Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > „Czy gra Pan w golfa?”

Pozycja materiału w rankingach:

22926 miejsce

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 47pkt

Oceń:

„Czy gra Pan w golfa?”


Tagi:

„Golf jest grą, której celem jest uderzyć bardzo małą piłkę w jeszcze mniejszy dołek narzędziem wyjątkowo źle skonstruowanym do tego celu” - sir W. Churchill.

 / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Golfball.jpgPowołana w ubiegłym roku przez Sejm RP komisja hazardowa, usilnie poszukująca czegoś „na cmentarzu”, „stacji benzynowej” oraz w restauracji „Pędzący Królik”, zajęła się nieoczekiwanie promocją i reklamą gry zwanej - golfem.

Golf, dyscyplina sportowa robiąca zawrotną karierę na całym świecie, z powodu jej niezaprzeczalnych walorów sportowych i towarzyskich, również w Polsce robi od kilku tygodni oszałamiającą wręcz karierę. Nieoczekiwanie znalazła się ona w centrum uwagi wszystkich polityków, członków komisji śledczej, a tym samym wszystkich ogólnopolskich mediów. Sztandarowym pytaniem, członków komisji hazardowej wobec zasiadających przed nią świadków jest banalny wydawałoby się zwrot - „Czy gra Pan w golfa?”.

Dla zobrazowania problematyki poruszanej przez polityków, na początek zasięgnijmy co nie co z historii tej ekscytującej gry. Prekursorami gry w „golfa” jako dyscypliny rozrywkowo-zabawowej, byli starożytni Celtowie ponad 2000 lat temu. Wraz z ich zamiłowaniem do „podróżowania” po całej niemal Europie, dotarli z nią do Galii, Niderlandów oraz w konsekwencji na Wyspy Brytyjskie. Na tych że Wyspach pieczołowicie pielęgnujący tradycję przodków Szkoci, uczynili z niej grę narodową.

O jej popularności i masowym charakterze, świadczyć może zapis z 1457 roku, w którym to, król Szkocji James IV wydał restrykcyjny edykt, zabraniający gry w golfa swoim rodakom. W okresie licznych i przeciągających się w tym okresie wojen z Anglią, poddani króla zamiast wprawiać się w strzelaniu z łuku i podnoszeniu kwalifikacji rycerskich, tracili cenny czas na uderzanie kijem w piłkę.

Zobacz także:

Jarosław Grondys (v.S) OFFline profil autora

Autor: Jarosław Grondys (v.S)

Napisz do autora

Artykuły (9) Galerie (0) Średnia ocen (3.88)

Wiek: 45 | Miejscowość: Bielsko-Biała | Kraj: Polska / Szwajcaria / Niemcy

O mnie: Góral z urodzenia i pochodzenia , czyli odporny na innowacyjność i trudny do przekonania. Niepoprawny optymista , praktyk i realista. Zwolennik rozwiązań prostych i przejrzystych ułatwiających życie. Działacz i społecznik z natury , cierpliwy ale... więcej

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

2501 miejsce

Komentarze: 19

Sortuj komentarze:

Jarosław Grondys (v.S) 13.02.2010 00:55

Ocena: Ocena pozytywna 72 Ocena negatywna 65

Tadeuszu,moje zdanie o politykach chyba znasz ? artykuł jest o golfie :) :) dyscyplinie sportowej mało znanej mi jak również wielu rodakom , dlatego inspiracją do napisania o nim było podłoże "komisji hazardowej" i tego czym się zajmują posłowie w niej. Wiesz dobrze że ta szanowna komisja niczego nie dowiedzie , jest to kolejna "gra na górze" nie mająca nic wspólnego z "grą w golfa" !!!!! Artykuł jest "ironią" na to co tam się dzieje , wiadomo że "miłośmikami" są biznesmeni i politycy PO :) dlatego z przekorą napisałem że szczególne zainteresowaniem wykazuje poseł Stefaniuk itd.
Wiadomo że był lobbing , że było i jest kolesiostwo w polityce itd. tego nie zmienimy mozemy jedynie "ograniczyć" takie procedery itd. ale wiemy też dobrze że Kępie i Wassermanowi zależy na kompromitacji PO i Tuska - nie o dobro kraju.
Czyli efekt pracy komisji będzie "zerowy" a kto na tym straci? - ja się obawiam najbardziej o tą "szlachetną grę" , która jest Bogu Ducha jest winna!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tadeusz Śledziewski 12.02.2010 23:32

