Za moją ścianą dzieją się złe rzeczy. Tak po sąsiedzku. Odbieram przekaz na żywo. Fonię mam w stereo, a czasem nawet w dolby surround. Nośnikiem wizji jest jedynie moja wyobraźnia. Jedynie albo aż.
Zobacz także:
Artykuły
(60)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.64)
Wiek: 27 | Miejscowość: Chorzów | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Zenon Wredny 15.12.2008 08:28
Nieważne jak pięknych słów użyjesz, zło zawsze będzie złem. Tak styl jest ważny, ale mnie się wydaje, że ważniejsze jest to zło zobaczyć i nie przejść nad tym obojętnie. Ty Jakubie zareagowałeś tak jak potrafiłeś najlepiej, opisując to. Może ci młodzi ludzie nie są świadomi swoich problemów, odziedziczyli krzyk po swoich rodzicach. Pomimo wszystko dobrze mieć takiego sąsiad.
Ira Kasprzak 04.12.2008 18:10
(+) dla Ciebie.
Bezradność, niedojrzałość, zagubienie - rodzice i ich dzieci.
Rodziców zawstydzić, dzieciom pomóc.
Jakub Lepiorz 04.12.2008 14:56
Nie chciałem nikogo publicznie obgadać, chciałem pokazać, co dzieje się z rodziną, kiedy zamiast rozmawiania się "wrzeszczy". Co do interwencji, ostatnio akurat sytuacja wygląda na tyle normalnie, że interwencja nie wydaje mi się wskazana. Dziękuję wszystkim za uwagi, za krytykę, to dla mnie bardzo ważne. Być może tekst jest niedojrzały, być może w nieodpowiedni sposób podszedłem do tematu- ale w końcu człowiek uczy się całe życie ;) Świadom swoich niedoskonałości, zapamiętam na przyszłość wszystkie rady.
Judyta Rykowska 04.12.2008 10:55
moze trzeba cos zrobic? zainterweniowac? wyslac linka ze strona do artykulu, moze sie cos zmieni/?
Katarzyna Pucek 03.12.2008 13:43
a mi się podoba styl, właśnie dobrze, reportersko opisane, taka stylizacja. Co d osytuacji, jweśli będąsiniaki jakieś wieksze na tych dzieciakach czy babie, to chyba nie ma się nad czym zastaanwiać.
Marek Bonarski 03.12.2008 06:59
Tekst jest niedojrzały, zaś słuchanie i komentowanie publiczne kojarzy mi się z niezdrowym plotkarstwem. A tyle się gada co trzeba zrobić gdy jest się świadkiem przemocy domowej. Jak widać - trzeba publicznie obgadać...
Łukasz Wolski 02.12.2008 20:04
Tekst nie czyta się łatwo. Trochę porwany. Nie pasuje mi w ogóle część "Dodo-edukacja".
Sprawa oklepana, pełno programów etc.
Tekst byłby super, gdyby nastąpiła interwencja.
A tak, to bez przekonania, jak wspomniał Alek.
Autor usunął profil 02.12.2008 18:39
Twój tekst nie przekonuje mnie. Nie jest wiarygodny. Sposób, w jaki opisujesz sytuację, jest niedojrzały i raczej zabawny, niż poważny i tkliwy. Ale życzę dalszych poszukiwań.