Pozycja materiału w rankingach:
Dwie kobiety obserwują dziwny przesuwający się po niebie obiekt. W pewnym momencie wokół zapada cisza: - Nie było słychać kroków, samochodów, nawet szumu drzew i wiatru... jakby wszystko zamarło - mówi Eliza, uczestniczka niezwykłego zdarzenia sprzed 15 lat.
Było już ciemno na ulicy. Idziemy od przystanku na ulicy Grabiszyńskiej. Między budynkami nad placem Pereca pojawiają się dziwne światła. Wolno przesuwa się coś oświetlone światłami. Wokół zapanowała nienaturalna cisza. To było tak intensywne doznanie, że zapamiętałyśmy je obie bardzo dobrze. Nie było słychać ludzkich kroków, samochodów, nawet szumu drzew i wiatru... jakby wszystko zamarło. Stałyśmy w miejscu z podniesionymi głowami i patrzyłyśmy na przesuwający się minimalnie przedmiot na niebie. Migał światłami, było ich sześć wzdłuż jakby wydłużonego kształtu. Różne kolory. Moja siostra pamięta więcej, ponieważ ja w tym momencie musiałam stracić świadomość. Obie ocknęłyśmy się w tym samym miejscu patrząc w górę, ale nic już tam nie było.
Przeżycia Elizy zawierają kilka interesujących elementów np. dziwna nienaturalna cisza zwana "czynnikiem OZ", jaka wystąpiła podczas obserwacji obiektu, "utrata czasu" itd. Są to typowe czynniki występujące w przypadkach kontaktu z UFO na całym świecie. Interesująca jest także relacja mówiąca o incydencie, który wydarzył się 10 lat później! W nim właśnie stykamy się ze zjawiskiem „missing time”. Wskazuje to, iż Eliza oraz jej siostra mogły zostać "wzięte" na pokład obserwowanego przez siebie, nieznanego obiektu latającego. Zdaniem samej Elizy, jest to bardzo możliwe. Zobacz także:
Artykuły
(69)
Galerie
(5)
Średnia ocen
(3.90)
Wiek: 29 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Dziennikarz i publicysta. Szef Projektu NPN - www.npn.org.pl zajmującego się badaniem i dokumentowaniem niezwykłych zjawisk.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 15.10.2007 20:06
A ja widziałam..anioły....leciały takim kluczem jak żurawie...i już nie wiedziałam, czy to żurawie, czy anioły?
Najgorsze jest to, że nie czułam absolutnie żadnego bólu głowy, więc w pomieszaniu swoim pytam...Gdzie jest światło? Kto zgasił światło?
Zbigniew Kowalewski 15.10.2007 19:58
Ja miałem wczoraj okazję widzieć na niebie wyraźne, pojedyncze światło o siódmej rano. Niebo było bezchmurne, bez gwiazd. Było tylko to światło, a nawet pionowo ustawiony obiekt. Nie poruszało się, więc nie byl to helikopter ani inny statek powietrzny. Wcale nie mówię, że to UFO. Nie jestem zbyt wierzący, więc unikam ogłaszania kolejnego cudu, ale skoro jest takie forum opinii i świadków piszę o tym, co mi się przydarzyło. Mam to w pamięci, a nie przyszło mi to do głowy uwieczniać, bo każdy może powiedzieć, że to fotomontaż
Piotr Łukaszewski 15.10.2007 19:41
Poprzednia wypowiedź to słaby żart :) Za artykuł plus i proszę o jeszcze.
Piotr Łukaszewski 15.10.2007 19:40
Dlatego unikam klubów i dyskotek (migające światła), co prawda nie cierpię na ból głowy po spożyciu, ale bardzo niemiła jest nienaturalna cisza w wykonaniu żony :))))
Autor usunął profil 15.10.2007 19:16
Mialem podobne przezycia :) Najpierw migajace swiatla, potem nienaturalna cisza, a nastepnie okropny bol glowy :)))