Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Książki > „Anioły i Demony” Dana Browna. Czytadło. Naprawdę nic więcej

Pozycja materiału w rankingach:

64305 miejsce

Dział: Książki

Ocena: 0pkt

Oceń:

„Anioły i Demony” Dana Browna. Czytadło. Naprawdę nic więcej


Świat fikcji literackiej jako pasożyt świata rzeczywistego.

 / Fot. OkładkaCzytelnik. Z jaką wiedzą powinien wejść w świat danego utworu literackiego? Co decyduje o jego całkowitym poddaniu się odkrytemu światu i regułom w nim obowiązującym? Co sprawi, że pozwoli narratorowi, bez odrobiny sceptycyzmu, snuć wątki, wprowadzać postaci, puentować związki zachodzące między nimi? Idealny typ czytelnika to ten, który nie tylko współpracuje z tekstem, ale przez tekst jest stwarzany.

Zaufanie do narratora. Zaufanie do autora



Dzieło literackie opisuje świat, który przyjmujemy na wiarę. To przewaga, co może wydać się w pierwszej chwili paradoksalne, światów literackich. Literatura daje nam wrażenie istnienia światów, w których pojęcie prawdy jest niepodważalne. Ilu dowodów potrzebujemy, aby być przekonanym, że śmierć Generała Sikorskiego była wynikiem nieszczęśliwego wypadku czy zamachu, ilu zaś by utwierdzić się w przekonaniu, że bohater „Przemiany” Franza Kafki z dnia na dzień staje się karaluchem? Kogo darzymy większym zaufaniem historyka czy literata?

Historyk musi być przygotowany do zmiany swojego stanowiska, do zweryfikowania wiedzy wobec nowych faktów. Aby przyjąć, że bohater w „Przemianie” jest karaluchem wystarczy jedno zdanie narratora. Pojedyncze stwierdzenie bez wyprowadzania jakiegokolwiek dowodu. Dlatego ufam narratorowi „Przemiany” i podobnie jak rodzina nieszczęśnika nie zadaję pytania – jak to możliwe?

Świat literacki ograniczony będzie jedynie wiedzą narratora i wyobraźnią autora. Ten ostatni powinien zdawać sobie sprawę, iż mimo przyjmowania „na wiarę” świata, który opisuje dzieło literackie, musi być godny zaufania. W świecie rzeczywistym zasada ta jest równie ważna, co zasada prawdy. Różnica między światem rzeczywistym a literackim leży w stopniu zaufania.

Inny jest też rodzaj zaufania, jakim obdarzam historyka, inny ten, którym obdarzam Franza Kafkę. Kiedy czytam utwory Kafki jestem gotowa uwierzyć, że człowiek jednej nocy może stać się insektem. W innej sytuacji doskonale zdaję sobie sprawę, że to niemożliwe. Jednak, kolejny paradoks, powody, dla których darzę zaufaniem historyków są o wiele bardziej złożone niż powody, które utwierdzają mnie w przekonaniu, zostańmy przy Kafce, że Józef K. został rankiem aresztowany w swoim mieszkaniu.

Zobacz także:

Beata Adamczyk OFFline profil autora

Autor: Beata Adamczyk

Napisz do autora

Artykuły (3) Galerie (0) Średnia ocen (5.00)

Wiek: 62 | Miejscowość: Radom | Kraj: Polska

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

2560 miejsce

Komentarze: 1

Sortuj komentarze:

Paweł Mazur 07.05.2009 12:28

Ocena: Ocena pozytywna 69 Ocena negatywna 59

Przekombinowałaś. To moje prywatne zdanie. Kojarzy mi się to z rozmową krytyków w filmie Superprodukcja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.