Wójt podwarszawskiej gminy Raszyn remontuje drogi i biblioteki tak, aby zdążyć przed jesiennymi wyborami. Tymczasem, lokalni pismacy prześcigają się w publikacjach na temat działalności wójta i Urzędu Gminy. Ruszył przedwyborczy wyścig.
Raszyn położony jest na południe od Warszawy, znają go ci, którzy robią zakupy w CH Janki bądź stoją w korkach na Al. Krakowskiej. To tyle jeśli chodzi o rys geograficzny. Dodam jeszcze fakt historyczny, którym szczycą się mieszkańcy Raszyna – tutaj książę Józef Poniatowski zatrzymał inwazję wojsk austriackich w kwietniu 1809 roku, pomagając wojskom napoleońskim.
Do wyborów przez remont
Wracając jednak do tematu. Gorączka nadchodzących wyborów zaczęła się w mojej gminie dość wcześnie, bo już na wiosnę. Wójt Piotr Iwicki ruszył z robotami drogowymi, które teraz nerwowo kończy. Rozkopano większość ulic wokół urzędu gminy i w dalszych okolicach. Położono chodniki. Nowe, eleganckie, bo z kostki brukowej. Gminny budżet pokrył także remont biblioteki. Ale na razie trudno z niej korzystać, gdyż zabrakło funduszy na jej wyposażenie.
"Gazetowa bitwa"
Ciekawsze, a nawet nieco zabawne rzeczy dzieją się obecnie, gdy do wyborów samorządowych zostało około dwa i pół miesiąca. Otóż do domów mieszkańców Raszyna dotarło kilka wydawnictw, w których ujawniane są malwersacje i nadużycia w Urzędzie Gminy.
Pierwszy dotarł do moich rąk. Nazywany wśród mieszkańców „reżimowym” – Kurier Raszyński, wydawany jest przez obecnego wójta. Kilka dni potem w skrzynce pocztowej znalazłam pismo Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Raszyńskiej.
Zaraz po nim przyszedł, jak na razie ostatni z tej serii, „Biuletyn Radnych Gminy Raszyn”.
Czego nie wie obywatel, wyjaśni mu dziennikarz
Wydawnictwa te postanowiły „oświecić” mieszkańców gminy ukazując, w jaki sposób rządzi wójt Iwicki oraz inni przedstawiciele wyborców w Raszynie.
Radni oskarżają wójta i jemu przychylnych o niegospodarność, załatwianie własnych interesów kosztem gminy oraz umniejszanie działań Rady Gminy.
„Kurier Raszyński” wychwala pana wójta i jego decyzje, ukazuje kolejne sukcesy oraz zarzuca radnym nielojalność i błędne decyzje podejmowane na sesjach Rady Gminy. Redakcja martwi się również, tegorocznym "urodzajem" kandydatów na wójta – widocznie pan Iwicki boi się, że drugiej kadencji wyborcy mu nie podarują.
Natomiast Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Raszyńskiej obarcza winą za zły stan gminy i wójta i radnych i urzędników, a dodatkowo opisuje kilka bardzo „ciekawych” działań wójta, które były niezgodne z prawem.
Zatem, w mojej gminie na razie trwa „gazetowa bitwa” na słowa i wskazywanie prawdy – przy czym każdy ze wskazujących ma swoją. Jedni demaskują drugich, ujawniają fałszerstwa i nadużycia władzy.
Mieszkańcom Raszyna nie pozostaje nic innego jak tylko czekać na dalszy rozwój wydarzeń lub czasopism.