Pozycja materiału w rankingach:
Czym jest, i czym chcielibyśmy, aby było dziennikarstwo obywatelskie? Frajdą publikowania swoich materiałów, misją… czy kuźnią naiwnych, którzy napędzają koniunkturę korporacji medialnej?
Zobacz także:
Artykuły
(22)
Galerie
(14)
Średnia ocen
(4.76)
Wiek: 48 | Miejscowość: Gliwice | Kraj: Polska
O mnie: Gliwiczanka z kresowymi korzeniami, z wykształcenia i zamiłowania biolog.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 17.01.2011 21:42
Przeczytałem ten tekst po 27 miesiącach od jego publikacji. Zawiera sporo ważnych kwestii. Niektóre z nich nie straciły na aktualności.
Paweł Wieczorek 11.05.2009 03:01
Pani Stefania napisała
"Denerwują migające reklamy, stronicowanie, ale redakcja mając ambicje rozwoju portalu, musi mieć na to środki. Wypada, więc zaakceptować, pomimo uciążliwości takiego rozwiązania."
Jeśli coś komuś przeszkadza (mnie również denerwują reklamy, których nie da się zamknąć) to należy z tym walczyć. Zachowując bierność nigdy nie dojdziemy do konsensusu. Paweł Nowacki, kiedyś wzywał do innowacyjności i przezwyciężania schematów... Panie Pawle może pora, abyście również Wy(redakcja) przezwyciężyli schemat traktujący liczbę odsłon oraz liczbę nowo zarejestrowanych użytkowników, jako cel nadrzędny. Nie idźmy w ilość, ale w jakość, bo zejdziemy do poziomu McDonalda, w których żywi się wiele osób pomimo tego, że każdy wie jak niezdrowa to żywość.
Jeszcze, co do ambicji rozwoju serwisu to jak wysoko one sięgają? Przybliżcie nam trochę wizję w24 za rok dwa. Spoglądając na dawne poczynania redakcji można przypuszczać, że niektórzy się wypompowali. Gdzie się podziało redagowanie tekstów przez znane osoby ze świata mediów? Artykuły bardziej i mniej znanych publicystów? Nagrody dla czytelników (choćby bilety do kina czy na mecz)?
Gdzie się podział zapał ekspertów? Kiedy pojawi się nowa odsłona serwisu?
Ps. Popieram również uwagi Adama Lutostańskiego odnośnie braku możliwości komentowania, przez niezarejestrowane osoby. Czy służy to czemuś więcej niż tylko podbijaniu licznika nowo zarejestrowanych?
Ps.2
Do redakcji: nie przyjmujcie każdej uwagi jak ataku na waszą niezależność i Wasz cel marketingowy. My autorzy chcemy tylko z Wami współpracować, aby Nasze Wspólne w24 kroczyło w stronę realnego rozwoju a nie tylko tego statystycznego.
Adam Lutostański 11.05.2009 00:54
Taki sobie tekst.
"Konflikt pomiędzy ideą dziennikarstwa obywatelskiego, takiego jakim chcemy je widzieć – zaangażowanego, nieuwikłanego, bezinteresownego a… wartością pieniądza"
Tak, jasne a za co żyć? Koszty istnienia serwisu jakieś są. Poza tym praktyki, warsztaty a tam np. telefony, z których się dzwoni. Z czegoś trzeba to opłacić. Zawsze można publikować na blogach jak nie tu. Poza tym nie zauważyłem by redaktorzy zabraniali mi coś publikować ze względu na "kontrowersyjność", choć przy jednym z ostatnich tekstów wyczułem, że trochę się czepiają bez powodu.
A jaka jest idea dziennikarstwa obywatelskiego? Chcesz o czymś pisać i to robisz (jak tutaj na w24 niby pieniądze w tej idei przeszkadzają?). Każdy może pisać. To jest takie dziennikarstwo w najczystszej formie a w24 nawet w tej idei pomaga bo daje ci środki na to byś mógł zrobić materiał, który wymaga zadzwonienia tu, pójścia tam itd. To wszystko. To tobie ma zależeć, żeby tekst/materiał powstał.
Staram się zrozumieć na czym polegał tamten konflikt ale nie było mnie tu wtedy więc nie jest to łatwe (można pisać mi na mejla/priwa o co poszło wtedy).
