Pozycja materiału w rankingach:
Jak confetti wysypane na płótno... Tysiące barwnych punktów, z których wyłaniają się obrazy Georgesa Seurata, przyprawiają o prawdziwy oczopląs publiczność podziwiającą jego dzieła.
Francuski neoimpresjonista Georges Seurat (1859-1891) jest twórcą kierunku pointylizmu. Frankfurckie muzeum sztuki współczesnej Schirn prezentuje retrospektywę jego malarstwa. Wystawa nosi tytuł „Figura w przestrzeni” i przedstawia 60 prac z muzeów i prywatnych zbiorów. Można na niej zobaczyć obrazy, studia olejne oraz rysunki.
Seurat był kontrowersyjną postacią. Szokował krytyków mnogością małych kolorowych plamek, kanciastymi, zgeometryzowanymi kształtami, które umieszczał jak statystów w przestrzeni. W 1884 roku „Salon paryski” odrzucił udział jego obrazu w wystawie impresjonistów. Seurat wystawiał więc swoje obrazy na „Wystawie malarzy niezależnych” gdzie został dostrzeżony przez malarza Paula Signaca i Camille Pissarra, którzy później przejmą jego styl. Jego obrazy znalazły licznych zwolenników w Belgii. W lutym 1887 roku wystawiono w Brukseli „Niedzielne popołudnie na wyspie Grande-Jatte” i jego obrazy marynistyczne. Na przełomie lat 1887/88 Seurat zmienił tematykę obrazów i dostosował swą technikę do wnętrz (powstają wtedy obrazy „Modelki”, „Parada” i „Cyrk”).
Pointylizm Seurata miał zdecydowany wpływ na wielu znanych malarzy, jak Cezanne, Vincent van Gogh, Paul Gauguin, Matisse aż po Picassa. Jednak żaden z tych malarzy nie osiągnął podobnych efektów jak Seurat. Ta fascynująca technika do dziś inspiruje i będzie nadal inspirowała wielu artystów.Zobacz także:
Artykuły
(91)
Galerie
(99)
Średnia ocen
(4.84)
Miejscowość: Frankfurt | Kraj: Niemcy
O mnie: "Kobieta Renesansu" napisano o mnie, bo spełniam się w wielu dziedzinach. Od 1987 mieszkam w Niemczech. Moje zawody: magister wychowania fizycznego, rehabilitantka, fizjoterapeutka, trenerka relaksacji, terapeutka poradnictwa życiowego,... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Piotr Wierzbicki 26.05.2010 13:18
A ja dziękuję za to, że mogę czytać tak ciekawych ludzi.
Isabella Degen 22.03.2010 00:15
Dziękuje za opinie. Szczególnie dziękuję Ani za tak zwięzłe i profesjonalne rozszerzenie tematu pointylizmu, to cenne uzupełnienie dla tego artykułu.
Anna Sobol 21.03.2010 23:51
"Bardzo trudno jest w krótkim tekście opisać twórczość, technikę, pokrótce opisać życie artysty i na dodatek zachęcić do oglądania wystawy. Tutaj zostało to zrobione po mistrzowsku"
- w pełni zgadzam się z tą opinią - brawo za popularyzację Sztuki w zwięzły, ciekawy sposób! 5* za temat, przekaz i docenianie ogromnego szczęścia jakim jest mozliwość uczestniczenia w takich wydarzeniach artystycznych.
Co do poitylizmu(technika "plamkowa") i dywizjonizmu(zasada rozbicia plamy barwnej na kolory składowe), to stosowany tak rygorystycznie jak u Seurata daje często efekt sztuczny i zbyt wykoncypowany, ale jako rewelacyjne odkrycie ogromnych mozliwości malarskich zastosowania prostych praw optyki - nie do przecenienia!
Efekty, jakie daje budowanie koloru wprost na płótnie i wykorzystanie zjawiska sumowania się barw w oku, zamiast mieszania składników na palecie są od tej pory podstawą dobrego warsztatu i źródłem ogromnej satysfakcji dla widzów wrażliwych na kolor. To jak efekt kwadrofonii w porównaniu z płaskim dźwiękiem mono. Ale nie zapominajmy, że dawni mistrzowie stosując o wiele subtelniejszą technikę laserunku(przezroczystych warstw barwnych - na przemian ciepłych i zimnych) tworzyli głębię koloru pełną niuansów, które porównałabym z kolei z urodą dźwięku czarnej płyty - niezrównaną dla smakoszy odrzucających nowsze technologie...
Jadwiga Rudnicka 21.03.2010 22:50
Bardzo ciekawy artykuł,opisujący kierunek w sztuce zwany pointylizmem.
Tego typu malarstwo zachęca do głębszej refleksji,ponieważ perspektywa oraz określony kąt widzenia,pod jakim patrzy się na dzieło,powodują w naszej wyobraźni różne skojarzenia.Myślę,że w obecnych czasach,kiedy wchodzimy w świat sztucznej techniki trójwymiarowej w mediach,będącej pewną iluzją,związaną z naszymi oczami,tym bardziej należy cenić możliwość bezpośredniego kontaktu z dziełem.Ten prosty, ale jednocześnie wysublimowany sposób powstawania obrazu,pełen jest ekspresji i treści twórczych.
Nie każdy oczywiście będzie miał możliwość odwiedzenia muzeum we Frankfurcie,ale,dzięki Autorce artykułu, każdy może
w jednym momencie ożywić cząstkę ducha historii we własnej wyobraźni...
Andrzej Szelbracikowski 21.03.2010 10:41
Pointylizm Seurata nie jest moją ulubioną "techniką". Znacznie bardziej wolę obrazy Jean Paul Gauguina, Matisse'a czy też van Gogh'a - tak jak Oni ten świat widzieli czy też malowali!
Ale...w czasie moich nauk na HAW mieliśmy świetnego P'sora od rysunku Aktu, figuratywnego...Wilhelma Bush'a który kochał cyrk, i starał się bardzo tę miłość do aktu & cyrku, koni etc., nam - swoim studentom przekazać! Myślę iż coś z tego pozostało po dziś dzień. za artykuł *5
pozdrawiam serdecznie
Isabella Degen 21.03.2010 09:41
Dziękuję ! Staram się informować i nie zanudzać.
Damian ☮ Mosz 21.03.2010 09:22
Bardzo trudno jest w krótkim tekście opisać twórczość, technikę, pokrótce opisać życie artysty i na dodatek zachęcić do oglądania wystawy. Tutaj zostało to zrobione po mistrzowsku. Pozdrawiam.
Adam Podgórski 21.03.2010 09:16
Ciekawe! Masz szczęscie, że możesz to ogladać.
Grammy 2012: Adele najjaśniejszą gwiazdą gali w Los Angeles
(odsłon: +9109)