Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Cmentarz – miejsce spotkań(?)

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 10pkt

Oceń:

Cmentarz – miejsce spotkań(?)


Nie ma kieliszka, śledzika ani innej zakąski. Brakuje także ciastek, prezentów, babki z marcepana, piernikowego ludzika. Pozostają niezmiennie świeczki, kwiaty i te same rozmowy – przy świątecznym stole i tu – nad grobami.

Cmentarz nocą - zdjęcie ilustracyjne. / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Wszystkich_swietych_cmentarz_.jpgRokrocznie 1 listopada wszystkie polskie cmentarze odwiedzane są przez tłumy. Większość dróg wylotowych z miast jest zakorkowana już 31 października tylko po to, by ten lub tamten mógł postawić jedną świeczuszkę na grobie swojego przodka (którego nb. często nie zdążył nawet poznać) i uciszyć głos sumienia.

O ile wszystko łączy się ze szczerą modlitwą i wiarą, o tyle jest słuszne. Coraz częściej mam jednak wrażenie, że listopadowe wspominki są kolejną okazją do wyścigu – w przystrojeniu, w ilości zapalonych zniczy i odwiedzonych grobów, a nawet spotkanych znajomych.

„Zdążysz zawsze na swój pogrzeb...”

Podróż na cmentarz jest istną katorgą – z powodu wspomnianych wcześniej korków na drogach. Ale podróż publicznymi środkami transportu jest katorgą podwójną. Brak powietrza, wzajemne ignorowanie stref prywatnych wokół pasażerów, nieprzyjemny zapach spalin (a często nie tylko spalin) – to tylko część atrakcji zapewnionych 1 listopada.

Wśród „czterokołowych żółwi” zdarzają się piraci drogowi, którym można by zaśpiewać fragment piosenki Jana Wołka: „zdążysz zawsze na swój pogrzeb, wolniej, wolniej, mądrzej”. Jak wskazują policyjne statystyki, Święto Zmarłych (popularnie tak nazywane) należy do jednego z kilku, które zabierają rzesze ludzi. Nie dziwi więc akcja „Znicz” – polegająca na wzmożonych patrolach drogówki.

Jedna pani, drugiej pani

Prócz wszelkich niedogodności w autobusach, pojawia się jedna ciekawa możliwość – przysłuchiwanie się rozmowom całkiem obcych ludzi. Udało mi się usłyszeć rozmowę dwóch pań, które zgrabnie przeszły od otwierania lufcików w zimie w domkach letniskowych, poprzez politykę i ubolewanie nad brakiem kultury wśród młodzieży, do kwestii cmentarzy. Nie, nie było wyciszenia, no i po co? Póki można trzeba się pochwalić przebytym dystansem (w ty, swoistym wyścigu), wspomnieć o swoim zmęczeniu.

Najstraszniejsze było to, że jedna z pań była już dwie godziny „w terenie”, w związku z czym nie odwiedzi już swojej matki (do której i tak zagląda nieczęsto), mieszkającej kilometr od cmentarza. Kto jest ważniejszy – jeszcze żywi czy już zmarli? Wszak ci pierwsi i tak przejdą kiedyś do grupy drugich. Tylko czy warto czekać aż tak długo z odwiedzinami?

Zobacz także:

Wojciech Bryda OFFline profil autora

Autor: Wojciech Bryda

Napisz do autora

Artykuły (14) Galerie (0) Średnia ocen (4.25)

Wiek: 22 | Miejscowość: Lublin | Kraj: Polska

O mnie: "Nie odkładaj niczego na później. Ani zakupów, ani dentysty, a przede wszystkim miłości. Bo nagle ktoś czy coś wyłączy nam prąd w środku dnia i pstryk." Agnieszka Osiecka

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

1153 miejsce

Komentarze: 6

Sortuj komentarze:

Wojciech Bryda 02.11.2008 12:59

Ocena: Ocena pozytywna 58 Ocena negatywna 61

Wszystkich uważnych i mniej uważnych, przepraszam za mały błąd merytoryczny: mianowicie zabawy we Wszystkich Świętych organizowane są w Meksyku - nie w Hiszpanii, jak to napisałem. Niby język prawie ten sam, ale jednak kraj inny. A co kraj to obyczaj.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lucyna Rozlatowska 01.11.2008 19:35

Ocena: Ocena pozytywna 56 Ocena negatywna 62

słomka nie zgodzę się z tym rzadkim odwiedzaniem. W jeden z weekendów byłam na cmentarzu i okazało się, że osób chodzących tam częściej jest sporo. Z reguły to oczywiście osoby starsze, ale nie można generalizować.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paweł Rotmański 01.11.2008 19:30

Ocena: Ocena pozytywna 59 Ocena negatywna 64

+ Interesujący tekst.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Michał Padiasek 01.11.2008 17:12

Ocena: Ocena pozytywna 59 Ocena negatywna 51

"święto Zmarłych"? Tak nazywane było za PRLu, kiedy władza próbowała zapomnieć o religii. Bardzo dobry artykuł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maria Padenko 01.11.2008 12:45

Ocena: Ocena pozytywna 53 Ocena negatywna 64

jak wyżej , wg statystyki 9 na 10 Polaków wybiera się na groby bliskich, prawdopodobnie gdyby nie dwa dni świat (kościelnych i państwowy) groby byłyby puste odwaedzane od niechcenia przy okazji , taka jest nasza mentalność . bo jak mawiał kolega "liczy się pamięć modlitwa a nie wszechobecne i modne dewoctwo "

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 01.11.2008 09:09

Ocena: Ocena pozytywna 56 Ocena negatywna 61

świetny artykuł :)
czasem zabawny i w sumie ..zgodny z prawdą....
pozdrawiam :):)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.