Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Teatr > „Czarna Mańka Królowa Przedmieścia”

Pozycja materiału w rankingach:

1857 miejsce

Dział: Teatr

Ocena: 10pkt

Oceń:

„Czarna Mańka Królowa Przedmieścia”


31 lipca w Parku Rydza-Śmigłego zobaczyć można było spektakl w przedwojennych klimatach w ramach tegorocznego ArtParku.

"Czarna Mańka" / Fot. Weronika Trzeciak„Czarna Mańka” w reżyserii Dariusza Kunowskiego to spektakl taneczno-muzyczny oparty na legendzie o Czarnej Mańce, warszawskich balladach: „Boso ale w ostrogach” Stanisława Grzesiuka, „Warszawskich balladach podwórzowych” Bronisława Wieczorkiewicza i felietonach Stefana Wiecheckiego „Wiecha” oraz na „Szlagierach starej Warszawy - śpiewniku andrusowskim” Stanisława Wielanka.

Jak podaje legenda, Czarna Mańka była pierwszą damą przedmieścia, kurtyzaną, kobietą, która sama chciała decydować o swoim życiu. Rozkochiwała w sobie bogatych mężczyzn, by wyciągnąć od nich pieniądze. Do czasu, gdy sama zakochała się w wolskim złodzieju Antku i to jemu oddała swe serce. Nie wiemy jednak, czy istniała naprawdę czy była tylko wymysłem. Najstarsi warszawiacy utrzymują, że tak, wspominając o niej przy okazji sentymentalnych powrotów do przedwojennych czasów.

Stanisław Wielanek w „Szlagierach starej Warszawy” tak opisuje tę postać: „Kim była Czarna Mańka? Czy istniała naprawdę, czy jest postacią fikcyjną, egzotycznym zjawiskiem warszawskich nizin? Dyskusja trwa. Podtrzymują ją wypowiedzi starszych mieszkańców naszego miasta, którzy opowiadają o Czarnej Mańce, pamiętając przedwojenną stolicę, chociaż każda z tych osób inaczej opisuje tę postać. Z całą pewnością Czarna Mańka jest wspaniałą legendą i jako taka istnieje w każdej dzielnicy Warszawy. Pierwsza dama Powiśla i Woli, dama do towarzystwa doliniarzy i nożowców, a kochanka frajerów, którzy płacą za jej ciało...”.

"Czarna Mańka" / Fot. Weronika TrzeciakSpektakl rozgrywa się w przedwojennym lokalu, w którym zbiera się szemrane towarzystwo. Dużo się pije, gra w karty i tańczy sztajery, tanga i walce. Spory rozstrzygane są za pomocą pięści i noży, rzadko polubownie. W lokalu zjawia się Czarna Mańka i próbuje uwieść przebywających tam mężczyzn, ku ogólnemu niezadowoleniu pozostałych pań. Jej wyzywające zachowanie rzuca się w oczy. I nie może skończyć się to dobrze…

Do tańca przygrywa kobieca kapela „Czarne Motyle” – melodie starych praskich akordeonistów. Usłyszeć można m. in. „Balladę czarnej Mańce”, „Boso ale w ostrogach”, „Komu dzwonią”, „Choć z kieszeni znikła flota”.

Spektakl robi wrażenie, można dzięki niemu przenieść się w czasy przedwojennej Warszawy, a piękne melodie sprawiają, ze nogi rwą się do tańca. Jest to miłosna historia o Czarnej Mańce, Czarnym Antku i Czarnym Franku.

Sztuka jest dziełem teatru offowego Scena Lubelska 30/32, który powstał w 2005 roku. Jego założycielami są Dariusz Kunowski i Piotr Zgorzelski z grupy tanecznej Dom tańca.
Weronika Trzeciak OFFline profil autora

Autor: Weronika Trzeciak

Napisz do autora

Artykuły (150) Galerie (114) Średnia ocen (4.64)

Wiek: 27 | Miejscowość: Warszawa, Kraków | Kraj: Polska

O mnie: Absolwentka Polonistyki na UW oraz studiów podyplomowych na UJ. Ponadto miłośniczka książek, dobrego kina i tańca latino.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 0

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.