Osoby spoza regionu nikogo nie skojarzą, ale nie o to chodzi, to są dane marginalne, podałem listę tylko po to, by przedstawić spektrum osobowości. Są na tej liście dyrektorzy, prezesi, nauczyciele, aktor, księża, właściciele, ludzie bogaci i kształceni, są społecznicy i jest ona… szatniarka. Postać, która na pierwszy rzut oka, zupełnie tutaj nie pasuje. A jednak pasuje, bo to właśnie ona prowadzi w tym plebiscycie, na chwilę obecną ma już 416 głosów, za nią długo długo nic i dopiero Paweł Palcat, aktor, z 89 głosami.
Nie będę ukrywał, że wzruszyłem się nieco i uśmiechnąłem pod nosem, bo odzyskałem wiarę, w to że czasy jeszcze całkiem nie spsiały. Nadal mogę wierzyć, że to nie kasa i nie uroda jest wyznacznikiem osobowości i tego, co takiemu człowiekowi się należy, że jeszcze można mieć serce dobre i nic ponadto i że znajdą się ludzie, który za to dobre serce odwdzięczą się swoimi głosami i sympatią.
Bo Pani Jolanta jest szatniarką wyjątkową. Zaparzy herbaty, wysłucha, doradzi na tyle na ile potrafi, nie ucieka przed ludźmi i ich problemami. Może nie dysponuje jakąś szeroką wiedzą naukową, ale w tym przypadku ma znacznie coś cenniejszego. Ma wiedzę życiową, ma doświadczenie i ma czas, by nią każdego obdzielić. To jest dopiero osobowość roku, która nie potrzebuje ani pieniędzy ani pleców ani łokci, by wygrać. Bo Pani Jola jest człowiekiem a tylko człowiek może mieć osobowość.
Dlatego to o niej dziś postanowiłem napisać, odpocząwszy od polityki, w której coraz mniej ludzi i ich serca, a coraz więcej pustych frazesów, brzmiących nieludzko.
Autor: Piotr Cybulski
Tekst pierwotnie opublikowany na stronie
piotrcybulski.eu