Pozycja materiału w rankingach:
„Memento mori”. Aby zrozumieć życie, trzeba zaprzyjaźnić się ze śmiercią – mówi Gunther von Hagens, twórca tzw. plastynacji zwłok, który chce przybliżyć nam śmierć i złamać tabu wokół ludzkiego ciała. Aktualnie jego prace można oglądać w Offenbach/Frankfurt.
Wystawa budząca mieszane uczucia, oscyluje pomiędzy życiem i śmiercią. Fascynujące plastynaty ciał, zarazem wywołują dreszcz na widok postaci ludzkich bez skóry, w najróżniejszych, bardzo estetycznych pozach. Wystawy te mają swoją historię, można by się jej doszukać w teatrach anatomicznych, w muzeach historii naturalnej, przez gabinety figur woskowych i aż do pokazów plastynatów ludzkich.
Od zarania człowiek znał metody mumifikacji zwłok, mamy na to wiele namacalnych dowodów jakZobacz także:
Artykuły
(98)
Galerie
(107)
Średnia ocen
(4.82)
Miejscowość: Frankfurt | Kraj: Niemcy
O mnie: "Kobieta Renesansu" napisano o mnie, bo spełniam się w wielu dziedzinach. Od 1987 mieszkam w Niemczech. Moje zawody: magister wychowania fizycznego, rehabilitantka, fizjoterapeutka, trenerka relaksacji, terapeutka poradnictwa życiowego,... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
Piotr Wierzbicki 26.05.2010 12:43
Ludzie nie zdają sobie sprawy że działalność Gunthera von Hagensa, poprzez pokazywanie gotowych i oryginalnych modeli człowieka, zmniejsza tak pospolite molestowanie i bezczeszczenie ciał ludzkich w prosektoriach. Współczesna medycyna nie ma innej możliwości jak ciąć, wycinać, wymieniać, wyskrobać, wyrzucić do muszli klozetowej (widziałem na własne oczy) i wiele, wiele innych niegodziwości. Kiedy oglądamy taką wystawę określamy pewne wyznaczniki a te każą nam mieć szacunek do każdej formy życia. Oczywiście z tym sprzedawaniem części ludzkich ciał w plasterkach Gunther von Hagens niewybaczalnie przegioł. No ale zastanówmy się tak serio, który wielki geniusz tego Świata był w 100% zdrowy na umyśle? Albo też analizując poetów?! Nic nie ma za darmo, coś kosztem czegoś.
Isabella Degen 25.04.2010 17:03
To jest odpowiedż dla Joli, jeden z komentarzy do jej artykułu.
Komentarz został usunięty!
Powód usunięcia:
2007-08-14 18:05:26 Komentarz został usunięty przez:Paulina Plizga
Społeczeństwo dzieli się na zwolenników i przeciwników Hagensa. Mi jego działania nie przeszkadzają, powiem więcej - ułatwiają nauke. Osoby których ciała są wykorzystywane do plastynacji świadomie i dobrowolnie oddały je Hagensowi jeszcze za życia. Dlaczego mam to potępiać?Tym bardziej, że studiuje fizjoterapie i anatomie człowieka mogę zobaczyć jedynie na obrazku, ponieważ fizjoterapeuci nie mają wstępu do prosektorium. Hagens umożliwił studentom takim jak ja możliwość zobaczenia całego ludzkiego ciala na żywo, właśnie takim jakie ono jest. A jak kogoś obrzydza, to powiem tak: wszyscy tak wyglądamy, tylko wiekszosc nie zdaje sobie z tego sprawy.
Jeżeli jednak ktoś chciałby obejrzeć wystawe to ma taką możliwość w sierpniu:
W dniach 25-26 sierpnia Fundacja im. Zbyszka Cyganiewicza organizuje wycieczkę
do Gubina na wystawę plastynacji Gunthera von Hagens. Informacje na
temat Plastynarium znajdują się na stronie link
Isabella Degen 22.04.2010 15:52
Zgadzam sie nie trzeba podzielać opinii innych, trzeba mieć zawsze swoje zdanie na każdy temat. Z pełnym szacunkiem dla zdania Joli, ale ja man inne!
Adam Lutostański 09.04.2010 18:28
Ciekawe ale mnie najbardziej zastanawia skąd zostały wzięte te ciała. Były chyba jakieś kontrowersje?
