Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

26774 miejsce

80 lat temu żonę Stalina znaleziono martwą. To było samobójstwo?

8 listopada 1932 roku, na oficjalnym bankiecie, zorganizowanym po defiladzie z okazji 15 rocznicy rewolucji bolszewickiej na Kremlu, pijany Stalin, publicznie upokorzył żonę. Kilka godzin później, 9 listopada, Nadieżda już nie żyła.

Kartka z kalendarza, pomysł i wykonanie Ewa Naukowicz-Wójcik / Fot. Ewa Naukowicz-WójcikNadieżda Alliłujewa pierwszy raz zobaczyła Stalina, gdy miała zaledwie 6 lat. Dziesięć lat później, Józef Wissarionowicz był już przyjacielem rodziny, a Nadjeżda, najpierw zakochaną w nim gimnazjalistką, później sekretarką, a wreszcie żoną.

Zdaniem niektórych, małżeństwo zawarte w roku 1919, wcale nie było zwieńczeniem ich płomiennej miłości, lecz "skutkiem" gwałtu, którego to Stalin dopuścił się na młodziutkiej Nadieżdzie.

Niektórzy badacze twierdzą, iż Stalin został przyłapany przez ojca dziewczyny i zmuszony do zawarcia związku małżeńskiego, inni posuwają się o krok dalej, snując przypuszczenia, że ów haniebny czyn Stalina przyczynił się nie tylko do wypowiedzenia, przez dobiegającego czterdziestki Stalina sakramentalnego "tak", lecz tłumaczy także późniejsze napięte stosunki Stalina z synem, zagadkową śmierć Nadieżdy, a także aresztowanie jej braci i sióstr.

Po ślubie młoda para zamieszkała na Kremlu, ale większość czasu spędzała w daczy nazywanej „Zubałowo”, we wsi Usowo, pod Moskwą. Na pozór był to ciepły otwarty dom, w którym oprócz Nadieżdy i Józefa mieszkali także członkowie ich rodzin, lecz w istocie bezustannie dochodziło tu do nieporozumień, kłótni, a nawet awantur.

Wrażliwa Nadieżda nie potrafiła zaakceptować okrucieństwa i cynizmu władzy i zgodnie z własnymi przekonaniami dobierała sobie przyjaciół, choć doskonale wiedziała, że jej mąż nie pochwala tych wyborów. Nie kryła się również z otwartą krytyką terroru Armii Czerwonej, kolektywizacji, czy prześladowań politycznych, co naturalnie wzbudzało gniew, nieznoszącego sprzeciwu dla własnych poczynań Stalina.

Zdesperowana Alliłujewa ponoć dwukrotnie uciekała z małą córką Swietłaną
z domu, lecz ostatecznie zawsze do niego wracała. Wierząc biografom, to właśnie wtedy u Nadieżdy zaczęły pojawiać się coraz częstsze myśli samobójcze, a na domiar złego, brat, Paweł, przywiózł jej z Berlina, w tajemnicy przed Stalinem, damski rewolwer „Browning".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.