Pozycja materiału w rankingach:
Ta budowla znajduje się w miejscowości Kolonia Górki położonej w pobliżu Garwolina. Jest to jedyna piramida w Polsce, do której powstania miało przyczynić się... UFO.
„To było prawdopodobnie w 1978 roku, w wigilię 24 grudnia gdzieś około godziny 21, szedłem wzdłuż lasu. W pewnym momencie, na niebie pojawiło się kilkanaście, różnych wielkości, kul białego światła. Była noc, a tu nagle wszędzie dookoła zrobiło się jasno, nie wiedziałem, co się dzieje, przestraszyłem się, to było naprawdę niesamowite. Kule powoli przemieszczały się wzdłuż lasu, tuż nad drzewami. W pierwszej chwili pomyślałem, że to pewnie jakiś samolot, ale co było bardzo dziwne świetlne kule nie wydawały żadnego dźwięku. Szybko zdałem sobie sprawę, że oto właśnie obserwuję coś nie z tej Ziemi. Światła zniknęły po kilku minutach. Po tym zdarzeniu zacząłem odczuwać bardzo silną potrzebę postawienia przed domem piramidy, to dziwne, ale dokładnie wiedziałem jak ma ona wyglądać. Jestem przekonany, iż idea jej zbudowania pochodziła wprost od UFO” – stwierdził pan Adam Głowala, który ok. dziewięć lat temu na swoim gospodarstwie postawił piramidę. Budowla od samego początku wzbudziła ogromne zainteresowanie i do dziś dnia ściąga do gospodarstwa wielu turystów.
No przecież rzadko się zdarza, aby ktoś na wsi miał przed domem piramidę. Rzeczywiście tego typu konstrukcja stojąca pośrodku sadu śliwkowego robi duże wrażenie. Osoby regularnie medytujące we wnętrzu piramidy odczuwają jej pozytywny wpływ na zdrowie. „Osobiście w niej medytuję, to mnie uspokaja i wycisza. Po takich seansach czuję się wyraźnie lepiej”- opowiada pan Głowala. Również, jego żona pani Kazimiera mówi, iż przebywanie w piramidzie napełnia ją dobrą energią. Co więcej, jest przekonana, że jej obecność w pozytywny sposób wpływa na otaczającą ją zieleń. Ale na piramidzie nie kończą się niezwykłości, z którymi zetknąłem się odwiedzając gospodarstwo państwa Głowali.
Pod koniec maja 2004 roku pan Adam jadąc ciągnikiem spostrzegł na swoim polu cztery niezwykłe okręgi. Miały różną wielkość, a największy z nich miał 5 metrów średnicy. Świadek stwierdził, iż trawa w ich obrębie była tak jakby przygnieciona, co więcej zauważył również, że była częściowo wypalona. Dwa miesiące później, czyli w czerwcu 2004 roku, pan Głowala spostrzegł, iż ok. 50 metrów dalej pojawiło się kilka nowych kręgów. Z tym miejscem związane są jeszcze inne niezwykłe opowieści. Jak opowiada pan Głowala pewnego dnia, gdy szedł ścieżką wzdłuż pola, nagle poczuł, że jest przez coś obserwowany, było to niezwykle silne, jeżące włos na głowie, uczucie.
Oprócz tego córka państwa Głowali oraz jej koleżanka opowiadają jak kilka lat temu przechodziły obok tego pola i w pewnym momencie spostrzegły błysk bardzo mocnego, jaskrawego światła. Światło nagle rozbłysło tuż za ich plecami. To było bardzo dziwne, nie mają zupełnie pojęcia, co to mogło być. Pani Kazimiera Głowala również w pobliżu tamtego miejsca wielokrotnie widywała niezwykłe kule białego światła. Zobacz także:
Artykuły
(74)
Galerie
(5)
Średnia ocen
(3.93)
Wiek: 29 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Dziennikarz i publicysta. Szef Projektu NPN - www.npn.org.pl zajmującego się badaniem i dokumentowaniem niezwykłych zjawisk.
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1578)