Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
Drażni mnie mieszanina łez, alkoholi, seksu i grubszej gotówki oraz przepięknych, inteligentnych kobiet i facetów, którzy w przyrodzie w ogóle nie występują. A jednak, „wzruszenie ściskało mnie za gardło”…
Nie czytam tego rodzaju literatury. Nie pociąga mnie i nie mam czasu na czytadła. Ale chwilowo na kuracji w Inowrocławiu, miałam go trochę za dużo, a zaintrygowało mnie, gdy w bibliotece ktoś powiedział, że czytając “Samotność w Sieci” płakał i śmiał się, a ktoś inny - wzruszył na to ramionami. Dlatego kilka lat po premierze książki (a także filmu) zdecydowałam się przeczytać książkę Janusza L. Wiśniewskiego.Zobacz także:
Artykuły
(20)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.97)
Wiek: 3 | Miejscowość: Gronowo Elbląskie | Kraj: Polska
O mnie: Podoba mi się, ale nie znam autora: "Propaganda jest przeciwieństwem artylerii - im lżejsza, tym dalej niesienie". Dlatego i ja staram się pisać bez zadęcia, chociaż nie mogę przysiąc, że mnie czasem nie poniesie ;)
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 02.05.2009 21:48
Co tam! Kiedyś musi być pierwszy raz. Chcę powiedzieć, że jak skończę antybiotyki, to zaproszę Cię na drinka na skypie :))
Stefania Najsarek 02.05.2009 21:22
Elżbietko, już nie muszę czytać, wszystko pięknie o romansie w sieci opowiedziałaś. :)
Tylko nie wiem teraz, czy to dobrze, ..... bo i mnie zdarza się pić kawę lub drinka z wirtualnymi znajomymi :))
Autor usunął profil 02.05.2009 19:53
Beatko, dzięki za docenienie mojej wyrwałości. A jeśli chodzi o kwartyle i te drugie, to lepiej mnie nie przepytuj ;)
Autor usunął profil 02.05.2009 17:12
:))) daję Ci słowo, że wytrwam :)))
Autor usunął profil 02.05.2009 16:19
El_Li!
... kwintylowe zróżnicowanie dochodów to coś, z czym stykam się co dzień, nikt nawet w klasy ze mną nie chce grać, a przecież kiedyś umiałem i dziś też bym jeszcze ... jednak poczekaj (ze wzruszeniem) aż ja zapiszę moją osobistą wirtualną samotność na W24... bez przerwy wyłączają mi prąd :-))
...ale jeśli wytrwasz - proszę, nie mów do mnie nigdy: „Jakubku”
_________ mkd
Autor usunął profil 02.05.2009 15:28
"Gra w klasy"..... - dobre! Nie znałam tego :)) No ale rzeczywiście tak jest.
Odbiegam od tematu książki ale to ciekawe: "Polska zajmuje czwarte miejsce wśród 30 krajów OECD w zakresie kwintylowego zróżnicowania dochodów, po Meksyku - 26:1, Turcji - 17:1 i USA - 16:1. U nas dziesięć procent najbogatszych zarabia 13,5 razy więcej niż 10 procent najbiedniejszych. Po nas jest Portugalia - 12,5:1. Średnia OECD to 8,9:1. W Danii i Szwecji najbogatsi nie zarabiają nawet 5 razy więcej niż najbiedniejsi."
Przy takim rozwarstwieniu miłosna "gra w klasy" nie może dziwić.
Autor usunął profil 02.05.2009 14:55
+ To jest to, co lubią tygrysy... "Samotność jest zawsze taka sama. Świat skurczył się do rozmiarów globalnej wioski i coraz łatwiej nawiązać kontakt - jednym kliknięciem, i wszyscy są "na ty". Ale wystarczy trywialny pad serwera albo elektrownia wyłączy prąd... Gdzie jesteście wtedy, wszyscy moi wirtualni przyjaciele? - Czyż nie są, jak pozytywka, do której zagubiono kluczyk? Zastygła w pół gestu baletnica i przerwana w pół dźwięku melodia..."
Warto jednak zauważyć, że "trędowatych" przybywa w zastraszającym tempie... A Miłość obecnie - to również - "gra w klasy"..... -:))) Marr
Majowa książka za recenzję. Skusisz się?
(odsłon: +631)