Ocena: Ocena pozytywna 44 Ocena negatywna 42

Już jestem! I spieszę, po przerwie nadrabiać zaległości. Dobrze, że natrafiłem w pierwszym podejściu na Twój artykuł. Jak coś spaprzę to zapewne mi wybaczysz. Piszesz, jak zawsze, z dużą znajomością poruszanego tematu. Mam jednak trudności w ocenie twojego pozycjonowania się w politycznej przestrzeni. Może to wina wyjścia z rytmu, co poskutkowało obniżeniem percepcji. Wnioskuję jednak, jakobyś PiS-owi i PSL-owi przypisywał lobbowanie za "golfowaniem". Jeśli jestem w błędzie, to mnie z niego wyprowadź. Piszesz; "....... nie widzimy niestety większego zainteresowania innych ugrupowań politycznych tą grą, a w szczególności Platformy Obywatelskiej.". Tymczasem ja przy pierwszym "wklepaniu" w Googlach znajduję:http://www.wprost.pl/ar/173394/Drzewiecki-lobbowal-takze-za-golfem/. Co Ty na to? Jeszcze raz proszę Cię wyprostuj mnie, albo naprowadź na właściwą drogę. Bo być może te wszystkie artykuły o Rychu, Krzychu i Zbychu, to najzwyklejsze ich szkalowanie, gdy tymczasem są Oni jedynymi szlachetnymi ludźmi w Polsce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 12.02.2010 21:02

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 38

Ryszardzie, na kurniku spędziłem chyba ponad rok grywając w szachy, jakoś przejadło się, ale jak Jarek wybudowałby pole golfowe, to dlaczego nie? Ma zapał, nie tylko poczucie humoru, więc kto wie...... Poza tym Jarku, kawałek ciekawej historii przytoczyłeś w tym artykule i to nawet, nawet.... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ryszard Jan Zagórski 12.02.2010 20:56

Ocena: Ocena pozytywna 40 Ocena negatywna 48

Dający do myślenia ten materiał. Trochę humorystycznie, ale dużo tu ciekawych informacji. Ja podsłuchów się nie boję, bo w golfa nie gram. Piłeczkę jedną, uszkodzoną przywiozłem kiedyś z wycieczki rowerowej. Odwiedziliśmy pole golfowe w Binowie k. Szczecina i trafiło mi się jak ślepej kurze ziarno. Natomiast mogę zaproponować partyjkę - w szachy

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 12.02.2010 20:24

Ocena: Ocena pozytywna 44 Ocena negatywna 49

Samo życie jest dziwaczne, jak te kije do golfa a ciężkie tak samo jak ich cały zestaw.. Niby małe preludium do gry, już mam za sobą. Zapewne sama gra byłaby może i przyjemną, gdyby nie mieszano sportu z polityką. W naszym kraju, nawet grę w golfa potrafi się upolitycznić :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Anna Krajewska 12.02.2010 20:16

Ocena: Ocena pozytywna 42 Ocena negatywna 46

Antoś;);)Edukację wstępną zapewne już masz...;)Tzw"dołki,"dołeczki","doły",przeżył i przeżywa każdy z nas..')

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 12.02.2010 20:12

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 39

Jedna i u mnie się znajdzie, pozostaje tylko kwestia mojej edukacji w tej magicznej grze i chyba jakieś bardzo pokręcone kije przydały by się. Oby tylko nie pokręcona tak, jak te nasze media:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jarosław Grondys (v.S) 12.02.2010 20:04

Ocena: Ocena pozytywna 43 Ocena negatywna 46

Piłeczki mam .....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 12.02.2010 20:02

Ocena: Ocena pozytywna 47 Ocena negatywna 38

Jarku, zapytam wprost, czy grasz w golfa?

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.