Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Teatr > „Filozofia po góralsku”. Rekolekcje... w warszawskim Teatrze Studio

Pozycja materiału w rankingach:

30531 miejsce

Dział: Teatr

Ocena: 5pkt

Oceń:

„Filozofia po góralsku”. Rekolekcje... w warszawskim Teatrze Studio


Coraz częściej odczuwamy natłok medialnych informacji, które tworzą chaos, poczucie zagubienia, przenikają do naszego codziennego życia w nadmiarze, przytłaczają. Po przedstawieniu wśród wychodzących osób usłyszałam komentarz: „Jakie mądre i piękne rekolekcje".

Znakomite i niezwykłe felietony ks. Józefa Tischnera czytałam nieraz, ale czy można je „przenieść” do teatru… Wybierałam się na ten spektakl i… wybierałam, bo premiera była w warszawskim Teatrze Studio we wrześniu 2005 roku. W
końcu udało się i było warto, bo tekst podany przez wspaniałych aktorów przemawia inaczej, mocniej.

Spektakl w reżyserii Ireny Jun i Wiesława Komasy i w ich wykonaniu to nie jest zwykły teatr – to dynamiczna rozmowa po góralsku dwojga znakomitych aktorów. Nie ma sceny, wszystko dzieje się w foyer, blisko widowni, która siedzi po dwóch stronach podestu. Ascetyczna scenografia nie konkuruje z tekstem – najważniejsza jest myśl księdza Tischnera, czyli filozofowanie po góralsku, proste i piękne opisanie pradawnej myśli filozoficznej na… dzisiejsze pojmowanie.

Tekst został tu nieco uproszczony i podzielony na części poświęcone różnym filozofom, którzy oczywiście… okazują się góralami z Podhala. Jak to pisał ks. Tischner: "bo na pocątku nie było Greków ino wsędy byli górole…Grecy to nie byli Grecy, ino górale, co udawali greka". Sympatycznymi przerywnikami tej niezwykłej konwersacji są przyśpiewki góralskie i para urodziwych tancerzy w tradycyjnych, góralskich strojach.

Ogromną wartością inscenizacji „Filozofii po góralsku” - niestety już coraz rzadszą - jest piękne aktorstwo. Przez prawie półtorej godziny dwójka aktorów jest właściwie sami na scenie, cały czas utrzymując barwny i żywy kontakt z widzami. Po prostu - zachwycają. Wspaniały, mądry tekst, świetny góralski „zaśpiew” Ireny Jun, żwawe przytupy i podhalańskie „Hej!” Wiesława Komasy dodają uroczej autentyczności i humoru. Pojawiają się także nawiązania do dzisiejszej polityki w kontekście uczciwości, pokusy władania ludźmi poprzez bogactwo, żądzy władzy. Tutaj słyszymy znaczące beczenie baranów, które dobiega do wnętrza chaty.
Alicja Pionkowska OFFline profil autora

Autor: Alicja Pionkowska

Napisz do autora

Artykuły (99) Galerie (5) Średnia ocen (4.57)

Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

O mnie: "Jestem kim jestem, niepojęty przypadek jak każdy przypadek" cyt. Wisława Szymborska

Ostatnie artykuły autora:

55 miejsce

Komentarze: 0

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.