Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
Jak pogodzić się z tragicznym losem? Jak przejść przez życie, kiedy świat staje nam naprzeciw? Takie pytania wiele lat temu zadawał sobie Mieczysław Staniak - bohater mojego reportażu i autor tytułowej sentencji.
Stary polski magnetofon Unitry, wyprodukowany jeszcze w latach siedemdziesiątych, to jedna z cenniejszych rzeczy pana Mieczysława Staniaka. Dziś dzieciaki śmiałyby się widząc, jak ktoś używa takiego starocia. Lecz był on świadkiem tysięcy rozmów. Jego szpule przewinęły kilometry taśm a mikrofon nagrywał głosy ludzi, mówiących z całego świata. Zobacz także:
Artykuły
(1)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.33)
Wiek: 29 | Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
Adam Sobal 07.12.2008 09:09
+ Panie Piotrze, gratuluję pięknego debiutu. Wchodząc do tego dziennikarskiego domu w24 pokazujesz, żeś jest człowiekiem wrażliwym na ludzkie nieszczęście i pomoc człowiekowi nie jest Ci obca. Budzi to szacunek. Potrafisz też spojrzeć na sprawy rzeczowo, bez babskiej egzaltacji i bez nadmiernego rozgadania. To dobrze prognozuje na przyszłość.
Ludzkie losy są dla dziennikarza smaczną pożywką. Można się nią nasycić ze smakiem, ale też można ją przetrawić nieumiejętnie i ból wywołać u siebie i u innych. Dlatego śmiem twierdzić, że tylko wrażliwy człowiek powinien być dziennikarzem, aby jego praca pożytek przynosiła innym, a nie tylko zmartwienia i różne kłopoty.
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1578)