Pozycja materiału w rankingach:
„Golf jest grą, której celem jest uderzyć bardzo małą piłkę w jeszcze mniejszy dołek narzędziem wyjątkowo źle skonstruowanym do tego celu” - sir W. Churchill.
Powołana w ubiegłym roku przez Sejm RP komisja hazardowa, usilnie poszukująca czegoś „na cmentarzu”, „stacji benzynowej” oraz w restauracji „Pędzący Królik”, zajęła się nieoczekiwanie promocją i reklamą gry zwanej - golfem.Zobacz także:
Artykuły
(9)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.88)
Wiek: 45 | Miejscowość: Bielsko-Biała | Kraj: Polska / Szwajcaria / Niemcy
O mnie: Góral z urodzenia i pochodzenia , czyli odporny na innowacyjność i trudny do przekonania. Niepoprawny optymista , praktyk i realista. Zwolennik rozwiązań prostych i przejrzystych ułatwiających życie. Działacz i społecznik z natury , cierpliwy ale... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
Jarosław Grondys (v.S) 13.02.2010 00:55
Tadeuszu,moje zdanie o politykach chyba znasz ? artykuł jest o golfie :) :) dyscyplinie sportowej mało znanej mi jak również wielu rodakom , dlatego inspiracją do napisania o nim było podłoże "komisji hazardowej" i tego czym się zajmują posłowie w niej. Wiesz dobrze że ta szanowna komisja niczego nie dowiedzie , jest to kolejna "gra na górze" nie mająca nic wspólnego z "grą w golfa" !!!!! Artykuł jest "ironią" na to co tam się dzieje , wiadomo że "miłośmikami" są biznesmeni i politycy PO :) dlatego z przekorą napisałem że szczególne zainteresowaniem wykazuje poseł Stefaniuk itd.
Wiadomo że był lobbing , że było i jest kolesiostwo w polityce itd. tego nie zmienimy mozemy jedynie "ograniczyć" takie procedery itd. ale wiemy też dobrze że Kępie i Wassermanowi zależy na kompromitacji PO i Tuska - nie o dobro kraju.
Czyli efekt pracy komisji będzie "zerowy" a kto na tym straci? - ja się obawiam najbardziej o tą "szlachetną grę" , która jest Bogu Ducha jest winna!!!!!
Tadeusz Śledziewski 12.02.2010 23:32
Już jestem! I spieszę, po przerwie nadrabiać zaległości. Dobrze, że natrafiłem w pierwszym podejściu na Twój artykuł. Jak coś spaprzę to zapewne mi wybaczysz. Piszesz, jak zawsze, z dużą znajomością poruszanego tematu. Mam jednak trudności w ocenie twojego pozycjonowania się w politycznej przestrzeni. Może to wina wyjścia z rytmu, co poskutkowało obniżeniem percepcji. Wnioskuję jednak, jakobyś PiS-owi i PSL-owi przypisywał lobbowanie za "golfowaniem". Jeśli jestem w błędzie, to mnie z niego wyprowadź. Piszesz; "....... nie widzimy niestety większego zainteresowania innych ugrupowań politycznych tą grą, a w szczególności Platformy Obywatelskiej.". Tymczasem ja przy pierwszym "wklepaniu" w Googlach znajduję:http://www.wprost.pl/ar/173394/Drzewiecki-lobbowal-takze-za-golfem/. Co Ty na to? Jeszcze raz proszę Cię wyprostuj mnie, albo naprowadź na właściwą drogę. Bo być może te wszystkie artykuły o Rychu, Krzychu i Zbychu, to najzwyklejsze ich szkalowanie, gdy tymczasem są Oni jedynymi szlachetnymi ludźmi w Polsce.
Autor usunął profil 12.02.2010 21:02
Ryszardzie, na kurniku spędziłem chyba ponad rok grywając w szachy, jakoś przejadło się, ale jak Jarek wybudowałby pole golfowe, to dlaczego nie? Ma zapał, nie tylko poczucie humoru, więc kto wie...... Poza tym Jarku, kawałek ciekawej historii przytoczyłeś w tym artykule i to nawet, nawet.... :)
Ryszard Jan Zagórski 12.02.2010 20:56
Dający do myślenia ten materiał. Trochę humorystycznie, ale dużo tu ciekawych informacji. Ja podsłuchów się nie boję, bo w golfa nie gram. Piłeczkę jedną, uszkodzoną przywiozłem kiedyś z wycieczki rowerowej. Odwiedziliśmy pole golfowe w Binowie k. Szczecina i trafiło mi się jak ślepej kurze ziarno. Natomiast mogę zaproponować partyjkę - w szachy
Autor usunął profil 12.02.2010 20:24
Samo życie jest dziwaczne, jak te kije do golfa a ciężkie tak samo jak ich cały zestaw.. Niby małe preludium do gry, już mam za sobą. Zapewne sama gra byłaby może i przyjemną, gdyby nie mieszano sportu z polityką. W naszym kraju, nawet grę w golfa potrafi się upolitycznić :)
Anna Krajewska 12.02.2010 20:16
Antoś;);)Edukację wstępną zapewne już masz...;)Tzw"dołki,"dołeczki","doły",przeżył i przeżywa każdy z nas..')
Autor usunął profil 12.02.2010 20:12
Jedna i u mnie się znajdzie, pozostaje tylko kwestia mojej edukacji w tej magicznej grze i chyba jakieś bardzo pokręcone kije przydały by się. Oby tylko nie pokręcona tak, jak te nasze media:)
Autor usunął profil 12.02.2010 20:02
Jarku, zapytam wprost, czy grasz w golfa?
Na cętce źrenicy i w obiektywie: owady i bezkręgowce (2)
(odsłon: +160)