myślę, że właśnie te piosenki będziemy promować.
Matt: Żeby nie nadwyrężać słuchaczy (śmiech).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.