Pozycja materiału w rankingach:
Na stronach „New York Timesa” można znaleźć artykuł chwalący polskie dokonania w czasie kryzysu. Według autora, Polska, jako jedyny kraj regionu, świetnie sobie radzi z globalnym kryzysem ekonomicznym, a polskie miasta przeżywają reemigrację.
Kilka dni temu premier Donald Tusk z ministrem finansów Jackiem Rostowskim „przyszli się chwalić polskim sukcesem”. Mowa tu oczywiście o konferencji prasowej na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych i słynnej czerwonej mapie Europy, na której Polska, jako jedyny kraj wyróżniona jest zielonym kolorem. Ma on, w przeciwieństwie do agresywnego czerwonego, symbolizować stabilność i mocne nerwy polskiej gospodarki. Podczas gdy wszystkie czerwone pola ozdobione są minusem Polska wychodzi na plus, na plus 1,1 proc. O tyle według oficjalnych doniesień wzrósł PKB w Polsce w drugim kwartale 2009 roku.
Jak przypomina jednak „New York Times”, powołując się na rozwój Łodzi, to także zasługa zagranicznego kapitału. Procter & Gamble, Fujitsu i Infosys Technologies to jedni z największych pracodawców w tym mieście. Ponadto ta pierwsza firma zamierza w niedługim czasie otworzyć kolejną swoją fabrykę na terenie Łodzi. Do podobnego posunięcia przygotowuje się także znana na całym świecie IKEA. Jednak prawdziwym miłym prezentem dla mieszkańców Łodzi będzie fabryka Della, produkująca podzespoły do komputerów. Według wstępnych szacunków ma ona dać około 3 tys. nowych miejsc pracy. Zobacz także:
Artykuły
(5)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(5.00)
Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
O mnie: Absolwent UWr i student UE we Wrocławiu.
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
Rafał Rozmus 05.09.2009 14:28
Dziękuję bardzo za zaproszenie, jak będę w Łodzi to chętnie skorzystam. Jak państwo mogą zauważyć w tytule jest NYT, który twierdzi, że Łódź rozkwita. Ja sam o tym nie jestem przekonany i rzeczywiście wiem, że wiele osób z Łodzi dojeżdża do pracy do Warszawy i z taśmą produkcyjną i też się zgadzam. Pozdrawiam:)
Ewa Łazowska 01.09.2009 22:06
Oby, Danielu, Twoje słowa były prorocze. A póki co - proponuję by jednym z punktów programu oprowadzania Rafała po Łodzi był np. Księży Młyn i sąsiadujące z nim ruiny wielkiej tkalni, gdzie gościł przecież w roku 1987 Jan Paweł II. Faktycznie. Nowa fontanna przed Teatrem Wielkim, oraz choćby zjeżdżalnia na Fali - to trochę za mało by powiedzieć, że nasze miasto kwitnie i rozkwita dalej.
Daniel Siwak 01.09.2009 17:16
Rafale zapraszam do Łodzi... Oprowadzimy Ciebie po mieście i zobaczysz, że mimo wszystko to miasto nadal stoi w miejscu niż kwitnie. Może od czasu do czasu zbudują jakąś fontannę, wybudują nowe miejsca pracy, ale nie nazwałbym tego rozkwitem :-] Kilka tysięcy mieszkańców jeździ do Warszawy pracować, dlaczego...? Rozkwitu jeszcze nie ma. Rozkwit dopiero przed nami...
Ewa Łazowska 01.09.2009 15:35
Zgadzam się z Markiem. Łódź to przede wszystkim dostarczyciel taniej siły roboczej do pracy na taśmie produkcyjnej. Autora artykułu zapraszam do Łodzi. Niech zobaczy całe kwartały śródmiejskich ulic, które powoli zamieniają się w ruinę. Taki stan dotyczy także budynków zabytkowych, które świadczą przecież i o historii mojego miasta i o jego aktualnej kondycji.
Marek Jurkiewicz 01.09.2009 11:01
Ja jakoś nie widzę, żeby Łódź kwitła. Bezrobocie w Łodzi spada, bo wykształceni ludzie uciekają za granicę. A niedawno zbudowane zakłady oferują pracę niemal wyłącznie przy taśmie i to za głodową pensję .
Otwarcie galerii handlowej Sky Tower we Wrocławiu
(odsłon: +449)