To co mnie denerwowało w dawnych w24 to było zabronienie publikowania materiału w innym serwisie jeśli się to już zrobiło w w24 (albo na odwrót). Oczywiście, i taką zasadę byłem w stanie zrozumieć.
Tego, że niektórzy oburzają się, iż każe im się publikować imię i nazwisko nie rozumiem. Ja nie mam z tym problemu. Jestem kim jestem, nie wstydzę się tego. Lubię wiedzieć kim jest osoba, którą czytam, bowiem to zawsze ma wpływ na to co taka osoba pisze i jak.
To co mnie denerwuje w w24 dziś to to, że do dziś nie dostałem legitymacji, o którą prosiłem. Wysłałem zdjęcie ale legitki brak. A ja bym ją chciał mieć. Pisałem milion razy dlaczego.
I druga rzecz, lekko bezsensowne jest to, że w serwisie mogą komentować tylko zarejestrowani użytkownicy. Czemu? No i co z tego, że się pojawi ktoś kto będzie próbował zwalczać mój artykuł? Ja się nie boję, po mnie to spływa. Zawsze ktoś taki się znajdzie. Ja jestem zaszczepiony na takich ludzi. Przez brak możliwości komentowania dla niezarejestrowanych odpada wiele fajnych i ciekawych opinii bo ludziom zwyczajnie nie chce się rejestrować.
Michał Padiasek 10.05.2009 15:10
+ Czekałem na to kiedy ktoś odważy się o tym napisać. To jest ogromne pole do dyskusji
Natalia Rabińska 14.10.2008 22:44
Dopiero zaczynam... Ale zgadzam się. +
Katarzyna Lisowska 11.10.2008 22:23
"Jasne, czytelne i uczciwe warunki współpracy określać powinien regulamin, bo on niejako jest umową między nami a redakcją.
Redaktorzy nie powinni unosić się ambicją i z pozycji silniejszego, czy mądrzejszego bronić ułomnych, nie precyzyjnych zapisów w regulaminie."
Myślę, że przede wszystkim o to chodzi w całej sprawie. Stefania dobrze to ujęła, więc za Nią powtarzam.
Stefania Najsarek 11.10.2008 14:54
Każde przedsięwzięcie nie istnieje bez pieniędzy.
Denerwują migające reklamy, stronicowanie, ale redakcja mając ambicje rozwoju portalu, musi mieć na to środki. Wypada więc zaakceptować, pomimo uciążliwości takiego rozwiązania.
Tak jak redakcji i nam powinno zależeć na podniesieniu atrakcyjności gazety, bo publikując tu swoje materiały, każdy z nas stanowi jej cząstkę, a splendor w postaci poczytności spływa i na nas.
Inną kwestią są relacje między nami i redaktorami.
Jasne, czytelne i uczciwe warunki współpracy określać powinien regulamin, bo on niejako jest umową między nami a redakcją.
Redaktorzy nie powinni unosić się ambicją i z pozycji silniejszego, czy mądrzejszego bronić ułomnych, nie precyzyjnych zapisów w regulaminie.
Także poważnym błędem było dopuszczenie do odejścia doświadczonych i cenionych kolegów, którym wielu z nas tak wiele zawdzięcza, a nie wątpię że i redakcja.
Swoimi materiałami i komentarzami przyczyniali się do utrzymania przyzwoitego poziomu gazety, a
ich merytoryczne uwagi służyły poprawie funkcjonowania serwisu. Zostali potraktowani jak wichrzyciele.
To absurdalne. Ich odejście zubożyło elitę naszego dziennikarstwa.
Naczelny napisał, że prawnicy pracują nad kształtem przyszłego, mam nadzieję nie pozostawiającego wątpliwości w kwestiach poruszanych przez dyskutantów, regulaminu.
Niestety, opłacone to zostało dużym, zbyt dużym kosztem.
Marek Bonarski 11.10.2008 08:01
Pawle, czy masz w zanadrzu jakieś cytaty z Maćka, którymi odpowiesz na cytat z Maćka zaprezentowany przez Martę?
Tak Kasiu, czuję dokładnie to co napisałaś w ostatnim poście.