Jeśli UE chce, aby polityka gospodarcza nie służyła interesom globalnych korporacji kosztem dobrobytu zwykłych obywateli, to w radzie ekonomicznej powinni zasiadać ekonomiści pokroju J. Sterglitza, a nie Balcerowicza.
Zobacz także:
Artykuły
(243)
Galerie
(4)
Średnia ocen
(3.73)
Wiek: 44 | Miejscowość: Gierałtowice | Kraj: Polska
O mnie: Antyglobalista oraz alterglobalista. Zwolennik silnych związków zawodowych, dobrze rozbudowanej klasy średniej, oraz społecznej gospodarki rynkowej. Przeciwnik kultury korporacyjnej, polegającej na promowaniu wyścigu szczurów i sprowadzenia... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marek Szolc 25.10.2008 23:29
Liberalizm ma niewiele wspólnego z neoliberalizmem. W pierwszym przypadku bankrutujące firmy po prostu bankrutują, w drugim są dotowane przez podatników- jesli tylko są liczącymi się korporacjami. System neoliberalny nie jest systemem rynkowym, lecz korporacyjnym - gdzie globalne korporacje są zwolnione z płacenia podatków. Oznacza to, że podatnicy utrzymują firmy, które mogły swobodnie się utrzymać same. To wszystko po to, aby menedżerowie mogli zarabiać astronomiczne pieniądze a udziałowcy otrzymać spore dywidendy. Na początku lat 90 bezrobocie eksplodowały dokładnie wtedy, jak Balcerowicz na zlecenie MFW zaaplikował Polakom neoliberalne reformy. Co do prywatyzacji to była ona przez Balcerka dokładnie przemyślana. Chodziło o to, aby globalni "inwestorzy" ( korporacje) przejęły kontrolę nad gospodarką. I tak właśnie się stało!
Łukasz Seredyński 25.10.2008 09:06
Mylisz nieodpowiedzialność z liberalizmem. Nie wiem czy wiesz jaka była inflacja na początku lat dziewięćdziesiątych, jak wysokie bezrobocie, i jak często jednego dnia zmieniał się kurs złotówki. Co do prywatyzacji może i zgodziłbym się, że czasami nie była do końca przemyślana, ale to Balcerowicz jako pierwszy na świecie robił to na tak skalę więc błędy są rzeczą oczywistą.
Marek Szolc 24.10.2008 22:05
No cóż każdy ma swoje poglądy, ale fakty świadczą o tym że neoliberalna religia polegąca na złudnej i co ważne dogmatycznej wiary w wolny rynek, po prostu zbankrutowała. Teraz sam guru światowej ekonomii i były Prezes Fed - Alan Greenspan tłumaczy się przed Kongresem w USA z swej naiwnej wiary w monetaryzm. Okazuje się bowiem, że jakże naiwna wiara w samoregulujące się mechanizmy rynkowe nie tylko stała się jedną z głównych przyczyn tego gigantycznego kryzysu, ale też nie pomaga w jego rozwiązaniu. Co zaś do współczucia, to nalezy współczuć milionom obywateli USA, których ratujące się przed bankructwem banki wyrzuciły na ulicę, zwalnianym pracownikom, kredytobiorcom, którzy ze względu na gwałtownie rosnący kredyt nie potrafią go spłacić, czy wreszcie emerytom którzy swoje oszczędnosci powierzyli giełdzie. Oni wszyscy zostali oszukani przez "stojących na świeczniku" neoliberalnych ekonomicznych "ekspertów" pokroju Balcerowicza którzy uczyli, że ekonomią powinna rządzić "cnota" egoizmu i chciwości.
Autor usunął profil 24.10.2008 21:41
Jesteś po lekturze "Kapitału" ?
Wynajmujesz samolot?
Rejtan bis rozdziera szaty, aby bronić unię przed nieodpowiedzialną Polską ?
Maciek Obara 24.10.2008 11:49
minus, i dobrze, ze glupota nie boli, bo musialbym autorowi wspolczuc...
Katarzyna Lisowska 23.10.2008 18:49
Tak... przez lata nam wmawiano, że "cudowna ręka wolnego rynku" itd. A potem się okazuje, że podatnicy mają dopłacić ze swojej kieszenie do tego wolnego rynku, żeby się całkiem nie zawalił. No, ale przy okazji - nie każdemu można dopłacić. Międzysnarodowym bankom - tak, ale już polskim stoczniom - nie.