Po kilka godzin czekali wczoraj na przyjazd policjantów uczestnicy kolizji na łódzkich drogach.
– Przyjechali po 7 godzinach! Straciłem niepotrzebnie mnóstwo czasu –
denerwował się Tomasz Dzierzbicki, uczestnik karambolu przy ulicy
Strykowskiej. – To jakaś paranoja!Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Mir Nalezińskí 14.09.2006 15:40
Bedzie setna reorganizacja, a za miesiąc będziemy mieli podobną sytuację. Szkoda, że gościu nie porobił zdjęć omijającym radiowozom z godziną przejazgu (i rejestracją). Byłaby świetna dokumentacja do przeanalizowania.
Poseł Brudziński: W "dziadowskim państwie" oligarcha Abramowicz niech kupi Wawel
(odsłon: +1513)