Pozycja materiału w rankingach:
Przed chwilą ogłoszone zostały wyniki warszawskiego finału konkursu Miss World. Zwyciężyła Czeszka, tytuły wicemiss przypadły reprezentantkom Rumunii oraz Australii..
Pierwsze miejsce, korona i tytuły Miss World Północnej Europy 2006 i Miss World 2006 przypadły Tatanie Kucharovej, blondwłosej reprezentantce Czech. Tytuł I wicemiss oraz tutuł Miss World Południowej Europy 2006 uzyskała przedstawicielka Rumunii Ioana Valentina Boitor. II wicemiss została Sabrina Houssami - miss Australii Będzie się także mogła tytułować Miss World Azji i obrzeży Pacyfiku 2006. 


Zobacz także:
Artykuły
(654)
Galerie
(42)
Średnia ocen
(3.98)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Fan dziennikarstwa obywatelskiego! Redaktor naczelny Wiadomości24
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
Monika Sieniawska 01.10.2006 00:33
Co do tłumaczenia tekstów z angielskiego... Wpadł mi ostatnio w ręce fax, dotyczący jakiejś konferencji w Trynidadzie i Tobago, a konkretnie w stolicy tego kraju - Port of Spain. Tłumacz "pojechał po bandzie", w polskiej wersji miejsce imprezy brzmiało: Trynidad i Tobago, Hiszpania :))
Maciej G. Krasny 01.10.2006 00:02
Aktualna MW 2006 jest naprawdę ładna, a to, ile ma naprawdę lat, nie ma tu znaczenia... Wybrano rzeczywiście najładniejszą.
Mir Nalezińskí 30.09.2006 23:54
*Miss World to Czeszka - Tatana Kucharova* - tytuł.
Ale na imię ma raczej Tatiana, nie Tatana...
Paulina Nowicka 30.09.2006 23:32
Ja miałam na myśli tłumaczenie z angielskiego komentatora dla TVP2. Fatalne. Tłumaczył tak jakby po polsku nie potrafił sie wysłowić. Pewnie brak praktyki w tłumaczeniu na zywo.
Mir Nalezińskí 30.09.2006 23:31
Rano był program przygotowujący do finału. Występowała Islandka (miss) oraz Prokop (czy jak mu tam) i pani Popek. Prokop miał rację prawiąc Polce komplementy - ona jest istotnie ładna. A przecież ile lat ma owa pani?
Maciej G. Krasny 30.09.2006 23:27
Wygrała faworytka internautów (i po części moja - byłem również za Hinduską).
---
Co do imprezy, to sprawiała bardzo dziwne wrażenie zupełnej chałtury, przypadkowości, braku funduszy, profesjonalizmu i totalnego pośpiechu oraz chęci odbębnienia obowiązku (?).
---
Co do p. Torbickiej, to ten jej bezakcentowy angielski na tle niezłego tej skośnookiej spikerki wypadł fatalnie... Poza tym raz po polsku, raz po angielsku - mógłby się reżyser tego "spektaklu" na coś zdecydować (a może to właśnie ta prowizorka).
---
Ogólnie mam wrażenie, że nikomu z "zewnątrz" nie zależało na dopięciu wszystkiego tak, jak to wygląda normalnie, tj. na "zachodzie". Z drugiej strony, w Polsce nikt naprawdę nie umie robić takiego komercyjnego SHOW, niestety (przy całym szacunku do prób różnych naszych sław tego kierunku)... Komercja jest tylko w USA i nie jest to zachwyt Stanami lecz stwierdzenie faktów.
Paulina Nowicka 30.09.2006 23:12
A jeśli chodzi o kwestie organizacyjne to wręcz fatalne tłumaczenie z angielskiego:(
Paulina Nowicka 30.09.2006 23:06
Torbicka rzeczywiście prezentowała się bardzo dobrze. Jak zawsze elegancka, z klasą, kobieta w pełni świadomoma swojej wartości.
Paulina Nowicka 30.09.2006 23:02
Wszystkie kandydatki mowia o pracy charytatywnej, pokoju na świecie, ekologii itp. i brzmi to nieco sztucznie. W konkursie piękności chodzi przeciez o urode, wdzięk itd.
Paweł Nowacki 30.09.2006 23:00
A ja uważam, że jedyną Miss na tej scenie była Grażyna Torbicka. Obcowanie z kobietą tej klasy, inteligencji, urody to przyjemność. Zazdroszczę profesorowi Torbickiemu, jej mężowi. Kobiecość to dziś takie 40-latki jak Torbicka. A zresztą jaki jest naprawdę najbardziej erotyczny organ kobiety? Ktoś wie? Nie? Jej ...mózg.
Poseł Brudziński: W "dziadowskim państwie" oligarcha Abramowicz niech kupi Wawel
(odsłon: +1513)