Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Portfel > Gospodarka > „Solidarność” chce założyć związek zawodowy w sklepach Lidl

Pozycja materiału w rankingach:

32732 miejsce

Dział: Gospodarka

Ocena: 10pkt

Oceń:

„Solidarność” chce założyć związek zawodowy w sklepach Lidl

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • 2006-11-02 08:06
  • Odsłon: 4686
  • Komentarzy: 1

Magdalena Zawiślak jako pierwsza Polsce odważyła się i założyła "Solidarność" w sklepie "Lidl" w Gorzowie. Przyjechała do Katowic, żeby pomóc pracownikom ze śląskich sklepów tej sieci. Niestety ochrona nie wpuściła jej na teren placówek.


Magdalena Zawiślak (druga z lewej) i Łukasz Jarczyński (drugi z prawej) założyli w gorzowskim Lidlu związek zawodowy/fot. Dziennik Zachodni W województwie śląskim jest najwięcej sklepów "Lidla" w Polsce - około 20. Nic zatem dziwnego, że od naszego regionu emisariusze z Gorzowa zaczęli swą akcję. - Nie poddajemy się. To dopiero początek - obiecuje pani Magdalena.

Ta niepozorna, delikatna kobieta nie przestraszyła się gróźb pracodawcy i pod osłoną nocy podczas tajnego zebrania pracowników sklepu, którego jest kierowniczką, 23 września powołała do życia organizację związkową.

Zawiślak i kierownik drugiego gorzowskiego "Lidla" Łukasz Jarczyński są dziś bohaterami, ale nieco osamotnionymi. Na 5 tysięcy pracowników sieci do związku zapisało się zaledwie 65 osób. - Ludzie boją się. Pracują ponad siły na ćwierć, pół etatu - mówi Jarczyński.

W województwie śląskim organizacje związkowe działają w Geant, Makro, Praktikerze i Realu. - Wszędzie scenariusz powstawania organizacji był ten sam: pełna konspiracja, próby szykan - oceniają związkowcy.

- Ale wszędzie tam, gdzie jesteśmy, poprawiły się warunki pracy - mówi z przekonaniem Alfred Bujara, przewodniczący Sekcji Krajowej Pracowników Handlu NSZZ "Solidarność". - Najważniejsze jednak, żeby ludzie przestali się bać. Sieć "Lidl" znalazła się w "czarnej księdze" spisanej przez niemieckie związki zawodowe. Są w niej wypunktowane wszystkie uchybienia tego pracodawcy. Maksymalna redukcja kosztów, jak największy obrót przy jak najmniejszej liczbie pracowników, wydłużanie dnia pracy. Dodaje: - Uważam, że to "Lidlowi" powinno zależeć na powstaniu związków zawodowych i zmianie wizerunku.

Chcieliśmy się skontaktować z przedstawicielami sieci "Lidl". Byli nieuchwytni. Pracownica sekretariatu poprosiła o przekazanie pytań faksem i obiecała odpowiedź, ale nie była w stanie powiedzieć, kiedy można się jej spodziewać.

Agata Pustułka - Dziennik Zachodni

Komentarze: 1

Sortuj komentarze:

Joanna Kornas 02.11.2006 11:22

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 49

Hahaha, jeśli ludzie rzeczywiście będą zakładać związki, to Lidl ma przes*** - będzie musiał utryzmywać masę ludzi, którzy nie będą nic robić, tylko zajmować się sprawami związkowymi. Co nie zmiania faktu, że to akurat by się przydało. Sama raz słyszałam krótką rozmowę kasjerem w Lidlu blisko mnie, że jedna nie weźmie rzadnego zastępstwa za drugą, bo sama pracuje już 7. dzień bez przerwy... Szkoda, że nasz państwo dociska drobnych przedsiębiorców, a nie zajmie się różnej maści marketami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.