Jolanta Paczkowska 09.04.2010 17:05
I kolejny przykład braku rzetelności (więcej tu - link ):
"Każdy kto ma styczność z medycyną lub z zawodami paramedycznymi, nie będzie kwestionował sensu tej wystawy i nie będzie ona budziła najmniejszych zastrzeżeń".
"Każdy","najmniejszych zastrzeżeń"? - A skąd to Autorka wie?
W sieci można znaleźć wiele wypowiedzi ludzi związanych z medycyną (w tym w stopniu profesora), którzy nie podzielają ww. opinii.
Isabella Degen 02.04.2010 23:42
Dziękuję wszystkim za komentarze, za odwagę wypowiedzi, bo tak myślę sobie, że w większości tej odwagi brakuje i dlatego tak mało komentarzy.
Janina Bieleńko 02.04.2010 22:13
Twój artykuł zbił mnie z pantałyku. Jako że nie znałam wcześniej słowa "plastynat" oglądałam Eksponaty (z dużej litery bo z całym szacunkiem dla darczyńców ciał) z wystawy jako "plastikowe" rzeźby!
Teraz sama nie wiem , co myśleć, bo nie mam wiedzy z tej dziedziny. Nawet sobie nie wyobrażałam, że po śmierci w człowieku można "zatrzymać" stan układu nerwowego czy krwionośnego. Natomiast w trakcie czytania przyszło mi na myśl czy nie dojdzie do tego, że osoby, które nie chcą zamienić się w kupkę prochu, nie zadeklarują siebie na Eksponat... i odwracam stronę i znajduję potwierdzenie.
W sumie nie mam też odpowiedzi na pytanie, dlaczego wystawa cieszy się taką ekstra popularnością. Czy ktoś może robił badania na ten temat? Osobiście bardziej interesuje mnie jak ta węwnętrzna maszyneria funkcjonuje i czy mi dobrze służy a nie jak wygląda.
Natomiast przypomniała mi się jedna wystawa, wielce poznawcza. Duże zdjęcia dzieci po aborcji. Albo raczej tego, co z nich zostało. I nie rozumiem dlaczego takich poglądowych i edukacyjnych wystaw się młodzieży nie pokazuje, zamiast ględzenia czy to w świeckim, czy kościelnym środowisku. Te faktograficzne obrazy mogą się śnić po nocach i być bardziej skuteczne dla szerzenia postawy "ochrony życia od poczęcia" od najsurowszych zakazów. Bardzo dziękuję za artykuł, który przedstawił nieznaną mi sferę ludzkiej działalności na granicy nauki i sztuki. Pozdrawiam, Janina
Autor usunął profil 02.04.2010 22:11
Znam sprawę i pamiętam jak aż huczało w mediach na ten temat... Jak nie kler, to IPN, zawsze ktoś na przeszkodzie... Taki to już dziwny kraj.... Najgorsze jest to, że w Polsce historię się przeinacza i wykorzystuje do swoich politycznych potrzeb... Dalej bez komentarza, gdyż szkoda sobie wieczoru psuć:)
Isabella Degen 02.04.2010 21:50
Do Polski von Hagensa nie wpuszczą, wpuszczono amerykańską wystawę Roya Glovera (2009 Warszawa). Przerzuciłam wszystko co było w internecie na ten temat i dowiedziałam się, że powodem dlaczego nie wpuszczono von Hagensa do Polski (spiegel.de 1.03.2005 powołuje sie na doniesienia IPN ) była działalność jego ojca podczas II wojny światowej jako członka SS, w latach 1939/40. Gunther von Hagens (ur.1945) tłumaczy się niewiedzą o przeszłości ojca, i nie dziwię się temu, bo jako mieszkaniec dawnego NRD, nie maiał się czym chwalić. Ilu takich wtedy było i żyło? Ile lat musi jeszcze upłynąć aby animozje polityczne wygasły? Przecież pokolenie SS-manów już prawie wymarło. Wojna jest okrutna i ma swoje bezlitosne prawa.
Autor usunął profil 02.04.2010 18:58
Kilka lat temu von Hagens planował założenie zakładu plastynacji w Sieniawie Żarskiej w Lubuskiem, gdzie kupił obiekty po starej fabryce. Wywołało to jednak protesty mieszkańców oraz władz miejscowości. Ostatecznie plastynator musiał zrezygnować ze swoich planów ze względu na polskie prawo, które zakazuje przewozu ludzkich zwłok przez granicę osobom prywatnym. Także w Polsce, to tylko pomarzyć o takiej wystawie.....
Majowa książka za recenzję. Skusisz się?
(odsłon: +631)